W drugim poniedziałkowym spotkaniu IV ligi grupy „B” udział wzięli GC 5 Predators oraz Białe Żubry. Białorusinów poprzednio pod tym adresem oglądaliśmy tydzień temu, wówczas punktów z miejscowej murawy nie podnieśli, przegrywając z Pingwinem różnicą trzech trafień. Dziś było inaczej. Obiekt Gedanii opuścili w roli zwycięzców, a pozytywny rezultat pozwolił im odzyskać koszulkę lidera. Szybko starali się przejąć kontrolę nad przebiegiem gry, by nie dopuścić do zaskakującego rozstrzygnięcia, co im się powiodło. Już do przerwy wyraźnie przeważali, kilka celnych strzałów zapewniło im solidny bufor bezpieczeństwa przed drugą połową i do gwizdka zmierzali spokojnie, nie pozwalając konkurentom na zniwelowanie różnicy. Sytuacji Białych Żubrów nie zaszkodził nawet żółty kartonik. Warto dodać, że najczęściej do kapitulacji golkipera przeciwników zmuszali Elias Zugrav, dobijający do granicy 60 bramek zdobytych na boiskach PL3 R-GOL, oraz Stsiapan Astapchenia. Białe Żubry do niespodzianki nie dopuściły, teraz wszystko w ich nogach. Zwycięstwa w dwóch ostatnich kolejkach zagwarantują im pierwsze miejsce bez względu na dokonania innych.