„7” szczęśliwa dla Teamu Currenda oraz INTUUM

Tego dnia zawodnicy musieli mierzyć się nie tylko z przeciwnikami, ale również z niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi. Mimo kiepskiej aury frekwencja dopisała i wszystkie drużyny przystąpiły w środę do rywalizacji. W najciekawiej zapowiadających się meczach Team Currenda pokonał Lambadę Just Join IT, a INTUUM zaskoczył, wygrywając z Ego Sopot. Oba spotkania zakończyły się takim samym wynikiem. Z historycznych punktów cieszył się natomiast Pociśnij Go Seargin.




Liczba dnia:


499
– porażka z INTUUM to dla Ego Sopot pierwszy od 499 dni mecz przegrany po sportowej walce




Mecz numer  1



Akademia Gepetto – DCT Gdańsk    4:3 (1:1)


Trzeci raz w historii rozgrywek doszło do spotkania z udziałem Akademii Gepetto i DCT Gdańsk. Przed rokiem padł wysoki remis, niespełna trzy miesiące temu różnicą dwóch trafień triumfowała Akademia Gepetto, która i tym razem sposób na konkurenta znalazła. O wygraną łatwo nie było. Łącznie piłka siedem razy powędrowała między słupki, a kierowało ją tam trzech zawodników. Najpierw futbolówkę do siatki wpakował Kuba Czachorowski, a kilka chwil później dokonał tego Waldemar Szpręglewski, w ten sposób wyrównując rezultat. Początek drugiej odsłony zaprocentował natomiast golem autorstwa Dawida Brzóski, ale na reakcję przeciwników  nie trzeba było długo czekać. Żadnej ze stron nie udało się uzyskać bezpiecznej przewagi, wobec czego losy środowej potyczki ważyły się niemal do samego końca. Ostatecznie z jedną bramką w dorobku więcej finiszowali gracze Akademii Gepetto, dla których było to 90. ogółem zwycięstwo. Nadal są niepokonani, w tabeli I ligi awansowali na czwartą pozycję, zaś na trzecie miejsce spadli Szarzy. Po serii wygranych ponieśli pierwszą w sezonie porażkę.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 2



Hotel Orle – Pociśnij Go Seargin     5:10 (2:5)


Przed środową kolejką Pociśnij Go Seargin był jedną z niewielu ekip, którym Jesienią 2020 nie dane było cieszyć się ze zwycięstwa. Po ostatnim gwizdku starcia z Hotelem Orle się to jednak zmieniło i dzisiaj dołączył do grona triumfatorów. Był to historyczny występ dla drużyny, która dzisiaj walczyła bez zmienników, wspólnymi siłami pracując na taki rezultat. Zapunktowali niemal wszyscy gracze, poza stojącym między słupkami Szymonem Puszem. Pierwsze w karierze hat-tricki skompletowali Łukasz Zdancewicz i jego imiennik Formela, nie zawiódł również strzelający co kolejkę Tomasz Żochowski, a jedno trafienie od siebie dołożył Tomasz Dombrowski. Po raz pierwszy piłkę do siatki posłał Łukasz Betka i to wszystko złożyło się na upragnione zwycięstwo i nowy rekord bramkowy. Hotel Orle również kilka razy z powodzeniem zaatakował, ale konkurenta nie był w stanie dziś powstrzymać. Na pocieszenie pozostaje zespołowi przekroczenie granicy 500 ogółem zdobytych goli, a autorem tego jubileuszowego został Piotr Kuśmirek.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 3



MaximusGdańsk.pl – CNT-Centrum Napraw Technicznych     10:3 (4:1)


