Jesienią 2021 Renocar Paladyni Prawilności i Go Ropes Hanza Lider wspólnie przemierzali trasę na szczyt ligowej hierarchii, a druga z drużyn po drodze punkty straciła jedynie podczas rywalizacji z… Paladynami. Bezpośrednia potyczka z listopada zwycięzcy nie wyłoniła, a dzisiaj ponownie konkurenci dotarli do mety zawodów z jednakową liczbą goli na koncie. W pierwszej połowie reprezentanci Go Ropes Hanzy Lider zyskali niewielką przewagę, ale tuż przed końcem tej części stracili jednego zawodnika, który zerwał więzadła… Fatalna kontuzja sprawiła, że musieli przez całą drugą odsłonę radzić sobie bez zmienników, ale początkowo zdołali prowadzenie podwyższyć. Poklepali, po czym z najbliższej odległości wpakowali piłkę do siatki. Paladyni odpowiedzieli pięknym uderzeniem z dystansu, jakim popisał się Damian Marek, a chwilę później wyrównali za sprawą Michała Wąsa. Reakcja przeciwników była jednak efektowna, odzyskali prymat po świetnym strzale z dystansu, ale Jakub Zaborowski nie był ostatnim graczem, jaki na liście strzelców się pojawił. Jeszcze raz do protokołu arbitra zawitał Damian Marek i dalszym przeobrażeniom rezultat już nie uległ. Na czas kolejnej fazy drogi obydwu zespołów się rozejdą.