Za nami najbardziej intensywny dzień meczowy pierwszego tygodnia rozgrywek. Jest spora grupa drużyn, która zapamięta go bardzo dobrze, ale są także i takie, które zechcą o nim jak najszybciej zapomnieć. Co działo się środowego wieczoru? O tym poniżej.
Mecz numer 1
Sportowy Wrzeszcz - Pink Panthers 4:2
- nie sprawdziło się tym razem słynne powiedzenie Czesława Michniewicza i pomimo, że Sportowy Wrzeszcz prowadził do przerwy 2:0, to zdołał wygrać mecz
- Pink Panthers mimo porażki zrobił na nas duże wrażenie. Zespół zaprezentował się zdecydowanie lepiej niż w przedsezonowych sparingach. Najwidoczniej czekał z formą na ligowe granie
- dla Sportowego Wrzeszcza to pierwsze zwycięstwo na poziomie III ligi. Debiut na tym poziomie rozgrywek można zatem uznać za bardzo udany
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mecz numer 2
Biedronka Gdańsk - FC Tłok 5:6
- jedni i drudzy strzelali w tym spotkaniu seriami. Lepiej na tym wyszedł FC Tłok pomimo, że od 33 minuty nie trafił już do siatki ani razu
- Biedronka Gdańsk zapewne liczyła na więcej. W przedsezonowym sparingu pokazała wysoką formę i miała prawo liczyć na zgarnięcie pełnej puli. Rywale najwidoczniej uważnie przeanalizowali ostatnie poczynania Biedronki Gdańsk
- FC Tłok podobnie jak jesienią poprzedniego roku tak i teraz sezon rozpoczął od wygranej. Najwidoczniej ta pora roku odpowiada zawodnikom drużyny
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mecz numer 3
Godiddy - DymTrans 7:4
- dobrze było zobaczyć na boisku zawodników DymTrans, którzy wrócili do PL3 R-GOL. Po 10 latach nieobecności nic się nie zmienili
- o losach meczu zdecydowała druga odsłona. Zawodnicy Godiddy lepiej wytrzymali mecz kondycyjnie i to na ich konto powędrowały trzy oczka
- o Godiddy po dzisiejszym meczu można napisać jedno - zespół nigdy nie przegrywa na inaugurację
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mecz numer 4
KS Gdańsk - AC Pestalozzi 8:4
- KS Gdańsk pokazał dzisiaj, że przedsezonowe sparingi na marne nie poszły i pozwoliły przygotować odpowiednią formę na ligową inaugurację
- zespół AC Pestolozzi dobrze wszedł w mecz, obejmując dwukrotnie prowadzenie. Nie udało się jednak utrzymać przewagi. Warto odnotować, że pierwszym strzelcem w historii drużyny został Sebastian Mitłaszewski
- dla KS Gdańsk to już szósty sezon z rzędu, w którym nie przegrywa podczas inauguracji. Wypada przyklasnąć, bo to naprawdę nie jest łatwe do uzyskania
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mecz numer 5
OFT - Odkryj-Ameryke.pl 2:5
- oba zespoły długo nabierały rozpędu i odpowiedniego rytmu, w efekcie czego przed przerwą doczekaliśmy się tylko jednej bramki
- Odkryj-Ameryke.pl wyciągnął wnioski z tegorocznej porażki z OFT i tym razem to on okazał się lepszy w starciu tych drużyn. Podobnie jak wiosną tak i dzisiaj padło łącznie siedem goli
- OFT w meczach sparingowych prezentował się naprawdę dobrze. Tam grał z ekipami z elity i wcale od nich nie odstawał. To pozwalało mieć dzisiaj nadzieję na korzystny wynik, ale nie udało się go uzyskać
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mecz numer 6
LVT Las Vegas Team - FC Legion 2:5
- FC Legion zagrał po raz pierwszy pod nowym szyldem. Przypomnijmy, że uprzednio zespół był znany z występów jako FC Legends. Zmiana wyszła na dobre, bowiem w debiucie udało się zgarnąć komplet oczek
- o losach spotkania przesądziła pierwsza połowa, świetnie rozegrana przez beniaminka, która zakończyła się czterobramkowym prowadzeniem
