Po blisko 170 dniach Pomorski Urząd Wojewódzki powrócił na obiekt w Sopocie. Na początku grudnia zdecydowanie wygrał tutaj z Zabranymi, ale po dzisiejszej batalii nie wyniósł ze stadionu Ogniwa równie pozytywnych wspomnień ani punktów. Cały ich komplet padł bowiem łupem Cafe Ferber, który po słabszych występach na początku sezonu najwyraźniej wszedł na właściwe tory. Sopocianie objęli prowadzenie po strzale Martina Romanka, natomiast chwilę później dzięki Pawłowi Pfeifferowi licznik po ich stronie wskazał wyższą wartość. Odkąd znaleźli się na czele, ani na moment korzystnego rezultatu nie wypuścili z rąk. Urzędnicy najbliżej rywali znaleźli się, gdy celnym uderzeniem popisał się Krzysztof Jurczak, zdobywając bramkę kontaktową, ale później ich nadzieje na pozytywne rozstrzygnięcie zostały rozwiane. Zawodnicy Cafe Ferber kilka razy z rzędu z powodzeniem zaatakowali, a na przestrzeni pięciu minut piłka czterokrotnie znalazła ujście w siatce. Gracze beniaminka błędów się nie ustrzegli i podobnie jak w drugiej kolejce musieli obejść się smakiem. Po czterech występach obaj przeciwnicy dysponują sześcioma oczkami.