CNT-Centrum Napraw Technicznych stanął dzisiaj przed szansą rewanżu za niepowodzenie sprzed 127 tygodni. Przegrał wtedy pięcioma bramkami i dziś liczył na lepszy rezultat, ale konkurent pozbawił go złudzeń i tak jak ponad dwa lata temu pewnie wywalczył pełną pulę. Wynik otworzył Adam Wielewicki, który w dalszej części spotkania skompletował hat-tricka, ale mimo tak dobrej postawy nie on wykazał się tego wieczoru najwyższą skutecznością. MVP meczu został bowiem Janusz Łazarski, kolejny raz prezentujący swoje snajperskie umiejętności. Między 11. a 18. minutą trzykrotnie pakował futbolówkę do siatki, ale na tym nie zamierzał poprzestać i na finiszu zmagań znów wyraźnie zaakcentował swoją obecność na murawie. Jeszcze dwa razy zaskoczył golkipera Niebieskich, swoje dołożyli też jego koledzy, w efekcie czego na tablicy wyników pojawiła się dwucyfrowa wartość. MaximiusGdańsk.pl w przekonującym stylu broni miana niepokonanego, a grono niezwyciężonych opuszcza przeciwnik.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 4



Sportowe Świry Gdańsk – ROL.KO    9:3 (3:2)


Niespełna trzy lata temu na niższym szczeblu Sportowe Świry Gdańsk mierzyły się z ROL.KO po raz pierwszy. Wówczas na boisku Politechniki Gdańskiej Czarni triumfowali minimalnie, a tego wieczoru na Gedanii odnieśli bardziej przekonujące zwycięstwo nad tym konkurentem. Do przerwy obraz widowiska był dość wyrównany. Różnica między rywalami nie była duża, dlatego spodziewaliśmy się kolejnych prób z obu stron podczas drugiej części meczu. W trakcie tej odsłony w ofensywie lepiej zaprezentowały się Sportowe Świry Gdańsk, kilka razy pakując piłkę do siatki. Nie pudłował regularny Krzysztof Drelich, który Jesienią 2020 w każdym meczu przynajmniej dwukrotne wpisuje się na listę strzelców, a wartość na koncie zespołu podbijali również Mateusz Górecki, jego imiennik Maciejczyk oraz Tomasz Rogowski, odnotowujący premierowe trafienie w sezonie. Czarni uzyskali przewagę, której nie zaprzepaścili, a taki obrót spraw pozwolił im podnieść się po niedawnej porażce z DAc.digital. Obecnie w tabeli grupy „B” drugiego poziomu zajmują czwarte miejsce, a ROL.KO, także posiadające w dorobku dziewięć oczek, jest aktualnie szóste.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 5



Orły Północy – Prestige-kompleksowe wykończenia wnętrz     5:3 (3:2)


Poprzednio zarówno Orły Północy, jak i Prestige-kompleksowe wykończenia wnętrz mieliśmy możliwość obserwować w akcji w ubiegły poniedziałek. Drugi z teamów podniósł się wówczas po dwóch wcześniejszych porażkach, pokonując minimalnie Max Laufer, zaś Orły Północy niespodziewanie uległy Sportowym Świrom Gdańsk. Zeszłotygodniowa porażka nie podcięła im jednak skrzydeł, co udowodniły dzisiaj, wracając na zwycięską ścieżkę. Początek spotkania był piorunujący. Niezwykle regularny Patryk Wantusiak nie potrzebował wiele czasu, by dwukrotnie władować piłkę do bramki, ale odpowiedź konkurentów była równie imponująca, a gole Szymona Kamińskiego pozwoliły im stratę zniwelować. Po kilku minutach rywalizacji był remis, ale to Czerwoni zeszli na przerwę, minimalnie prowadząc. W ciągu kwadransa od zmiany stron dwa trafienia dorzucił kompletujący hat-tricka Filip Zawierowski, czym przybliżył swoją ekipę do wygranej. Biali tym razem różnicy już całkiem nie zredukowali i pogodzić musieli się z trzecią w sezonie porażkę. Orły Północy triumfują po raz czwarty i dzielnie trzymają się w grze o awans, umacniając się na pozycji wicelidera II ligi grupy „B”.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 6



Młodzi Bajeczni Techniczni – Legendarni.com     4:4 (3:2)


