Najpóźniej w III lidze grupie „B” na boisko w poniedziałek wybiegli FC Concretes i ET&S Sopot. Dla obydwu drużyn wieczorne spotkanie stanowiło okazję na drugi z rzędu punktowy rezultat, a zasilił on dorobek beniaminka, który dzięki takiemu rozstrzygnięciu nie pozwolił wyprzedzić się w tabeli dzisiejszemu przeciwnikowi. Podobnie jak podczas niedawnego meczu przeciwko Content marketing TXT4SEO Żółci od momentu objęcia prowadzenia, ani na moment nie wypuścili go z rąk. I tak jak cztery dni temu niewielka przewaga w ich posiadaniu znalazła się bardzo szybko. Strzał Marcina Jaruszewskiego pozwolił im znaleźć się na czele, z kolei wskutek celnego uderzenia Pawła Wysieckiego dystans nad przeciwnikami zwiększyli. Kwadrans później odskoczyli jeszcze bardziej za sprawą Tomasza Szymczaka i potem w bezpiecznej odległości od sopocian zmierzali w kierunku mety zawodów. Na finiszu sopocianie trochę konkurentów podgonili, ale zrównać się z Żółtymi nie dali rady. FC Concretes dobrze radzą sobie po awansie na ten poziom i powrotu na czwarty szczebel nie muszą się obawiać.