Vetrex Impro Trójmiasto podjął w poniedziałek czwartą próbę podniesienia z boiska pierwszych w sezonie punktów, jednocześnie starając się zrewanżować Żurawiom za dotkliwą porażkę z października. Ponownie musiał jednak uznać wyższość tego przeciwnika, choć dzisiejsza przegrana nie była równie bolesna jak ta sprzed kilku miesięcy. Żurawiom prowadzenie dał Paweł Grabowski, który niespełna kwadrans później powtórnie wpisał się na listę strzelców. W międzyczasie jedną okazję na gola zamienił również Michał Ziemiański, a niedługo potem przykład z kolegów wziął Mateusz Malesa, który także nie spudłował, przyczyniając się do powiększenia przewagi zespołu. Taki wynik dawał Żurawiom nadzieję, że tak jak w trakcie jesiennej kampanii zachowają czyste konto, ale tym razem konkurenci do tego nie dopuścili. Vetrex Impro Trójmiasto połowicznie straty zniwelował, więc gole Karola Ziółkowskiego złagodziły obraz porażki. Zespół nadal wyczekuje przełamania, za to Żurawie Wiosną 2021 na sopockim obiekcie pozostają niepokonane. Każda z trzech wizyt w tym miejscu kończyła się ich zwycięstwem.