Rover gorszy od Autobusów i Tramwajów

Gdańskie Autobusy i Tramwaje, pomimo braku czołowych zawodników zdołały pokonać Rover Grupo, dzięki czemu nadal plasują się na miejscu medalowym trzeciej ligi grupy „A”. Na ten szczebel pewnie zmierza Port Lotniczy Gdańsk, który wygrał drugi mecz w przeciągu dwóch dni, tym razem okazując się lepszy od Hotelu Orle. W elicie wielkiego rewanżu nad AST Wolkus Wrzeszcz dokonał Leśniewski, który zdobył o dziewięć bramek więcej od konkurentów. Podobną różnicę trafień odnotowaliśmy w meczu Team Currenda i Filtrów Mannol Gdańsk.

 




Liczba Dnia:

 

245 – już tylu graczy zdobyło na naszych boiskach minimum sto goli. Dziś do tego grona dołączył Maciej Daniluk

 





Mecz numer 1



Port Lotniczy Gdańsk – Hotel Orle    5:2 (3:1)



Środowe rozgrywki Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL otworzyło starcie na poziomie czwartej ligi pomiędzy Portem Lotniczym Gdańsk i Hotelem Orle. Obie drużyny zaczęły zbierać się na ten mecz na wiele minut przed planowanym jego rozpoczęciem. Czerwoni w czterech meczach z rzędu tracili tylko jednego gola, lecz dziś „popsuli’ nieco tę statystykę tracąc dwie bramki za sprawą Edwarda Grota oraz Daniela Różyńskiego. Niebieskim przyszło w tym boju rywalizować bez swojego czołowego zawodnika – Dawida Kołaczkowskiego, a to z pewnością miało wpływ na postawę drużyny. Hotel Orle Jesienią niespodziewanie pokonał Lotników 5:4, lecz ci dziś wzięli rewanż i powiększyli przewagę nad resztą stawki w tabeli czwartej ligi. Czerwoni po raz pierwszy Wiosną pojawili się na obiekcie Gedanii Gdańsk i mecz ten kończą w znakomitych nastrojach, krok po kroku zmierzając ku trzeciej lidze. Brawo!



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 2



Gdańskie Autobusy i Tramwaje – Rover Grupo     6:3 (4:1)



Podczas środowego wieczoru rozegraliśmy cztery pojedynki w trzeciej lidze grupie „A”. Najwięcej bramek ze wszystkich ośmiu drużyn zdobyły Gdańskie Autobusy i Tramwaje, które wpakowały piłkę do siatki rywali aż sześć razy. Czerwoni nie mieli łatwego zadania, ponieważ konkurenci dysponowali na to spotkanie dwoma bramkarzami. W znakomitej dyspozycji na murawie Gedanii Gdańsk pojawił się jednak Artur Kurkis, który wpisał się do protokołu meczowego czterokrotnie i w wielkim stopniu przyczynił się do zwycięstwa swojej drużyny. Dwie bramki dorzucił także Wojciech Kowalski, a gracze ci pod nieobecność Michała Gajewskiego, Pawła Pianki czy Jacka Fularczyka wzięli na siebie ciężar gry. Wielkie brawa dla GAiT, że pomimo kłopotów kadrowych potrafiły pokazać, że i tak są wyśmienitym zespołem, który nadal liczy się w walce o medale trzeciej ligi grupy „A”.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 3



SKORMET-Działkowicze Siedlce – Korporacja Budowlana DORACO     2:5(2:2)



Pierwszą kolejkę rozgrywek na obiekcie Gedanii Gdańsk zakończyła batalia pomiędzy SKORMET-Działkowiczami Siedlce oraz Korporacją Budowlaną DORACO. Znacznie szybciej ma murawie znaleźli się reprezentanci drugiej drużyny, którzy wykorzystali ten fakt na intensywną rozgrzewkę. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego doszło też dla miłego dla nich akcentu, gdyż najmłodszy w drużynie - Damian Giliga – został nagrodzony bonem na pizzę za zdobycie największej ilości bramek w poprzednim tygodniu rozgrywek. Dziś ten zawodnik ponownie grał pierwsze skrzypce na boisku i poprowadził swój zespół do wygranej. Z boku murawy mecz ten oglądał Adam Mańka i mógł on bić tylko brawa kolegom. Działkowicze nie dość, że przegrywają ten pojedynek, to prawdopodobnie na dłużej z gry wypada Radosław Bakulski, który nabawił się poważnie wyglądającej kontuzji. Zdrowia „Bakul”!