Czwarty raz w naszych rozgrywkach Młodzi Bajeczni Techniczni zmierzyli się z Legendarni.com. Dwukrotnie triumfowali Zieloni, w czerwcu tego roku padł bardzo rzadki u nas bezbramkowy remis, a dzisiaj również konkurenci podzielili się punktami, choć tym razem widok lądującej między słupkami piłki można było oglądać parokrotnie. Pierwszą odsłonę 3:2 wygrali Zieloni, podczas drugiej części o jedno trafienie lepsi byli Legendarni. Początkowa faza zawodów zaowocowała dwoma golami autorstwa Gabriela Ignaciuka, ale i Piotr Chylmański z obozu Legendarnych wykorzystał w tym fragmencie swoją sytuację. Pierwsze minuty dostarczyły zatem sporych emocji, później już rzadziej zawodnicy wpisywali się na listę strzelców i ostatecznie po obu stronach licznika pojawiła się taka sama wartość. Rezultat odzwierciedla aktualną sytuację tych ekip. Obie dotychczas poniosły tylko jedną porażkę i w tabeli mają się naprawdę dobrze. Legendarni.com z 13 oczkami są na szczycie, a Młodzi Bajeczni Techniczni na szóstym miejscu, ale za nimi jeden występ mniej.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 7



Wartsila Polska – Content marketing TXT4SEO     1:5 (0:1)


O drugą w sezonie wygraną między sobą rywalizowali w środę Wartsila Polska i Content marketing TXT4SEO. Pierwsza z ekip miała na koncie zwycięstwo nad Orłami Bogdana, konkurent natomiast pokonał Hair-Shop SamSon Sopot, a dzisiaj z korzystnego rozstrzygnięcia cieszyli się Żółci. Wynik w 11. minucie otworzył Radosław Cecerko i taki rezultat utrzymał się przed kolejny kwadrans a także przez kilka chwil od rozpoczęcia drugiej odsłony. Wówczas próbkę swoich umiejętności zaprezentował Wojciech Sobczak, dwukrotnie trafiając do siatki, na co przeciwnicy odpowiedzieli golem Kamila Piotrowskiego. Żółci kilkadziesiąt sekund później przywrócili poprzednią różnicę, a na liście strzelców ponownie zameldował się Radosław Cecerko, jednocześnie stając się autorem bramki numer 600 w historii zespołu. Zwycięstwo niedługo potem przypieczętował Igor Urban i Content marketing TXT4SEO podobnie jak w drugiej kolejce Jesieni 2020 spisał się  na „5”. Jego dorobek powiększył się do sześciu punktów, pozwalając zwiększyć przewagę nad strefą spadkową. Wartsila Polska z trzema oczkami nadal usytuowana jest nieco niżej niż dzisiejszy rywal, a obiekt AWFiS w tym sezonie  ewidentnie  jej sprzymierzeńcem nie jest.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 8



Żurawie – Nunczaki Orientu      7:3 (5:1)


Trzeci raz w historii Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL między sobą rywalizowały Żurawie oraz Nunczaki Orientu. Dotychczasowy bilans pojedynków z ich udziałem był remisowy, ale dzisiaj prowadzenie w tym zakresie objęły Żurawie. Już podczas pierwszej odsłony zarysowała się ich przewaga. Tę partię wygrały bowiem różnicą czterech trafień, a potem ze spokojem kontrolowały przebieg konfrontacji, utrzymując różnicę na dotychczasowym poziomie. Kapitalne zawody rozgrywał Michał Ziemiański. Do przerwy trzykrotnie pakował futbolówkę do siatki, po zmianie stron dokonał tego ponownie i wyrównał osobisty rekord strzelecki z kwietnia 2018 roku, gdy w starciu przeciwko SII Gdańsk zdobył cztery gole. Marsz ku zwycięstwo zainicjował jednak Paweł Grabowski, będący o krok od granicy 100 goli w karierze, za to strzelanie zakończył Dominik Kowalski. Żurawie do czterech przedłużają pasmo gier bez porażki i w tabeli III ligi grupy „A” są tuż za plecami czołowej „2”.Nunczaki Orientu nadal natomiast grają w kratkę, a taka przeplatanka oznacza dla nich obecnie szóstą lokatę.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 9



Autos Gumisie – Fenomen Polskiej Piłki Nożnej     6:4 (1:1)


