Po spotkaniach na czwartym i trzecim poziomie przenieśliśmy się na drugoligowe podwórko, gdzie w akcji ujrzeliśmy Gazicho oraz Relinges Kuchnie Marzeń. Bordowi od drugiej kolejki porażki nie doświadczyli i dzisiaj uzupełnili serię o kolejny punktowy rezultat, w świetnym stylu meldując się tym samym na półmetku rundy. Dla nich to czwarty z rzędu mecz bez porażki, drugie z kolei zwycięstwo. Relinges Kuchnie Marzeń obrały na zawody taktykę gry dwoma czwórkami, ale obfite zasoby kadrowe na przeciwników, którzy także na brak ławki narzekać nie mogli, nie wystarczyły. Reprezentanci Gazicho od razu ruszyli do przodu, co popłaciło błyskawicznie uzyskanym prowadzeniem, ale niespełna kwadrans później strzał Eliasza Iwosy przewagi ich pozbawił. Nie zwlekali jednak z dążeniem do odpracowania zaliczki i w ciągu 10 minut wyraźnie odskoczyli z wynikiem, który podwyższali Paweł Kotłowski, Maciej Oelberg i dwukrotnie Andrzej Rubets. Gazicho tym razem o losach widowiska przesądza wcześniej niż przysłowiowym rzutem na taśmę, jak miało to miejsce w poprzednich kolejkach.