Środowa kolejka dla niektórych ekip okazała się pechowa. Kilka z nich po serii zwycięstw po raz pierwszy w trakcie kampanii wiosennej opuściło plac na tarczy, ale ich losu nie podzieliły Żurawie, choć po kolejną wygraną też nie sięgnęły. Konfrontacja z DNV zakończyła się bowiem remisem. Dla Żurawi taki wynik był dość niebezpieczny, stwarzał bowiem ryzyko utraty przez nie pozycji lidera, lecz ich potknięcia nie wykorzystał Gibon 4 2 0, który także zremisował. Pojedynek rozpoczął się bardzo dobrze dla bardziej doświadczonego z rywali. Znakomite otwarcie i dwie szybko strzelone bramki mogły dawać nadzieję na najlepsze z możliwych rozstrzygnięć, ale reakcja przeciwnika była równie mocna i w ciągu kilkunastu minut po prowadzeniu Żurawi śladu już nie było. Wymiana ciosów była kontynuowana, Żurawie jeszcze dwa razy wysuwały się na czoło zawodów, lecz konkurenci z powodzeniem rezultat gonili. Na 4:4 uderzył Damian Gutowski, dla którego był to dopiero drugi występ na gruncie Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL i pod względem osobistych dokonań bardziej udany od poprzedniego, bo zakończony z hat-trickiem na koncie.