Wiosenną odsłonę zmagań Fenomen Polskiej Piłki Nożnej kończył na wyższym miejscu niż Autos Gumisie, mając w dorobku o punkt więcej. Wówczas minimalnie triumfował w bezpośrednim meczu, ale w ramach bieżącej kampanii pełna pula padła łupem rywala, który do powtórki z lipca nie dopuścił. Po pierwszej połowie był remis. Przed upływem kwadransa gry rezultat otworzył niewidziany w akcji od stycznia Mateusz Białoskórski, ale decydujące słowo w tej partii należało do Białych, a konkretnie do Miłosza Przewodowskiego, który golem do szatni stratę zniwelował. Taki wynik sugerował, że po zmianie stron sporo będzie się działo. I rzeczywiście obie ekipy nasiliły starania, bardziej się otworzyły i nastawiły celowniki, dzięki czemu znacznie częściej oglądaliśmy widok lądującej w siatce futbolówki. Hat-trickiem popisał się snajper Autos Gumisi Bartłomiej Rutyna, dogodne okazje wykorzystali też inni gracze, ale ostatecznie wyższa wartość zameldowała się na koncie Białych. Podobnie jak na inaugurację na AWFiS wygrywają różnicą dwóch trafień, a podtrzymanie zwycięskiej passy pozwoliło im obronić koszulkę lidera. Fenomen Polskiej Piłki Nożnej jest natomiast dziewiąty.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 10



aptekagemini.pl – Port Lotniczy Gdańsk     0:2 (0:0)


Aptekagemini.pl na możliwość odegrania się Portowi Lotniczemu Gdańsk za niepowodzenie z debiutanckiej dla siebie Jesieni 2015 czekała 1786 dni. Pomarańczowi nadarzającej się okazji do rewanżu jednakże nie wykorzystali, choć wynik był zdecydowanie niższy niż niespełna cztery lata temu. Futbolówka tylko dwukrotnie zatrzepotała w sieci, choć przez dłuższy czas wydawało się, że nie wpadnie tam wcale. Dopiero w końcowej fazie meczu bramkę odczarował Paweł Woźniak, co pociągnęło za sobą kolejną skuteczną akcje w wykonaniu Lotników i gola autorstwa Ignacego Kunowskiego. Port Lotniczy Gdańsk triumfuje skromnie i podobnie jak w trzeciej kolejce zachowuje czyste konto. Powetował sobie w ten sposób straty z wtorkowej potyczki z MFS Gdańsk, gdy przegrał, samemu kończąc wówczas zawody na „0” z przodu. Lotnicy mogą już szykować się do starcia z kolejną pomarańczową ekipą. Dla Aptekarzy to natomiast druga porażka poniesiona różnicą dwóch trafień, co kosztowało drużynę spadek na 10.pozycję.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 11



SOLVEO – Kwestia Iloma     2:10 (0:3)


Kwestia Iloma tydzień temu na boisku Gedanii ustanowiła nowy rekord strzelecki, a dzisiaj przeniosła się na obiekt AWFiS i zaprezentowała równie wysoką skuteczność, wyrównując w ten sposób niedawne osiągnięcie. Nie dała większych szans SOLVEO, który tylko parę razy z pełnym powodzeniem zaatakował. Więcej korzyści przynosiły natomiast działania podejmowane przez Czarnych. Już w siódmej minucie prowadzenie zapewnił im Paweł Łapuć, a następnie wynik podwyższył, zdobywający premierową w karierze bramkę, Filip Szczepański. Druga odsłona to z kolei popis w wykonaniu znanego nam od Wiosny 2012 Tomasza Szulca, który wykazał się precyzją i cztery razy zamykał akcje zespołu, wyraźnie przykładając nogę do tego zwycięstwa. Tym razem Czarnym czystego konto zachować się nie udało, ale z przekonującej wygranej mogą być niezmiernie zadowoleni. Radzą sobie znacznie lepiej niż w trakcie minionych miesięcy i w tabeli IV ligi grupy „A’ ulokowani są na wysokim, trzecim miejscu. Biali jako jedyni w tym gronie jeszcze nie zapunktowali i spadli na koniec zestawienia.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 12



Jihad – Płotex Meble    10:2 (3:0)


