Niecały miesiąc temu Maj Projekt niespodziewanie wygrał z Filtrami Mannol Gdańsk, dokonując tej sztuki jako pierwszy w sezonie. Dzisiaj Żółto-Czerwoni zyskali natomiast okazję do rewanżu i jej nie zaprzepaścili, zwyciężając po skutecznej w ich wydaniu drugiej połowie. Obydwa zespoły przystąpiły do zawodów wąskim składem. Majowie rozpoczęli mecz od niefortunnego zagrania skutkującego golem samobójczym, ale nie przeszkodziło im to prowadzić po pierwszej części widowiska. Zaliczka, jaką dysponowali, była niewielka, i całkowicie się ulotniła na wstępie drugiej części. Żółto-Czerwoni przejęli kontrolę, w efekcie czego na przestrzeni zaledwie 10 minut ich sytuacja diametralnie się zmieniła. Nie pudłował Bartek Kuźniarski, któremu wystarczyło kilka chwil od zmiany stron, by trzykrotnie umieścić futbolówkę w sieci. Również jego kolegom sprzyjała skuteczność i rezultat zdecydowanie przekształcił się na korzyść Filtrów Mannol Gdańsk, wskazując 9:4 na kwadrans przed końcem. Filtry Mannol Gdańsk są już pewne medalu. Jego kolor jeszcze pozostaje niewiadomą. Maj Projekt w perspektywie ma finisz tuż za podium.