Niektóre drużyny doczekały się dzisiaj przełamania, ale nie było wśród nich reprezentującej II ligę grupę „A” Oliwy Do Ognia. Nie nawiązała bowiem do występu sprzed 250 dni, gdy nieznacznie z Rehasport Gdańsk wygrała, i tym razem musiała uznać wyższość konkurenta, wyrównującego w ten sposób bilans bezpośrednich gier. Początek mógł jednak wnieść w szeregi Oliwy Do Ognia sporą dawkę optymizmu… Akcja Łukasza Jagodzińskiego oraz Emila Stycznia zapewniła drużynie prowadzenie, lecz radość trwała krótko, bo przeciwnicy pospieszyli z odpowiedzią, a potem szalę zwycięstwa przechylili w swoim kierunku. Symboliczna różnica utrzymała się przez kwadrans. Wtedy drgnęła bowiem wartość po stronie mniej doświadczonego zespołu, który następnie systematycznie zaczął konto uzupełniać o kolejne gole, średnio w tym fragmencie wpływając na wynik co 2,5 minuty. Po hat-tricku zainkasowali Robert Zieliński i Jakub Cichocki, obaj otrzymujący piłki między innymi od Mateusza Bany, który w klasyfikacji asystentów trzyma się mocno w czołówce. Rehasport Gdańsk po raz drugi Wiosną 2021 trafił w „10”, poprzez co w znakomitym stylu zrewanżował się za jesienne niepowodzenie.