Zwieńczeniem środowej kolejki na zapleczu elity było spotkanie z udziałem Jihadu i Płotex-u Meble. Po raz pierwszy w historii Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL drużyny te stanęły naprzeciwko siebie, a lepiej spisali się wypoczęci Oranje, który powrócili do gry po dwutygodniowej przerwie i uzyskali najlepszy od czerwca rezultat. Chwilowy rozbrat z rozgrywkami przysłużył się Pomarańczowym. Podczas pierwszej partii nie dopuścili do utraty bramki, a sami z powodzeniem trzykrotnie zaatakowali. Wynik tej części golem do szatni ustalił Paweł Michałkiewicz, który poprzednio piłkę w sieci umieścił 328 dni temu. W trakcie kolejnej odsłony nadal byli stroną dominującą. Celnie uderzał Maciej Oelberg, nie pudłował też Paweł Chylak, wobec czego dwie zdobyte w drugiej połowy bramki mogły zawodnikom Płotex-u Meble jedynie osłodzić gorycz środowej porażki. Beniaminek, który w poniedziałek pokonał AST Wolkus Wrzeszcz, tym razem nie zapunktował. Obydwa zespoły obecnie posiadają po sześć punktów i z identycznym bilansem spotkań usytuowane są w dość zatłoczonym środku pierwszoligowej tabeli.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 13



Griffins FC – Nippon Seiki     0:0


Nie zdarza się to często, ale Griffins FC oraz Nippon Seiki tego dokonali… Wypracowali niezwykle rzadko występujący na boiskach Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL bezbramkowy remis i solidarnie z puli trzech oczek zgarnęli po jednym. Obydwa zespoły wykazały się dość dobrą frekwencją, do gry gotowe były nie tylko wyjściowe „6”, ale i zmiennicy, lecz nawet możliwość rotowania składem nie sprawiła, że piłka odnalazła drogę do siatki. Żółci, choć dotychczas wykazywali się lepszą skutecznością, odnotowując przeciętnie trzy trafienia na mecz, tym razem ani razu nie zmusili Adama Żuka do kapitulacji. Golkiper Griffins FC także nie dał się pokonać, choć Zielono-Biali mieli moment gry w przewadze, co było pokłosiem kartki dla jednego z Żółtych. Ani skuteczność Żółtych, ani doświadczenie Zielono-Białych nie okazały się dziś kluczem do wygranej. W efekcie bój o pierwszą w sezonie wygraną, dla Griffins FC jednocześnie historyczną, zwycięzcy nie wyłonił.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 14



Elektrycy Zeus – Crème de la Crème    6:6 (4:2)


Jesienią 2019 starcie Elektryków Zeus z Crème de la Crème zakończyło się remisem, a dzisiaj rozstrzygnięcie sprzed 384 dni zostało powtórzone. Do przerwy z większymi suckesami atakowali Elektrycy Zeus, którym udało się parokrotnie przeciwników zaskoczyć. Dość szybko po strzale Marcina Kikowskiego objęli prowadzenie, przed ostatnim w tej części gwizdkiem wypracowali dwubramkową zaliczkę i znaleźli się w korzystnym położeniu przed drugą odsłoną. Kiedy na początku drugiej partii licznik po ich stronie drgnął za sprawą odnotowującego swoje premierowe trafienie Ignacego Nawrockiego, mogło się wydawać, że spokojnym krokiem będą zmierzać w kierunku mety zawodów i czekającego tam zwycięstwa. Szyki pokrzyżowali im jednak gracze Crème de la Crème. Nie zamierzali odpuszczać i dogonili konkurentów. Nie pudłowali Przemysław Gornowicz i Piotr Zubkowicz i finalnie obie ekipy spisały się na „6”. Obaj rywale sklasyfikowani są obecnej w górnej połówce zestawienie i będą walczyć o czołowe lokaty.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 15



Atena S.A. – Dekpol S.A.     1:3 (0:1)


