Leśniewski stanął dziś przed szansą odegrania się Filtrom Mannol Gdańsk za minimalnych rozmiarów porażkę sprzed kilkunastu dni. Wtedy młody zespół postawił przeciwnikom trudne warunki, prowadząc do przerwy, ale dzisiaj Żółto-Czerwoni na taki przebieg nie pozwolili. Zdecydowanie łatwiej sięgnęli po pełną pulę i nadal współtworzą krąg drużyn dysponujących kompletem punktów, który zawęził się już do ośmiu ekip. Tym razem to oni wygrywali po pierwszej części. Różnica była nieznaczna, za to podczas drugiej połowy wartość na koncie Żółto-Czerwonych wzrosła czterokrotnie. Niemal w komplecie zameldowali się w protokole sędziego, z czego dwukrotnie wśród strzelców pojawiali się dziś Dominik Rycewicz, Adrian Włoch oraz podwyższający na 1:7 Patryk Urbański, który ponadto kilka minut później wynik ustalił. Leśniewski zamknął mecz jedynie z golem honorowym, więc po remisie z Teamem Currenda i zwycięstwie nad Lambadą Just Join IT nie zdołał ponownie zaskoczyć. Filtry Mannol Gdańsk odzyskały pozycję lidera – przodują w tabeli, choć za nimi mniej spotkań niż za większością przedstawicieli elity.