Korporacja Budowlana DORACO - Visline

Odtwarzane: Korporacja Budowlana DORACO - Visline
Korporacja Budowlana DORACO próbowała dzisiaj powetować sobie straty poniesione w debiucie na ligowym podwórku i zarobić pierwsze punkty, natomiast Visline starało się wrócić na odpowiednie tory po niedawnym niepowodzeniu. Przeciwnikom towarzyszyły odmienne cele, ale ostatecznie obaj zgodnie zgarnęli po oczku, co dla Budowlańców jest historycznym wynikiem. W szeregach Visline nie oglądaliśmy między innymi zmagającego się z urazem Michała Księżnego, który na razie grać nie będzie, a to bez wątpienia duże osłabienie mocy ofensywnej zespołu. Pojedynek upłynął pod znakiem wymiany ciosów... Rezultat już w trzeciej minucie otworzył Grzegorz Gruchała, po czym gola wyrównującego zdobył Paweł Nowicki, ale niedługo potem ponownie Grzegorz Gruchała zapewnił przewagę swojej ekipie. Odpowiedź Budowlańców była jednak natychmiastowa, a ich stratę zniwelował Michał Szweiger. Pod koniec tej partii swoją sytuację na bramkę zamienił natomiast Adam Mańka i nieoczekiwanie to debiutant znalazł się na czele zawodów. Czerwoni nie załamywali jednak rąk i w drugiej połowie znów wzięli się ostro do pracy. Wydawało się, że ich bohaterem zostanie Michał Kowalkowski, który najpierw w 31. minucie strzelił na 3:3, a tuż przed końcem zapewnił drużynie prowadzenie. Czerwoni mogli wierzyć, że to starcie wygrają, ale niemal błyskawicznie wypracowaną zaliczkę stracili, gdy futbolówkę w siatce umieścił Przemysław Kowalczuk. Pasjonujący finisz poskutkował podziałem punktów, co dla Visline oznacza pierwszy od 78 tygodni remis.

Odsłon:
77
Kategoria: Jesień 2018
Data: 2018-10-11 15:56:07
Nasza strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci komfortu przeglądania oraz podniesienia jakości oferowanych treści. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony, wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Po zapoznaniu się z informacją kliknij znaczek "X" w celu zamknięcia okna. Polityka Plików Cookies