Po dwóch trudnych bojach z murowanymi kandydatami do awansu przed beniaminkiem zostało postawione zadanie innego kalibru. Na jego drodze stanął szósty team minionej edycji, przed wtorkową kolejką mający cztery oczka na koncie. Jihad nieznacznie przodował w tabeli przed konkurentem, ale po wieczornej batalii znalazł się za jego plecami. Elektrycy Zeus po raz drugi od czasu awansu opuścili murawę z tarczą, popisując się najlepszą jak dotąd skutecznością. O losach pojedynku zadecydowali praktycznie do przerwy. Dużo dobrego od siebie dali dwaj najlepsi snajperzy zespołu z poprzedniej kampanii, którzy Jesienią 2020 w sumie 64 razy trafiali do siatki. Dzisiaj Konrad Nawrocki otworzył rezultat niedługo po premierowym gwizdku, z kolei parę minut później stan rywalizacji podwyższył Jakub Lis. Pierwszy z nich łącznie czterokrotnie kierował futbolówkę między słupki, a kolega z ataku dokonał tej sztuki dwa razy. Dwoma trafieniami do zwycięstwa dołożył się również Paweł Kielar, który uderzył na 3:0, a tuż przed końcem przypieczętował wygraną. Oranje nie mieli zbyt wiele do powiedzenia, w efekcie czego przegrali drugie wiosenne starcie.