Port Lotniczy Gdańsk przyzwyczaił nas już, że niewiele goli traci. Jesienią 2020 brylował pod tym względem w rozgrywkach Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL i zanosi się, że także w najbliższym czasie będzie to jego wyróżnikiem. Powtórzył wynik z inauguracji, odnotowując kolejny remis. Tym razem punktami podzielił się z Oliwą Do Ognia, choć przebieg nieznacznie różnił się od scenariusza sprzed kilku dni. Dziś bowiem to beniaminek jako pierwszy znalazł się na prowadzeniu, kiedy podanie od Ignacego Kunowskiego wykorzystał Marek Cirkowski. Następnie o skuteczne ataki pokusił się weteran naszych boisk i z powodzeniem stratę zredukował, by po jakimś czasie dysponować jednobramkową zaliczką. Na listę strzelców wpisywali się Sebastian Wencel oraz Adrian Bobrowski, lecz wynik cały czas pozostawał sprawą szeroko otwartą. Przed zawodnikami było jeszcze niespełna pół godziny gry, a różnica na tyle nieznaczna, że dużo mogło się jeszcze zmienić. Diametralne zmiany jednak nie nastąpiły, choć wynik jeszcze raz uległ przekształceniu. Marcin Nalewaja posłał futbolówkę do Michała Malinowskiego, który na 10 minut przed końcem trafił na 2:2. Port Lotniczy Gdańsk ponownie odnalazł się w roli goniącego rezultat i ma już dwa oczka na koncie. Dla Oliwy Do Ognia to premierowy punkt.