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 4



HK Finance – Orły Północy Santander Bank    6:1(1:1)



Od pojedynku w drugiej lidze grupie „B” rozpoczęliśmy rywalizację w drugiej kolejce zmagań na arenie sportowej klubu Gedanii Gdańsk. Wieczorni przeciwnicy jeszcze nigdy nie mieli okazji stanąć naprzeciwko siebie, a przed pierwszym pojedynkiem więcej punktów znajdowało się po stronie podopiecznych Bartłomieja Fili. Czarni w ostatnich czterech meczach nie zdobyli przy tym ani jednego kompletu oczek, przez co ich notowania stale spadały. Finansiści dziś zakończyli jednak niekorzystną serię i wreszcie wrócili do domu z pełną pulą. Pierwsza połowa zakończyła się remisem, lecz w drugiej odsłonie na boisku panował tylko jeden zespół i było to HK Finance, które zdobyło w przeciągu 25 minut pięć goli, a Mateusz Knopp zachował w tym czasie czyste konto. Jedyny mecz tej grupy podczas środowego wieczoru kończy się rezultatem 6;1, a zwycięzcy powracają na ligowe podium.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 5



Logflex Cargo Team – Optima Gdańsk     6:5 (2:2)



Podczas drugiej kolejki zmagań na obiekcie Gedanii Gdańsk zobaczyliśmy dwa pojedynki pomiędzy debiutantami naszych rozgrywek. W pierwszym z nich Skills bardzo pewnie wypunktowało Baccate. W drugim z kolei po ciężkiej i wyrównanej batalii Logflex Cargo Team okazało się minimalnie lepsze od Optimy Gdańsk. Czarno-Czerwoni pojawili się na murawie wiele minut przed rozpoczęciem spotkania i oglądali pojedynki pierwszej kolejki obmyślając przy tym taktykę na konkurentów. Nie mogli oni liczyć jednak na swoją „gwiazdę” w postaci Adama Trynki, który w wyniku kontuzji zmuszony został do obserwacji pojedynku z boku boiska. Może być on jednak dumny z kolegów, a w szczególności Tomasza Iwankowskiego, który zakończył zawody z hat-trickiem. Po drugiej strony barykady jeszcze lepiej spisał się Sebastian Mężykowski, który został MVP spotkania, lecz jego indywidualne popisy nie przełożyły się na wygraną Optimy Gdańsk. Ta kończy ten tydzień na piątej pozycji, o dwa punkty wyprzedzając wieczornego rywala.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 6



Skiils – Baccate      9:4 (3:2)



Kolejny dzień rozgrywek Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL na obiekcie Gedanii Gdańsk zakończył pojedynek ekip, które dopiero Wiosną pojawiły się na mapie Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL. Cukiernicy zrobili na ten mecz zaciąg młodych zawodników, lecz ten nie przyniósł oczekiwanych skutków w postaci punktów. W bramce Baccate niezawodnego Leszka Kamińskiego zastąpił Mateusz Imianowski, lecz nie pomógł on w zdobyciu historycznych oczek na tej arenie zmagań. Mecz od początku przebiegał pod dyktando rywali, którzy posiadali w swoim składzie Bartosza Bzowego, a ten gracz zrobił różnicę. Jego pięć bramek znacznie wpłynęło na przebieg meczu, na co nie potrafili odpowiedzieć konkurenci. Baccate próbowało wszelkich sposobów, aby dobrać się do przeciwnika, lecz po raz kolejny to on okazał się lepszy. Skills kończą ten tydzień tuż za podium. Cukiernicy zamykają tabelę.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 7



Animator – CCIG Group      5:5 (2:3)