Atena S.A. na sopockim obiekcie podejmowała wieczorem Dekpol S.A. Było to już czwarte w historii rozgrywek bezpośrednie spotkanie z udziałem tych drużyn i tak jak trzy poprzednie zakończyło się rozstrzygnięciem pomyślnym dla Dekpolu S.A. W szeregach Ateny S.A. debiutował dzisiaj Krystian Pobłocki, mający w dorobku sezon spędzony w Hair-Shop SamSon Sopot, ale nie było mu dane od zwycięstwa rozpocząć ten rozdział kariery. Z lepszej strony zaprezentowali się bowiem Czerwono-Granatowi, choć ich przewaga duża nie była. Podczas pierwszej odsłony tylko raz posłali futbolówkę do siatki, a w trakcie drugiej partii dokonali tej sztuki jeszcze dwukrotnie. Swoich okazji nie zmarnowali Arkadiusz Pawluk i Kacper Fiodorowicz, z kolei pośród konkurentów skuteczny atak przeprowadzili Maciej Otłowski i Szymon Bikowski, który skorzystał z podania kolegi i odnotował premierowe w sezonie trafienie. Czas pokazał, że jednocześnie był to gol honorowy dla Ateny S.A. w dzisiejszym meczu, co poskutkowało nieznacznym spadkiem w tabeli. Mający teraz o dwa punkty więcej Dekpol S.A. przesunął się z dziewiątego na ósme miejsce.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 16



Klawo Football – Max Laufer    1:3 (1:2)


Stawką konfrontacji pomiędzy Klawo Football a Max Laufer było trzecie w sezonie zwycięstwo. Pojedynek zapowiadał się jako zacięty, a więcej skutecznych ciosów zadali zawodnicy bardziej doświadczonej ekipy, którzy stadion Ogniwa po raz pierwszy Jesienią 2020 opuścili z tarczą. Wiele goli nie padło, ale tym razem jakość górowała nad ilością. Pięknym strzałem w początkowej fazie środowej batalii popisał się Łukasz Olszewski, a bramka jego autorstwa uchodzi za mocną kandydatkę do wygranej w konkursie na najładniejsze trafienie w sezonie. Oprócz niego wartość na koncie Max Laufer podbił Daniel Baran, z kolei po przeciwnej stronie barykady piłkę od Mateusza Pagórka otrzymał Tomasz Sroka, który skierował futbolówkę między słupki. Różnica była niewielka. Podczas drugiej odsłony ponownie umiejętnościami wykazał się Łukasz Olszewski, finalizując atak zespołu, a później nic już w sieci nie wylądowało. Sopocki obiekt okazał się przyjazny dla Max Laufer, któremu wygrana pozwoliła zamienić siódmą lokatę na piąte miejsce. Beniaminek zanotował z kolei niewielki spadek, ale problemów z zapewnieniem sobie utrzymania mieć nie powinien.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 17



Sparta Przymorze – Unpre Academy     4:6 (3:3)


Zarówno Sparta Przymorze, jak i Unpre Academy dotychczas na stadionie sopockiego Ogniwa nie przegrały. Dziś natomiast miejscową murawę z pełną pulą w garści opuścili gracze Unpre Academy, którzy dalej kroczą zwycięską ścieżką, z każdym występem coraz bardziej przybliżając się do awansu na trzeci poziom. Walka o wygraną była wyrównana. Obydwie drużyny dysponują sporym potencjałem i żadna z nich nie chciała oddać przeciwnikowi pola. W pierwszej połowie hat-trickiem popisał się skuteczny Wojciech Bednarski, a dla ekipy z Przymorza strzelali Piotr Fiergelewski, Tomasz Wojtaszewski i Marcin Bawół. Mieliśmy remis, ale po zmianie stron to zawodnicy Unpre Acadamy atakowali z większymi sukcesami, ostatecznie uzyskując nad rywalami przewagę dwóch goli. Nie było łatwo, ale zaskoczyć się nie pozwolili. Sparta Przymorze pokazała natomiast, że jest w stanie uczestniczyć w grze o czołowe lokaty, a porażka z niepokonanym konkurentem nie powinna być powodem do niepokoju.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 18



Korporacja Budowlana DORACO – ALFA - PPiTM - AN-BUD     9:2 (6:0)


