Siwy Dym - Lufthansa Systems Poland

Odtwarzane: Siwy Dym - Lufthansa Systems Poland
Po czterech tygodniach zmagań Siwy Dym dysponował trzykrotnie większym dorobkiem niż Lufthansa Systems Poland, za to atutem Lufy był bilans bezpośrednich konfrontacji. We wcześniejszych sezonach z Siwym Dymem trzy razy bowiem wygrywała, ale tym razem na przeciwnika sposobu nie znalazła. Zawodnicy Lufy grali dziś w znacznikach, za to przeciwnicy grali... skutecznie, dzięki czemu już podczas pierwszej połowy wypracowali sporą zaliczkę. Doskonale odnajdywali się w podbramkowym zamieszaniu, co najpierw wykorzystał Karol Jewiarz, otwierając wynik, a następnie Adam Miotk, który rezultat podwyższył. Niemal błyskawicznie śladami kolegów podążył Marcin Kozak, również meldując się na liście strzelców, zaś pod koniec tej partii piłkę od dośrodkowującego z autu Jerzego Migi otrzymał Andrzej Płotka, który wykazał się celnym uderzeniem z główki i trafił na 4:0. Lufa nie zamierzała jednak dawać za wygraną, w efekcie czego na początku drugiej części za sprawą Łukasza Pagórskiego, któremu zagrywał Dawid Zieliński, zmniejszyła nieco stratę, ale to nie wystarczyło, by zmienić bieg wydarzeń. Nadal przodowali bowiem Szarzy, a ich najbardziej okazały triumf w obecnym sezonie przypieczętował Marcin Kozak. Łącznie zatem sześć razy oglądaliśmy obraz lądującej w sieci piłki, choć goli paść mogło więcej, ale znakomicie między słupkami spisywali się Paweł Kucejko oraz Marek Rak. Rzadziej jednak za plecy po piłkę sięgał pierwszy z nich, dlatego komplet oczek zawędrował na konto Siwego Dymu, będącego blisko poprawienia osiągnięć z dwóch poprzednich edycji.

Odsłon:
100
Kategoria: Jesień 2018
Data: 2018-10-11 15:55:42
Nasza strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci komfortu przeglądania oraz podniesienia jakości oferowanych treści. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony, wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Po zapoznaniu się z informacją kliknij znaczek "X" w celu zamknięcia okna. Polityka Plików Cookies