Rywalizację Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL na obiekcie AWFiS rozpoczęliśmy od pojedynku pomiędzy debiutantami naszych rozgrywek. Jako pierwsi na murawę wyszli reprezentanci Animatora oraz CCIG Group. Mecz ten od początku okazał się świetnym widowiskiem, które oglądało się z zapartym tchem. Emocji dodawał mu fakt, że żadna z ekip nie potrafiła wyrobić sobie większej przewagi i odskoczyć od rywala. Do przerwy bliżej victorii byli jednak zawodnicy w czarnych koszulkach, którzy prowadzili 3:2. Drugą odsłonę identycznym rezultatem wygrali gracze Animatora, którzy tym samym doprowadzili do remisu. Dwóch zawodników zdołało ustrzelić hat-tricka, a byli to Artur Kowiel oraz Arkadiusz Królak. Animator rozegrał najmniej spotkań w tej grupie i dziś zdobywa cenny punkt. CCIG Group znajduje się na przeciwnym etapie sezonu i powoli zmierza do mety premierowej kampanii. Póki co Czarni plasują się na szóstej pozycji.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 8



KKS Browar Lubrow – Port Gdańsk      3:2 (1:1)



W czwartej lidze rozegraliśmy dziś aż pięć spotkań, lecz na obiekcie AWFiS odbyło się tylko jedno z nich. Jego bohaterami zostali zawodnicy KKS Browar Lubrow oraz Portu Gdańsk. Dla reprezentantów pierwszej ekipy była to ostatnia szansa, aby w lipcu zapunktować. Biali przeżyli serię porażek i wreszcie mogli cieszyć się z kompletu oczek. Te nie wpadły jednak na ich konto w prosty i przyjemny sposób, a trzeba było o nie walczyć do ostatniego gwizdka sędziego. Dal Niebieskich obie bramki zdobył Adam Zbierski. Co ciekawe, trafił on do siatki w pierwszej oraz ostatniej akcji meczu. Jego gole przedzieli już tylko przeciwnicy, a konkretniej Piotr Krajewski oraz Jan Lech-Bieliński, który również dwukrotnie znalazł drogę do bramki. Port Gdańsk dwa ostatnie mecze wygrał jednym golem, lecz dziś to on minimalnie przegrywa. Rywale, którzy jak dotąd nie zdobyli punktów na AWFiS cieszą się z nich i wreszcie wracają do domu w dobrych humorach.



-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
---------------------------------------



Mecz numer 9



EKO-PIL Reaktywacja – Hanza Lider Gdańsk    3:4 (3:3)

 


Pierwszą kolejkę rozgrywek Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL na obiekcie gdańskiej AWFiS zakończyliśmy pojedynkiem na zapleczu elity pomiędzy Hanzą Lider Gdańsk oraz EKO-PIL Reaktywacją. Obie drużyny ruszyły do tego boju po bardzo pewnych zwycięstwach. Podopieczni Kamila Nadratowskiego pokonali aż 12:1 URBAN’ER i dziś chcieli powtórzyć tak wielki sukces. Niebieskim udało się wygrać, lecz tym razem rozmiary zwycięstwa były już zupełnie inne. Spadkowicz z elity zdobył bowiem tylko o jednego gola więcej od konkurentów. Do przerwy po obu stronach barykady odnotowaliśmy po trzy trafienia. Po zmianie stron byliśmy z kolei świadkami tylko jednej bramki. Tą zdobył Gustaw Ohler, który tym samym zapewnił swojej ekipie komplet punktów. Zwycięzcy utrzymują miejsce na podium i nie pozostają bez szans na powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej.