- Żółci zapowiadali przed sezonem walkę o czołowe lokaty. Czasami taki zimny prysznic na początku ligowego grania paradoksalnie może w tym pomóc
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mecz numer 7
Alfa-MKJ Radiologia-FoxArming - Procarte 3:11
- Procarte potwierdziło dobrą dyspozycję z wiosny i kolejne medalowe aspiracje. Zespół w mocnym stylu otworzył jesienną kampanię i dumnie zasiadł w fotelu lidera najwyższej klasy rozgrywkowej
- wiosną starcie tych drużyn było bardziej wyrównane. Dzisiaj było podobnie, ale w zasadzie tylko do początków drugiej odsłony. Od stanu 3:3 Procarte grał jak z nut, z kolei rywale totalnie się zacięli
- Alfa-MKJ Radiologia-FoxArming w ostatnim sezonie ani razu nie straciła tak wielu goli. To sygnał ostrzegawczy dla sztabu szkoleniowego, żeby popracować nad poprawą gry defensywnej
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mecz numer 8
FC Concretes - FC Chełm 2:6
- jeszcze wiosną oba zespoły dzieliły dwa poziomy rozgrywkowe. Dzisiaj tej różnicy widać nie było i to beniaminek okazał się lepszy na boisku
- FC Concretes przed sezonem przeszedł kadrową rewolucję (w tym fuzję pierwszej drużyny z drugą). Braki w zgraniu były w przypadku Żółtych widoczne i zespół potrzebuje nieco czasu na lepszą grę
- emocje i wyrównany mecz toczył się jedynie do przerwy. Po zmianie stron na boisku królował FC Chełm, który jako jedyny potrafił strzelać gole
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mecz numer 9
FC Legends Academy - Białe Skrzydła 4:6
- FC Legends Academy przed meczem mógł podziwiać występ swoich kolegów z jedynki. Nie udało się pójść ich śladem i zdobyć punktów na inaugurację
- Białe Skrzydła udanie zrewanżowały się swoim dzisiejszym rywalom za porażkę z poprzedniego meczu tych drużyn. Najwyraźniej sztab szkoleniowy nie próżnował
- Białe Skrzydła w obecnym sezonie otwarcie mówią o medalowej walce. Mają w tym pomóc zawodnicy FC Vibe, którzy zasilili szeregi Niebieskich
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mecz numer 10
Triomed s.c - Tenneco 6:1
- Triomed s.c w przedsezonowych planach miał zaprezentowanie się lepiej niż wiosną i już w pierwszym meczu udało się zgarnąć trzy oczka, co znacznie przybliża go do tego celu
- Czerwono-Czarni kończyli spotkanie nieco zawiedzeni, bowiem ostatnia akcje meczu sprawiła, że nie udało się zakończyć starcia bez straty gola
- Tenneco poprzedni sezon rozpoczął mocnym akcentem. Dzisiaj nie było piłkarskich fajerwerków, ale zespół być może potrzebuje nieco czasu na to, żeby odpowiednio się rozkręcić
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mecz numer 11
Intel - Legendy Tłoka 4:6
- ani razu w tym meczu Intel nie prowadził. W końcówce doprowadził do remisu, ale ostanie fragmenty należały do rywali
- bramkarz Legend Tłoka nabawił się w drugiej połowie kontuzji, ale pokazał charakter i dotrwał do ostatniego gwizdka sędziego
- zawodnicy Legend Tłoka dostosowali się dzisiaj do obiektu, na którym występowali i jak to przystało na stadion rugby, dwukrotnie posłali piłkę za ogrodzenie
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mecz numer 12
Poraszka 1997 Gdańsk - Manifestacja CCFC 3:6
- Manifestacja CCFC sezon zainaugurowała w najlepszy możliwy sposób. Wygrana daje nadzieję, że obecny sezon będzie lepszy niż wiosenne granie
- Poraszka 1997 Gdańsk wybornie zaczęła spotkanie, gdyż to właśnie ona otworzyła wynik meczu. Zespół dobrze prezentował się na tle rywali, ale w ostatnich 10 minutach dał się zaskoczyć i punkty uciekły mu z rąk
