Crème de la crème do sezonu przystąpił bez nowych zawodników w składzie, obecny na placu był natomiast Radosław Bakulski, choć wcześniej pojawiały się pogłoski, że może on zmienić barwy klubowe. Do transferu zatem nie doszło i zawodnik z dotychczasową drużyną mógł owocną inaugurację rozgrywek. Crème de la crème ze Spoza Studio mierzył się już po raz piąty i dzięki poniedziałkowej wygranej objął prowadzenie w zakresie bezpośredniej rywalizacji z tym przeciwnikiem. Rezultat otworzył Bartłomiej Pietruszka, którego od czasu czerwcowej potyczki na boisku nie oglądaliśmy. Może zatem mówić o udanym powrocie na boiska Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL, szczególnie że na jednym trafieniu nie poprzestał i kilka chwil później ponownie pomógł futbolówce odnaleźć drogę do siatki. W dorobku Spoza Studio jeszcze przed przerwą zagościła bramka kontaktowa, ale nie dane było drużynie doprowadzić do wyrównania ani tym bardziej obrócić szali w swoim kierunku. Przynajmniej remis był jednak bliżej niż w spotkaniu z czwartku.