Przez wiele miesięcy tkwiła w uśpieniu, ale w najmniej oczekiwanym momencie postanowiła o sobie przypomnieć. Klątwa Drużyny Tygodnia znów namieszała, tym razem swym działaniem obejmując Respect, który tak jak Wiosną 2021 przed wpływem fatum się nie uchronił. Przegrał pojedynek z mocno osłabionymi Relinges Kuchniami Marzeń. Po ich stronie wystąpiły duże braki, łącznie z brakiem golkipera, ale pojawili się też nowi zawodnicy. Jednym z nich był Szymon Tarasiewicz, autor jedynej bramki dla zespołu w ramach pierwszej partii. Przewagi do przerwy nie udało się wykreować, za to w ostatnich minutach reprezentanci Relinges Kuchni Marzeń zadali rywalom jeszcze dwa celne ciosy. Najpierw trafił Paweł Mroczek, a w końcówce rezultat ustalił Mateusz Kachelski, który na placu przebywał jedynie podczas drugiej odsłony. Niespodzianka stała się faktem, choć Czarnym sprzyjała też nieskuteczność konkurentów. Kacper Buda nie strzelił, mając przed sobą jedynie pustą bramkę, a chwilę później obił piłką poprzeczkę. Ewidentnie nie był to dobry wieczór dla zawodników Respectu. Trzeba jednak podnieść się, otrzepać pył po boiskowej walce i dalej zmierzać do celu, bo mimo potknięcia jest on naprawdę blisko.