- Manifestacja CCFC okazała się najlepsza ze wszystkich zwycięzców dzisiejszych spotkań w III lidze grupie "A" i to ona zasiadła w fotelu lidera
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mecz numer 13
Porsche Sopot - Młodzi Bajeczni Techniczni 6:1
- zawodnicy MBT szybko pojawili się na murawie Ogniwa. Długa rozgrzewka niekoniecznie im pomogła
- Porsche Sopot w zasadzie przez całe spotkanie kontrolował jego przebieg. Zespół dobrze czuł się na murawie - najwidoczniej ciężko przepracował okres przygotowawczy
- u MBT zawodziło dzisiaj to samo co w poprzednim sezonie czyli skuteczność pod bramką rywala. Ciężko jest wygrać spotkanie strzelając tylko jedną bramkę
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mecz numer 14
Fit&Fizjo Fizjoterapia Banino - TKS Gdańsk 6:9
- to był mecz, który doskonale pokazuje, jak szybko w piłce może zmienić się sytuacja. Fit&Fizjo prowadziło do przerwy 4:2, ale po zmianie stron TKS Gdańsk sobie urządził prawdziwy festiwal strzelecki i ostatecznie wygrał 9:6
- Tomasz Rybacki po stronie Fit&Fizjo Fizjoterapia Banino oraz Dominik Manischef po stronie TKS Gdańsk zostali pierwszym w historii strzelcami swoich drużyn na arenach PL3 R-GOL
- było to jak dotychczas najbardziej bramkostrzelne spotkanie w obecnym sezonie Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL. To pokazuje, że potencjał ofensywny jest po obu stronach naprawdę duży, ale trzeba nieco popracować nad grą w defensywie
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mecz numer 15
Granit - Korporats 6:3
- Granit wzmocnił się przed tym sezonem zawodnikami znanymi z występów w Ego Sopot. To może być naprawdę mieszanka wybuchowa
- Granit przed meczem odebrał nagrody za poprzedni sezon. Włodarze klubu liczą, że to nie koniec sukcesów drużyny i liczą na kolejne podium w tym sezonie - wszak sporo wydali na transfery
- Szczurki nieco przespały pierwszą połowę. Gdyby nie to, szansa na zagarnięcie punktów byłaby o wiele większa. Najwidoczniej drużyna potrzebowała nieco czasu, żeby obudzić się po wakacyjnej przerwie
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mecz numer 16
LSEG - Bałtyckie Dziki 5:6
- to było jedno z najbardziej emocjonujących spotkań początku sezonu Jesień 2026. Bałtyckie Dziki wygrały z LSEG 6:5, choć przegrywały już 3:5. O zwycięstwie nowych ligowców zdecydowała znakomita końcówka i dwa gole zdobyte w odstępie zaledwie dwóch minut
- to zwycięstwo może mieć dla Bałtyckich Dzików spore znaczenie. To nowa drużyna w PL3 R-GOL, ale już na początku sezonu pokazała charakter i umiejętność odwrócenia meczu, który wydawał się wymykać spod kontroli
- LSEG może mówić o ogromnym niedosycie. Zdobyć pięciu bramek i prowadzenie 5:3, dawało spore nadzieje, a ostatecznie przyszło obejść się smakiem i trzeba było pogodzić się z porażką na inaugurację
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mecz numer 17
State Street Bank - ROL.KO 3:0
- dla State Street Bank to zwycięstwo bardziej dojrzałe niż efektowne. Przez większość spotkania zespół musiał cierpliwie pracować na wynik, ale kiedy pojawiła się przestrzeń do zadania decydującego ciosu, zrobił to bardzo skutecznie
- State Street Bank na starcie sezonu imponuje formą w defensywie, bowiem zarówno w meczu o punkty jak i grze sparingowej udało mu się zagrać na zero z tyłu
- przy wyniku 0:3 trudno mówić o udanym spotkaniu w wykonaniu ROL.KO, ale warto zauważyć, że aż do 40. minuty zespół przegrywał tylko jedną bramką. O losach meczu przesądziło więc przede wszystkim ostatnie 10 minut
pozdrawiamy
zespół PL3 R-GOL