 



---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 10



Team Currenda – Filtry Mannol Gdańsk     13:4 (10:1)



Spotkanie to miało dać odpowiedź, gdzie obecnie znajdują się reprezentanci Filtrów Mannol Gdańsk, którzy w ostatnich dniach nie przypominają samych siebie, a mecz z Ego Sopot oddali nawet walkowerem. Dziś podopieczni Piotra Pachnika stawili się już na murawie by rywalizować z Team Currenda, lecz przeciwnik w tym starciu okazał się bezwzględny i zaaplikował najlepszej drużynie Tabeli Wszech Czasów aż 13 trafień. Pięć z nich zostało dziełem Mateusza Dampca, który do tego dorzucił jeszcze cztery asysty. Gracz ten cały czas znajduje się w wielkiej formie i po raz kolejny „ciągnie wózek” swojej ekipy. Znakomicie współpracowali dziś z nim Jakub Domżalski oraz Michał Wachowski. Filtry wygrały trzy ostatnie pojedynki tych zespołów, lecz dziś to Team Currenda jest górą, a walka o złoto trwa w najlepsze pomiędzy podopiecznymi Marcina Pazdrąga i Ego Sopot.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 11



Cafe Ferber – Akademia Gepetto      10:4 (4:1)



W tym pojedynku nie można było określić faworyta. Obie ekipy posiadają bowiem swoje atuty, które dziś w pełni wykorzystali gracze z Sopotu. Biali ruszyli od pierwszych minut na konkurenta nie pozwalając mu rozwinąć skrzydeł oraz zacząć grać swojej piłki. Cafe Ferber budowało z minuty na minutę przewagę, a z czasem Niebieskim odechciewało się gonić przeciwnika. Do przerwy różnica wynosiła trzy gole, lecz po zmianie stron jeszcze się ona powiększyła i ostatecznie wyniosła sześć bramek. Znakomity występ zaliczył Tomasz Bukowski. Gracz ten już w przeciągu pierwszego kwadransa skompletował hat-tricka, a zawody zakończył z pięcioma golami. Cafe Ferber, które w tej edycji przyzwyczaiło fanów do remisów, tym razem sięga już po pełną pulę, lecz nadal pozostaje w strefie spadkowej. Akademia Gepetto zajmuje miejsce w środku stawki.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 12



Leśniewski – AST Wolkus Wrzeszcz   12:3 (6:0)



Pierwszy pojedynek tych drużyn w tej edycji zakończył się bardzo pewną wygraną podopiecznych Michała Jędrzejewskiego, jednak Niebiescy przez 50 minut rywalizacji występowali o jednego gracza w polu więcej. Piłkarze AST Wolkus Wrzeszcz nie okazali litości rywalom, lecz ci z kolei dziś byli dla nich równie bezwzględni. Leśniewski pojawił się na tym meczu starą gwardią, którą potrafi wygrać z każdym. Ekipa ta dobrze pamiętała ostatnią porażkę, dlatego dziś nie zatrzymywała się nawet na moment, co chwilę wpisując się do protokołu sędziego. Licznik trafień Leśniewskiego zatrzymał się na 12. golach, co tylko pokazuje potencjał ofensywny tej drużyny. Po hat-tricku zdobyli Jakub Filipek i Paweł Zemke, a zwycięzcy są już coraz bliżej ligowego podium. Walka o nie nabiera coraz większych rumieńców. AST Wolkus Wrzeszcz zajmuje przedostatnią lokatę.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 13



Atena S.A. – Interki     0:5 (0:1)



Pierwszym bojem Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL rozegranym dziś na obiekcie Ogniwa Sopot było starcie pomiędzy Ateną S.A. oraz Interkami. Mecz ten zakończył się "walkowerowym" wynikiem, ponieważ podopieczni Sylwestra Romanowskiego zdobyli pięć bramek, a Robert Hajdukowicz, czyli najlepszy bramkarz czwartej ligi w poprzednim sezonie potwierdził swoją klasę i zachował czyste konto. Pomarańczowi kilka razy zagrozili jego bramce, lecz goalkeeper przez 50 minut zachował czujność i nie dał się pokonać. Interki w pierwszej połowie powoli się rozkręcały i zdobyły tylko jednego gola. W drugiej odsłonie było już znacznie lepiej, a ich przewaga stale się powiększała. Dwie bramki wpadły do statystyk Grzegorza Silickiego, który tym samym został najlepszym strzelcem tego spotkania. Czarni odpierają ataki konkurentów i kosztem Sportowych Świrów Gdańsk powracają na pierwsze miejsce w tabeli.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 14



