Poraszka 1997 Gdańsk oraz Galacticos Gdańsk bezpośrednim pojedynkiem kończyli kampanię wiosenną, a konfrontacja z ich udziałem zaowocowała wynikiem 6:3 na korzyść Galaktycznych. Wtedy mieli ułatwione zadanie, bo przeciwnicy rywalizowali w niepełnym składzie, za to dzisiaj problemy kadrowe zawodników Poraszki ominęły i wzięli odwet za lipcowe niepowodzenie, osiągając identyczny rezultat jak wtedy wypracowali Galaktyczni. Połowę z sześciu bramek zdobył dla nich Aleksander Konracki, dla którego był to pierwszy hat-trick w ramach bieżącej odsłony zmagań. Kolejny raz swoją przydatność do zespołu potwierdził też Michał Mironowicz, który punktuje równie regularnie jak Adrian Anikowski, nieraz swoimi zagraniami prowadzący drużynę do zwycięstwa. Galaktyczni dzięki dwóm golom autorstwa Macieja Kwiatka i trafieniu Grzegorza Wiczyńskiego przerwali serię gier na „2” z przodu i osiągnęli nieco więcej w zakresie zdobyczy strzeleckiej, lecz było to niewystarczające, aby w drugim z rzędu meczu zatriumfować. Z bezpieczną przewagą nad ostatnim miejscem nadal sklasyfikowani są na 13. pozycji, z kolei Poraszka 1997 Gdańsk aktualnie zamyka czołową „6”.