Pomorski Urząd Wojewódzki znakomicie rozpoczął przygodę z rozgrywkami drugoligowców. Kilka dni temu jednym trafieniem pokonał bardzo doświadczoną Oliwę Do Ognia i chciał dalej podążać zwycięską ścieżką. Aspiracje ambitnego beniaminka w czwartek storpedował jednak Klawo Football. Zawodnicy tej drużyny bardzo dobrze otworzyli zawody i po golach autorstwa Tomasza Sroki oraz Mateusza Pagórka cieszyli się z niewielkich rozmiarów przewagi. Błyskawicznie się ona zmniejszyła, ale w ciągu kilku chwil Klawo Football przeprowadził kolejne dwie akcje, po których piłka znalazła się między słupkami. Wynik wskazywał 1:4, lecz beniaminek oczywiście ze swoich dążeń nie rezygnował i ponownie zdołał różnicę zredukować do wielkości jednej bramki. W 20. minucie po raz ostatni złapał z konkurentem kontakt, natomiast w ciągu kilku chwil od rozpoczęcia drugiej odsłony Klawo Football zdobył trzy kolejne bramki, więc licznik po jego stronie wskazywał już „8”, czyli nieco mniej niż na zakończenie niedawnej potyczki z GCE. Urzędnicy, wśród których brakowało dziś Rafała Łabudy, biegu wydarzeń nie zmienili i pierwszy raz od ponad 230 dni zeszli z boiska z niczym.