Problemy kadrowe dotknęły dziś Poraszkę 1997 Gdańsk. Przez 50 minut czwartkowej potyczki grała w niepełnym składzie, co skrzętnie wykorzystali Galacticos Gdańsk. Rzutem na taśmę zapewnili sobie utrzymanie! Wyprzedzili Vetrex Impro Trójmiasto oraz Ankarę FC, więc nawet jeśli w ostatnim meczu wygra Lumi Shot Bar, to zepchnie Czarno-Zielonych tuż nad kreskę, a nie do strefy spadkowej. Galaktyczni od początku starali się wykorzystać przewagę liczebną, co popłaciło. Celnie strzelali, potrafili zmusić rywali do błędów i po kilkunastu minutach prowadzili już trzema bramkami. Beniaminek też próbował mimo niekorzystnej sytuacji coś zdziałać i udało się zredukować nieco różnicę, lecz w ciągu kwadransa od zmiany stron znów dość wyraźnie podskoczyła wartość po stronie konkurenta, gdy licznik uruchamiali dwukrotnie Szymon Obrębski oraz raz Maciej Kwiatek. Dla Galacticos Gdańsk to rekord sezonu! Liczby wykręcili podobne jak Jesienią 2020, gdy do rozegrania mieli spotkanie więcej, więc zbliżony poziom utrzymali. Obydwie drużyny za kilka tygodni znów oglądać będziemy w rywalizacji trzecioligowców. Poraszka 1997 Gdańsk w najgorszym przypadku zajmie dziewiąte miejsce.