Pierwszy raz od listopada na boisko Politechniki Gdańskiej przybyli Go Ropes Hanza Lider i Admetal. Drugi z teamów dotąd w swojej historii rywalizował tu cztery razy i zawsze miejscową nawierzchnię opuszczał jako zwycięzca. Dziś nie dawano mu większych szans na podtrzymanie tej passy, ale wbrew statystykom zaskoczył i przełamał się, wygrywając ze sklasyfikowanym w czołowej „6” przeciwnikiem. Rewanż za zeszłoroczne niepowodzenie okazał się udany. Zawodnicy Admetalu znakomicie wystartowali, błyskawicznie wysuwając się na czoło zawodów za sprawą Norberta Jarząbka. Po upływie kilkunastu minut na czele znaleźli się konkurenci, ale bardziej z wynikiem się nie oddalili. Minął kolejny kwadrans, wartość po obu stronach wzrosła minimalnie, więc drużyny wciąż pozostawały ze sobą w kontakcie. Zmieniło się to dopiero w końcowej fazie zawodów. Admetal po strzale Karola Chrzęszczyka dogonił rywala, by po chwili znaleźć się o krok przed nim i następnie nieznacznie dystans powiększyć. W tym fragmencie do siatki trafiali jedynie zawodnicy o imieniu na literę „K”, bo po golu dołożyli również Kamil Wojciechowski i Krzysztof Letkowski. Dla niżej sklasyfikowanego teamu to premierowa wiosenna victoria.