- piękny sen Gazicha trwa nadal. Zespół nie dość, że wygrywa, to jeszcze nie traci goli. Już 101 minut trwa seria bez wpuszczonej bramki
- Gazicho znalazło się tuż za plecami Admetalu, z którym przecież rywalizowało na początku sezonu. Być może mecz o "majstra" miał miejsce w pierwszej kolejce
- nie był to wieczór Gibona 4 2 0. Zieloni przegrali najwyżej w sezonie, po raz pierwszy jesienią nie strzelili gola i do tego tak często nie dawali się jeszcze zaskakiwać. Trzeba jak najszybciej zapomnieć o czwartkowym graniu i spojrzeć w przyszłość