Ubiegły tydzień był przełomowy dla Oliwy Do Ognia. Właśnie wtedy po ponad 220 dniach oczekiwania znów mogła świętować zwycięstwo, lecz za ciosem nie poszła i po starciu z Szopą600 opuściła plac na tarczy. Przewaga Szopy600 zaczęła kształtować się podczas drugiej partii. Wystarczyło kilka chwil od zmiany stron, a licznik zespołu wybił o trzy gole więcej. Kolejno stan pojedynku podwyższali Dawid Łastówka i dwukrotnie Paweł Jeliński, na co rywale zareagowali bramkową akcją wykończoną przez Mateusza Dolnego. Różnica zmniejszyła się do trzech trafień, ale bardziej zawodnicy broniącej się przed degradacją ekipy do przeciwników się nie zbliżyli. Oliwa Do ognia nadal figuruje tuż nad strefą spadkową. Przed nią jeszcze trzy potyczki, w tym dwie z zespołami sklasyfikowanymi za jej plecami. Szopa600 tak jak pod koniec sierpnia, tak i pod koniec czerwca sposób na weterana rozgrywek znalazła, a pozytywne rozstrzygnięcie zaowocowało przebiciem wyniku z kampanii jesiennej.