W połowie lipca ubiegłego roku na boisku AWFiS odbył się poprzedni mecz z udziałem Crème de la crème i GCE. Wówczas w niezwykły sposób losy widowiska odwrócili zawodnicy Gdańskiego Centrum Edukacji, zdobywając w ciągu ostatniego kwadransa sześć bramek z rzędu, ale tego wieczoru scenariusz pisany na boisku nie zawierał dla nich happy endu. Tym razem obiekt AWFiS po spotkaniu z Crème de la crème opuścili w roli pokonanych. Wysoką strzelecką dyspozycję prezentował Przemysław Gornowicz, który z powodzeniem zamykał ataki zespołu i w ciągu mniej niż pół godziny gry aż cztery razy meldował się w protokole meczowym. Wtedy jego team wygrywał już 5:1 i można się było zastanawiać, czy odezwie się klątwa zeszłorocznej potyczki, gdy rezultat z 5:1 zmienił się na 5:7, dając zwycięstwo GCE. Tak się jednak nie stało, choć podobieństwa do spotkania z Wiosny 2020 można znaleźć. Ponownie bowiem pięć goli ekipie Crème de la crème zaaplikował Emil Szymczewski, ale tym razem trafienia jego autorstwa na wartość punktową się nie przełożyły.