W środę najwcześniej na boisku AWFiS pojawił się Jakub Kudan, ale nie udało mu się wspólnie z jego Fenomenem Polskiej Piłki Nożnej również na mecie dzisiejszego wyścigu o trzy oczka pojawić się przed rywalami. Podobnie bowiem jak równe pół roku temu bezpośrednie spotkanie powyższych teamów zakończyło się pomyślnie dla FT Adrenalin. Spośród Ukraińców jako pierwszy na obiekt przybył kapitan, zaś jako pierwszy na liście strzelców zameldował się Taras Yatsii, otwierając rezultat w siódmej minucie meczu. Nie trzeba było czekać długo, aż ponownie futbolówka znajdzie się między słupkami, za to po golu autorstwa Sergii Nikolenko czas oczekiwania na kolejne trafienie był znacznie dłuższy. Dopiero na niespełna kwadrans przed końcem do sytuacji kontaktowej doprowadził Wojciech Karwacki, lecz gola wyrównującego Fenomen Polskiej Piłki Nożnej nie zdobył. Ukraińcy korzystnego wyniku z rąk nie wypuścili i utrzymali różnicę sprzed przerwy, wygrywając ostatecznie 4:2. Zamykają zawody zwycięstwem, mając w dorobku premierowe w sezonie punkty i… wywiad, jakiego udzielił jeden z przedstawicieli drużyny.