Odmienne cele przed poniedziałkową potyczką towarzyszyły zawodnikom Logflex Cargo Wrzeszcz oraz Nunczakom Orientu. Pierwsi grali o podtrzymanie wrześniowej passy, drudzy dążyli do przełamania. Przeważyło doświadczenie i obycie z rywalizacją pośród trzecioligowców, bo pełna pula wpłynęła na konto Nunczaków Orientu. Ponownie spotkaniu z ich udziałem towarzyszyła „3”, ale tym razem zameldowała się ona po stronie rywali. Przy Czarno-Zielonych pojawiła się natomiast szczęśliwa „7”, choć na początku meczu mogli mieć obawy, czy zakończy się on dla nich happy endem. Kacper Binerowski w ciągu 10 minut od premierowego gwizdka dwukrotnie pomagał beniaminkowi wypracować symbolicznych rozmiarów zaliczkę, ale team z Wrzeszcza na „+” nie pozostawał długo. Uzyskana zaliczka zamieniła się w stratę zespołu wskutek celnych strzałów Pawła Kruczkowskiego. Czarno-Zieloni odwrócili losy tej części, ale na wstępie drugiej partii to oni zostali pozbawieni przewagi. Potem pomogli im jednak przeciwnicy, którzy po niefortunnym zagraniu posłali piłkę do własnej bramki. Zawodnicy Nunczaków Orientu odzyskali prymat, a na finiszu powiększyli różnicę do bezpiecznego poziomu.