Pierwszy raz Wiosną 2021 na stadionie Ogniwa ujrzeliśmy GCE oraz Oliwę Do Ognia. Przeciwnicy zmienili otoczenie, a ta zmiana w przypadku GCE okazała się przełomem. Starcie weteranów dla nich obu było bowiem doskonałą szansą na wywalczenie premierowej victorii i z nadarzającej się możliwości skorzystali właśnie Zieloni. Źle rozpoczęli pojedynek, ale w świetnym stylu się podnieśli i zdecydowanie rozstrzygnęli losy pierwszej partii. Na przestrzeni kilku minut pięciokrotnie pakowali futbolówkę do siatki, a dwie z akcji sfinalizował Emil Szymczewski. Ataki zespołu zamykali również Mirosław Piłasiewicz, Łukasz Banasiak oraz Alan Fol i w ten sposób z jednobramkowej przewagi Oliwy Do Ognia nic nie pozostało. Odpuszczać jednak nie zamierzała, ale nawet seria skutecznych ciosów zadanych w końcowej fazie poniedziałkowej konfrontacji nie poskutkowała wywalczeniem przynajmniej punktu. Oliwa Do Ognia po raz drugi przegrywa minimalną różnicą i z oczkiem na koncie pozostaje w dole stawki, za to nieznaczny awans zanotował konkurent. GCE przerwało serię porażek i przeskoczyło na 11. miejsce, więc powrót na sopocki obiekt po 28 tygodniach przerwy może uznać za bardzo udany.