Niepokonana Korporacja Budowlana DORACO w jedynym środowym meczu II ligi grupy „A” podejmowała uskrzydloną niedawnym rekordem strzeleckim ALFĘ - PPiTM - AN-BUD. Szykowało się ciekawe spotkanie niebieskich drużyn, a z powodu zbliżonej kolorystyki trykotów jedna z nich musiała wystąpić w żółtych znacznikach. Padło na tę niżej sklasyfikowaną, która jednak nie zaprezentowała się równie dobrze jak przed kilkoma dniami i uznać musiała wyższość rywala. Zawodnicy Korporacji Budowlanej DORACO bliscy byli uzyskania dwucyfrowego rezultatu. Już w trakcie pierwszej partii wypracowali sporą zaliczkę, sami natomiast nie stracili ani jednej bramki, a po zmianie stron dołożyli kolejne trafienia. Dwukrotnie na liście strzelców meldowali się Artur Bartołd, Dawid Krawcewicz i Grzegorz Krygier, a raz – w czwartej minucie – dokonał tego także Rafał Łukaszewski. Zwycięstwo mogło być nawet bardziej pokaźnych rozmiarów, ale dobrze między słupkami spisywał się Adam Wysocki. Golkiper ALFY - PPiTM - AN-BUD popisał się znakomitymi interwencjami, chroniąc swój team przed bardziej dotkliwą porażką.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 19



Team Currenda – Lambada Just Join IT     7:6 (4:4)


Oba pojedynki z udziałem najlepszych drużyn minionego sezonu dostarczyły ogromnych emocji i oba… zakończyły się takim samym wynikiem. Na środkowym boisku OgniwaTeam Currenda pokonał Lambadę Just Join IT, przez całą batalię walcząc bez zmienników, a o sukcesie przesądzając w dwóch ostatnich akcjach. Gracze srebrnego medalisty poprzedniej edycji założyli dziś czerwone znaczniki, ale początkowo nie podziałały one na rywali jak płachta na byka. Po kilku chwilach prowadzili bowiem 4:1, lecz przeciwnicy odrobili straty, do czego swoją skutecznością znacznie przyczynił się kompletujący hat-tricka na krótko przed przerwą Mateusz Kobyliński. Remis utrzymywał się przez dłuższy czas, ale na finiszu mimo niskiej temperatury otoczenia znów zrobiło się gorąco. Dwie kolejne bramki zdobył Adam Duda, który w końcu otrzymał swoją koszulkę, z „dychą” na plecach, ale z powodzeniem atakowi też przeciwnicy. Nie pudłował Mateusz Dampc, a gola na wagę trzech punktów zdobył przed gwizdkiem Tomasz Poźniak. Team Currenda wygrywa z brązowym medalistą Wiosny 2020 i zrównuje się dorobkiem z aktualnym liderem Ekstraligi. To jedna z pierwszych odsłon walki o tytuł, więc jeszcze czeka nas wiele emocji.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 20



INTUUM – Ego Sopot      7:6 (3:2)


Zawodnicy INTUUM już podczas zeszłotygodniowej batalii z Ego Sopot wysłali konkurentom wyraźne sygnały ostrzegawcze, sprawiając im spore problemy i prowadząc do przerwy. Dziś również po pierwszej połowie byli minimalnie lepsi, ale do powtórki sprzed kilku dni nie dopuścili i cały pojedynek zakończyli pozytywnym dla siebie rozstrzygnięciem. Taki wynik mimo wszystko można uznać za niespodziankę. Rezultat otworzył Krzysztof Puto, który jako trzeci w historii Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL przekroczył granicę 700 oczek w punktacji kanadyjskiej. Sopocianie odbili z 1:0 na 1:2, ale nie był to koniec emocji w tej części i po chwili znów na czele znaleźli się rywale. Wymiana ciosów była kontynuowana po zmianie stron i zanosiło się na remis, ale nie dopuścił do tego Grzegorz Gulczyński, który kompletując hat-tricka na krótko przed gwizdkiem, zapewnił drużynie pełną pulę. Ego Sopot po sportowej walce przegrywa po 499 dniach od poprzedniej porażki poniesionej na boisku, co pokazuje, że obrona tytułu będzie wymagała od zespołu niemałych nakładów sił. Triumfuje INTUUM, udowadniając, że tym razem interesuje go podium, a nie jego okolice.




Pozdrawiamy

Zespół PL3 R-GOL
Nasza strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci komfortu przeglądania oraz podniesienia jakości oferowanych treści. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony, wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Po zapoznaniu się z informacją kliknij znaczek "X" w celu zamknięcia okna. Polityka Plików Cookies