Coincasso.com Team – Okręgowa Izba Radców Prawnych Gdańsk    3:1 (2:1)



Ze znakomitej strony podczas ostatniego spotkania zaprezentowała się Okręgowa Izba Radców Prawnych Gdańsk, która jako pierwsza w historii pokonała Renocar Paladynów Prawilności. Biali pragnęli pójść za ciosem i sprawić kolejną niespodziankę, lecz tym razem już się nie udało. W szeregach drużyny prowadzonej przez Marka Lubę zadebiutowali dziś Artur Thomas oraz Rafał Jakimowicz, a ekipa te wraz Karolem Rybiałkiem, Michałem Księżnym czy Adamem Madanim jest na papierze niezwykle silna. Granatowi „męczyli” się jednak dziś bardzo, a o ich zwycięstwie zdecydowała tylko jedna bramka. Dwukrotnie dla OIRP Gdańsk na listę strzelców wpisał się Mikołaj Hajduk, który najpierw umieścił piłkę w siatce po strzale z rzutu wolnego, a następnie wykorzystał zespołową akcję. Ciut lepsi okazali się jednak konkurenci, którzy w ostatnim meczu nie zdobyli bramki, a dziś do zwycięstwa wystarczyły im trzy trafienia, z czego dwa zapisane zostały przy nazwisku Karola Rybiałka!



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 15



Max Laufer – Creme de la Creme     2:8(1:4)



Przemysław Gornowicz, Piotr Zubkowicz oraz Przemysław Konieczny podczas ostatniej edycji zimowej występowali w drużynie prowadzonej przez Adriana Rybowicza. Zawodnicy ci tworzyli wtedy zgraną paczkę, lecz dziś przyszło im stanąć już po przeciwnej stronie barykady. Na murawie nie pojawił się jednak jeden z reprezentantów tego trio – Piotr Zubkowicz. Pozostali dwaj zdobyli cztery bramki i walnie przyczynili się do zwycięstwa nad byłą ekipą. Mecz zespołów w białych koszulkach od początku toczył się pod dyktando Creme de la Creme, w którego szeregach po raz pierwszy pojawił się Bartłomiej Pietruszka. Gracz ten ruszył do tego boju prosto po zakończonym chwilę wcześniej treningu Ogniwa Sopot. Broniący po raz drugi w karierze bramki Max Laufer Jakub Chodorowski, miał ręce pełne roboty i ostatecznie musiał pogodzić się z wyższością rywali, którzy w ostatnich tygodniach znajdują się w wybornej formie.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 16



Renocar Paladyni Prawilności – Content marketing TXT4SEO    5:1 (1:0)



W ostatnim pojedynku pierwszej kolejki rozgrywek na obiekcie Ogniwa Sopot zobaczyliśmy w akcji zespoły Renocar Paladynów Prawilności oraz Content marketing TXT4SEO. Niebiescy przystępowali do tego boju po premierowej porażce na naszych boiskach, a ich pogromcą okazali się zawodnicy Okręgowej Izby Radców Prawnych Gdańsk. Podopieczni Damiana Marka zdołali się jednak bardzo szybko podnieść i dziś pewnie wypunktowali solidnego konkurenta, któremu pozwolili zdobyć tylko trafienie honorowe. To wpadło na konto Igora Urbana. Przy wszystkich bramkach dla zwycięzców czynny udział brał Radosław Dąbrowski, który łącznie zdobył pięć punktów. Renocar pokazuje charakter i udowadnia, że poniedziałkowy pojedynek był tylko wypadkiem przy pracy. W taki obrót wydarzeń nie mógł uwierzyć Jakub Karmara, który jeszcze długo po ostatnim gwizdku sędziego rozmyślał o tym, co tego wieczoru zostało źle wykonane.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 17



Ankara 82 Klukowo – Poraszka 1997 Gdańsk    4:1 (2:0)



