Ostatnio Elektrycy Zeus „dwucyfrówką” potraktowali innego beniaminka, popisując się taką skutecznością po raz pierwszy od wygranej jeszcze wyżej listopadowej konfrontacji z Max Laufer, za to podczas dzisiejszej batalii nie „ukłuli” rywala ani razu. Pojedynek z Go Ropes Hanzą Lider przegrali do zera, co Wiosną 2021 przytrafiło im się po raz drugi, gdyż w maju identycznym wynikiem ulegli FT Adrenalin. Występujący w znacznikach Elektrycy dali się zaskoczyć dwukrotnie. Najpierw cios wymierzył Łukasz Pawlicki, który później drogę do bramki otworzył Maksymilianowi Szmelczyńskiemu, umożliwiając koledze podbicie rezultatu. Żadna z pozostałych prób wymiernych efektów nie przyniosła, a liczba goli równała się w tym starciu liczbie kartek. Po ośmiu kolejkach obecnej kampanii bilans powyższych ekip przedstawia się tak samo. Obie mają po 12 punktów, sąsiadując ze są w tabeli. Go Ropes Hanza Lider w trzecim z rzędu pojedynku zagrała na „2” z przodu, ale dzisiaj wystarczyło to do wywalczenia pełnej puli.