MFS Gdańsk wie, czym jest walka o najwyższe cele, jak smakuje rywalizacja w ścisłej czołówce oraz lokata na podium, bo przed kilkoma miesiącami spisywał się wyśmienicie. Wiosną 2021 już tak dobrze sobie nie radzi, więc trudno było przypuszczać, że to właśnie on jako pierwszy pozbawi punktów Respect. A jednak. Sklasyfikowany niemal na końcu stawki MFS Gdańsk urwał oczko niepokonanemu liderowi III ligi grupy „B”, choć patrząc na to, jak kształtował się rezultat, z takiego rozstrzygnięcia bardziej zadowolony powinien być debiutant. MFS Gdańsk wygrał pierwszą odsłonę środowej batalii. Uderzenia Marka Luby oraz Tomasza Dębskiego po kwadransie boiskowych zmagań zaprocentowały przewagą zespołu, którą przez kolejny kwadrans z powodzeniem utrzymywał. W trakcie drugiej partii kolejnego skutecznego ciosu już nie wyprowadził, za to w ataku przełamał się rywal. Respect złapał z przeciwnikiem kontakt i do końca musiał walczyć, by uchronić się przed porażką. Na finiszu obecność na placu boju golem zaakcentował Sylwester Dziewiałtowicz, który swój bogaty dorobek dziś powiększył minimalnie. Respect w Piłkarskiej Lidze Trójmiasta R-GOL debiutował 44 dni temu i przez ten czas aż do dzisiejszego wieczoru cieszył się kompletem zwycięstw.