Nie był to dobry wieczór dla Go Ropes Hanzy Lider. Obie drużyny Hanzy musiały zmierzyć się z wymagającymi przeciwnikami, żadna dorobku dziś nie powiększyła, ale bliżej pozytywnego rozstrzygnięcia był beniaminek Ekstraligi, który brązowemu medaliście jesiennej odsłony zmagań uległ minimalnie. Leśniewski pozostał jedynym niepokonanym przedstawicielem elity, po raz drugi z rzędu zwyciężył rezultatem 5:4, lecz powtórnie do samego końca musiał drżeć o wynik. Lepiej w mecz weszli zawodnicy beniaminka, którzy jednak prowadzenia nie utrzymali i ostatecznie po pierwszej połowie było po równo. Przez blisko kwadrans stan spotkania się nie zmienił, ale wtedy o swoich strzeleckich możliwościach przypomniał najlepszy snajper halowych rozgrywek, Jakub Filipek, dla którego był to premierowy występ w sezonie. W ciągu kilku chwil zamknął dwie akcje zespołu i od tamtej pory Leśniewski utrzymywał się na czele, choć rywal naciskał, nie tracąc wiary w możliwość pokonania lidera. Jeszcze parę razy piłka bramkę odwiedziła, ale zwycięstwo pozostało po stronie Leśniewskiego.