W środę fanów IV ligi grupy „B” czekał tylko jeden mecz, ale bramek w nim nie zabrakło. Wręcz przeciwnie! Sanatorium minimalnie poprawiło wcześniejszy rekord tej grupy ustanowiony pod koniec września przez PanKsiazeczka.pl, zaś swoje najlepsze osiągnięcie sprzed tygodnia przebiło aż o siedem trafień. Zdecydowana wygrana nad Arlą pozwoliła Sanatorium umocnić pozycję w górnej połówce zestawienia. Jednym z ojców tego zwycięstwa, nie po raz pierwszy zresztą, był Michał Rose, który niewątpliwie „7” może traktować jako szczęśliwą liczbę. Po raz trzeci z rzędu ukończył zawody z siedmioma golami na koncie, a trzykrotnie do siatki trafiał w ciągu zaledwie kilku minut od premierowego gwizdka arbitra. Zespół stwarzał dużo sytuacji, akcje zmierzające pod bramkę Arli były częstym zjawiskiem, a oprócz czołowego snajpera zespołu w protokole sędziego meldowali się też inni. Świetnie punktowali Mikołaj Nogaj i Maciej Kowalkowski, którzy nie tylko potrafili wykorzystać nadarzające się okazje, ale sami również znakomicie kolegom dogrywali. Grającym w czerwonych znacznikach zawodnikom Arli na osłodę pozostały gole autorstwa Piotra Gierzyńskiego.