Pojedynek beniaminków zaplecza elity zamknął wtorkową kolejkę na obiekcie w Sopocie. W szranki stanęli Elektrycy Zeus i DAC.digital, którzy znają się z jesiennych rozgrywek, podczas których rywalizowali w tej samej grupie niższej klasy. Tamten sezon również otwierali bezpośrednią konfrontacją i wtedy konkurenci podzielili się punktami. Z perspektywy czasu można było uznać wynik za dobry dla DAC.digital, gdyż Elektrycy w sumie Jesienią 2020 stracili tylko cztery oczka. Dziś natomiast niedawni Mistrzowie II ligi grupy „B” nie ugrali niczego, co przerwało ich znakomitą serię bez porażki. Różnica po pierwszej połowie nie była duża, ale regularnie zaczęła rosnąć wraz z upływającym czasem drugiej partii. Na 1:4 w 30. minucie podwyższył Julian Guzowski, a w ciągu kolejnych kilkunastu minut także jego koledzy odnajdywali się w sytuacjach podbramkowych, dokładając do dorobku drużyny cztery gole. Podobnie jak podczas wrześniowej batalii jako ostatni na listę strzelców wpisał się Jakub Lis, ale tym razem trafienie jego autorstwa nie skutkowało wyrównaniem, a jedynie zmniejszyło rozmiar niepowodzenia.