MFS Gdańsk tydzień temu zaskoczył, zostając pierwszym w historii zespołem, jaki urwał punkt Respectowi. Tego samego dnia premierowe oczko wywalczyła Agencja Perspektywy, więc obydwie ekipy poprzednią kolejkę uznać mogły za udaną. Dziś natomiast padło kilka remisów, ale pojedynek tych drużyn takim rozwiązaniem nie zaprocentował, a pełną pulę – po raz drugi Wiosną 2021 – zapewnił sobie bardziej doświadczony z rywali. Pierwszą odsłonę wygrał do zera. Prymat uzyskał po strzale Marcina Klocyka, a po 10 minutach wartość na koncie zespołu podbił Rafał Lawrentiff. Chwilę później posłał futbolówkę w stronę Tomasza Dębskiego, który nie spudłował, powiększając przewagę swojego teamu. Rafał Lawrentiff jeszcze dwukrotnie spełniał się w roli asystenta, a jego MFS Gdańsk mógł mieć nadzieję na nawiązanie do znakomitych występów z kampanii jesiennej, kiedy kilka razy triumfował bez straty bramki. W obecnym sezonie jeszcze tego nie dokonał, choć dzisiaj na kwadrans przed końcem zachowywał szanse na czyste konto.