- mając na uwadze ostatnie występy tych drużyn, taki wynik można uznać za sporą niespodziankę
- dla Zielonych to pierwsza wygrana od trzech tygodni. Zespół przełamał się w końcówce sezonu i widmo spadku nieco się od niego oddaliło
- jeszcze na kilka minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego prowadził My na Sianie 7:5, ale końcówka meczu to popis Zielonych, którzy w kapitalnym stylu sięgnęli po wygraną