Mecz Ekstraligi zamknął środową rywalizację na sopockim boisku. Autos Gumisie podejmowały Maj Projekt, który przez całe spotkanie radzić sobie musiał bez zmienników. Majowie pola manewru zatem nie posiadali, ale nie stanęło to im na przeszkodzie do odniesienia drugiej w sezonie wygranej. Pierwszą część wygrali do zera. Dwukrotnie wynik zmieniał się po strzałach Jana Sadowskiego, który do drużyny dołączył właśnie w ramach bieżącej odsłony zmagań i nie miał problemów, by odnaleźć się w realiach najwyższej klasy rozgrywkowej. Rezultat był korzystny dla Majów, ale jednocześnie niebezpieczny… W listopadzie ubiegłego roku również podczas potyczki z Autos Gumisiami wyszli na dwubramkowe prowadzenie, lecz wtedy konkurenci ze skromną nawiązką zniwelowali stratę. Dziś do powtórki sprzed 24 tygodni jednak nie doszło. Autos Gumisie łapały z przeciwnikami kontakt, lecz oni tę niewielką przewagę odbudowywali, ostatecznie utrzymując różnicę sprzed przerwy. Maj Projekt tak jak na początku miesiąca opuszcza obiekt Ogniwa jako zwycięzca i przesuwa się na szóste miejsce.