Dokładnie dwa miesiące temu Nunczaki Orientu wypracowały „dwucyfrówkę”, traktując 11 golami Galacticos Gdańsk. Dzisiaj do swojego rekordu sezonu zbliżyły się na minimalną odległość, tym razem imponując skutecznością podczas konfrontacji z Poraszką 1997 Gdańsk. Dla beniaminka oznacza to niemal identycznych wymiarów porażkę jak w niedawnym starciu z liderem, lecz warto to przyjąć za kolejną dobrą lekcję, z której można wyciągnąć wnioski na czas następnej kampanii, by błędów drużynie przytrafiało się mniej. Zielonym pierwsza odsłona mogła przypominać pierwszą partię pojedynku z MaximusGdańsk.pl. Wtedy również zmagania rozpoczęli obiecująco, prowadząc po paru minutach, by ostatecznie tę partię przegrać 2:4. Przebieg widowiska był dość intensywny. Zanim minęło pół godziny zmagań, piłka zdołała dziewięć razy odwiedzić bramkę, co dwukrotnie częściej umożliwiali jej Czarno-Zieloni. Kłopoty z początku zawodów mieli zatem za sobą, lecz Zieloni nie zamierzali tanio skóry sprzedać, a podjęte działania pozwoliły im na złapanie kontaktu. Wrócili do walki o pełną pulę, ale Nunczaki Orientu zwycięskiego rezultatu nie oddały. To ich siódma wiosenna victoria.