Zarówno Lech i Ja 87, jak i Ambit Pokrycia Dachowe w trzeciej kolejce Wiosny 2021 zagrali na „4” z przodu, ale żadnemu z rywali nie wystarczyło to wtedy, by podnieść z murawy przynajmniej oczko. Dziś natomiast „4” zapewniła jednemu z nich komplet punktów. Szczęśliwcem okazał się Ambit Pokrycia Dachowe, choć przez dłuższy czas na takie rozwiązanie się nie zanosiło… Złoci grali dziś bez swojego kapitana, dysponowali węższą kadrą niż przeciwnicy, ale wygrali pierwszą połowę, choć musieli stratę z początku spotkania nadrabiać. Przy stanie 2:1 mieli wyśmienitą okazję do podwyższenia prowadzenia, lecz rzut karny wykorzystany nie został, co najwyraźniej na finiszu się zemściło. Sprawdziło się, że „w tym szaleństwie jest metoda”. Szalona końcówka w wykonaniu Ambitu Pokrycia Dachowe zaprocentowała odwróceniem losów widowiska. Pięć minut przed gwizdkiem wyrównał Mateusz Maciejczyk, niedługo potem szalę w kierunku zespołu obrócił Sergiej Avkhimowych, a tę pogoń za zwycięstwem zakończył strzałem z „dużego palca” Artur Pawłowski, który najpierw ustawiony był z tyłu, ale podczas drugiej części grał już z przodu. Niewątpliwie był to skuteczny manewr.