Wraz z każdym kolejnym występem na AWFiS Kominiorz tracił coraz mniej bramek… 8 w spotkaniu z Go Ropes Hanzą Lider II, 7 w meczu przeciwko Ankarze FC i 6 w grze z Optimą Gdańsk. W czwartek tej tendencji nie podtrzymał, choć okazał się wymagającym przeciwnikiem dla usytuowanego w czołówce ROL.KO. Przed zawodami Karol Wierzba przyznał, że znów liga jest bardzo wyrównana, więc zapewne Pomarańczowi mimo bardziej korzystnej sytuacji w tabeli łatwej przeprawy się nie spodziewali. Obaj konkurenci szybko otworzyli konto strzeleckie, lecz kolejne minuty toczyły się pod dyktando Pomarańczowych, którzy po półgodzinie zmagań prowadzili wyraźnie. Wydawało się, że są na prostej drodze do zwycięstwa, lecz gracze Kominiorza próbowali ich z tej ścieżki zawrócić. Ostatni kwadrans był bardzo zacięty, dostarczył sporej dawki emocji. Łącznie padło niemal 20 bramek, a pięć z nich było autorstwa Dawida Torłopa. Pomarańczowi po blisko 60 dniach znów ukończyli zmagania z dwucyfrową liczbą goli, za to bez kartki mecz zamknął Jan Wierzba, który musiał się pilnować – poprzednio zarobił trzeci żółty kartonik, więc był zagrożony pauzą.