Pod koniec maja Fox Energy wysoko i do zera przegrał z TRS, dwa tygodnie później Decathlon Kartuska z liderem zremisował, więc wydawało się, że to drugi z teamów ma dziś większe szanse na pozytywny rezultat. I zapewne nie takiego obrotu spraw spodziewali się gracze Decathlou Kartuska. Ich sytuacja po pierwszej części optymizmem nie napawała, a później poprawie nie uległa. Dla Lisów oznacza to zatem skuteczny rewanż za niepowodzenie sprzed 35 dni. Odblokowały się w ofensywie po poprzednim występie na „0” z przodu, a czas bez gola zatrzymał się po zagraniu Artura Tederko, zdobywającego premierową w tej fazie bramkę dla zespołu. Do przerwy co kilka minut licznik po stronie Lisów odmierzał wyższą wartość, a dwukrotnie piłkę między słupkami umieszczał Łukasz Czarnowski, będący blisko „top 5” historycznego rankingu strzelców. Fox Energy zyskał komfort na czas drugiej odsłony, nie zaprzepaścił wypracowanej zaliczki i pewnie pokonał przeciwnika, jego kosztem przesuwając się na czwarte miejsce. Uzbierał już większy dorobek niż Jesienią 2021 i wciąż może powtórzyć wynik z zeszłorocznej kampanii wiosennej.