Po trzech kolejkach Oliwa Do Ognia trzymała się mocno i jako jedyna w III lidze grupie „A” zachowywała szanse na finisz z kompletem zwycięstw w dorobku. W środę po trzech z rzędu zwycięstwach przełknąć musiała jednak gorycz porażki, a komplet oczek jej kosztem zainkasowały Interki. Przed tygodniem Interki niespodziewanie nie podołały Poraszce 1997 Gdańsk, ale dzisiaj to nie one pojawiły się na murawie w roli faworytów i najwyraźniej im to odpowiadało. Błyskawicznie udało im się konkurentów zaskoczyć, a wynik otworzył Kamil Góra, korzystając z podania Wojciecha Kineckiego. Minęło 10 minut i zawodnicy Interek postarali się o podwyższenie rezultatu, a po upływie kolejnych 10 minut także przeciwnicy zyskali swojego przedstawiciela na liście strzelców, gdy dobrze przymierzył Artur Bubienko. Rywale znaleźli się „na styku”, lecz trwało to tylko chwilę, bo zawodnicy Interek z większym powodzeniem zaczęli konstruować akcje, które najczęściej zamykał Piotr Kalkowski, autor czterech goli. Oliwa Do Ognia zasilała konto po stałych fragmentach, ale było to zbyt mało, by pozostać pośród niepokonanych.