- obie drużyny nie pojawiły się w optymalnych składach. Zieloni mieli tylko jednego gracza rezerwowego, z kolei Czarni musieli się wspomóc swoim byłym zawodnikiem Danielem Żukowskim oraz Kamilem Rydlem
- Mąciwody mimo zmian w składzie nie miały problemu z pokonaniem przeciwnika i tym samym z awansem do II. Cel minimum został zatem osiągnięty czyli gra jeden poziom wyżej niż poprzedniej zimy
- kapitalną akcją indywidualną popisał się w drugiej połowie Emil Szymczewski. Minął kilku zawodników, założył dwie "dziury" i aż szkoda, że ostatecznie nie umieścił piłki w siatce