Po ponad 300 dniach ponownie Jihad oraz Admetal stanęli naprzeciwko siebie. Drugi z teamów powrócił bowiem na zaplecze i starał się powtórzyć rezultat z lipca ubiegłego roku, by zainkasować premierowe w sezonie punkty. Tego dnia jednak ofensywy Oranje nie dotknęły absencje ważnych zawodników i dziś to oni byli górą. Wzięli rewanż za minimalnie przegrany mecz sprzed kilkunastu miesięcy i właściwie odkąd objęli prowadzenie, cały czas przodowali w trakcie tej potyczki. Rezultat otworzył Cezary Dobrzelecki, podwyższył niedługo potem Sebastian Drażba i choć natychmiastowo do sytuacji kontaktowej doprowadził Krzysztof Letkowski, to beniaminek bardziej się już do przeciwnika nie zbliżył. Różnica przez większość spotkania utrzymywała się na poziomie trafienia, dwóch, i dopiero na finiszu nieznacznie wzrosła. Triumf Pomarańczowych mógł być nawet nieco wyższy, ale Rafał Kazimieruk popisał się skuteczną obroną rzutu karnego. Jihad powetował sobie inauguracyjne straty i wskoczył na ósme miejsce, z kolei Admetal po dwóch niepowodzeniach nadal figuruje w dole stawki. Na osłodę graczom tej ekipy pozostały nagrody za sezon jesienny, jakie wieczorem otrzymali.