Dzisiejsze rozgrywki były bardzo obfite jeśli chodzi o zmagania w czwartej lidze. Świadczy o tym chociażby fakt, że podczas drugiej kolejki na obiekcie Ogniwa Sopot do boju ruszyło aż sześć zespołów tego szczebla. Na pierwszym placu gry pojawili się debiutanci z Ankary 82 Klukowo oraz doświadczeni gracze Poraszki 1997 Gdańsk, którzy wyszli na ten bój bez swojego mentalnego przywódcy – Marcina Średzińskiego. Kapitan zespołu był bardzo ciekawy wyniku tego starcia, lecz jego podopieczni nie mieli dla niego dobrych wieści. Zielonych stać było tylko na trafienie honorowe, którego autorem został Adam Lademann. Po drugiej stronie boiska mecz życia rozegrał Sylwester Głąbicki, który brał czynny udział przy każdej z bramek swojej drużyny. Debiutant przedłuża zatem znakomitą serie i kończy ją przeciwnikom, dla których lipiec był niezwykle udany. Pięć zwycięstw w sześciu pierwszych meczach na naszych boiskach, to dorobek Ankary. Nie pozostaje nic innego jak tylko czekać, co dalej się wydarzy.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 18



Pizzeria „Jeta co chceta” – URBAN’ER    4:3 (3:2)



Patryk Król i jego Pizzeria „Jeta co chceta” nadal posiada nadzieję na walkę o awans, więc nie mogła ona sobie dziś pozwolić na przegraną. Udało się jej uniknąć, lecz bój z podopiecznymi Amadeusza Szewczyka należał do naprawdę trudnych. Granatowi pozostawili po sobie bardzo dobrze wrażenie i przy odrobinie szczęścia mogliby wywieźć z obiektu Ogniwa choćby punkt. Pełna pula wpadła jednak do rywali, dla których każdą z bramek zdobył inny gracz. Najprostsze zadanie z nich posiadał Grzegorz Musik, który tylko dołożył nogę do piłki lecącej i tak już do siatki. URBAN’ER przez większość czasu gonił wynik, lecz ostatecznie okazał się o bramkę gorszy. Ozdobą spotkania zostaje jednak gol Dawida Chojnackiego z rzutu wolnego. Pizzeria „Jeta co chceta” zalicza spory awans i znajduje się już na czwartej lokacie. Granatowi plasują się tylko o pozycję niżej. Wszystko jest tutaj jeszcze możliwe.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 19



DNV GL – Legendarni.com     11:8 (7:4)



Ostatnia godzina rozgrywek na obiekcie Ogniwa Sopot należała do drużyn z czwartej ligi. Tych zobaczyliśmy na murawie aż sześć. W meczach Składu Węgla i Papy z Hair-Shop SamSon Sopot oraz Ankary 82 Klukowo z Poraszką 1997 Gdańsk padło łącznie 11 goli. Dużo większe strzelanie urządzili sobie z kolei reprezentanci DNV GL oraz Legendarni.com, którzy w protokole sędziowskim zostali odnotowani aż 19 razy. Najczęściej przewijało się w nim nazwisko Tomasza Pileckiego, który pokonał Marcina Lebiedzińskiego aż pięciokrotnie. Niewiele gorszy od niego okazał się Patryk Gwizdała. Po drugiej stornie należy z kolei wyróżnić Michała Rose. Mecz ten okazał się niezwykle otwarty i momentami przypomniał bardziej sparing niż bój o ligowe punkty, a oba zespoły postawiły wszystkie siły na atak, zapominając o obronie. Koniec końców z drugiego kompletu punktów w tym tygodniu cieszy się DNV GL, który dzięki temu wskakuje do górnej połowy tabeli.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 20



Skład Węgla i Papy – Hair-Shop SamSon Sopot     4:2 (0:1)

 


Jako ostatni na murawę Ogniwa Sopot wybiegli gracze z czwartej ligi. Obie ekipy przez lata gry na naszych boiskach zdążyły się już znakomicie poznać. Ich poprzedni bój rozegrał się jednak stosunkowo dawno, bo cztery lata temu. Pojedynek ten wygrali Czerwoni, dla których była to jedyna zwycięska batalia z wieczornym konkurentem. Dziś Skład Węgla i Papy powtórzył ten wyczyn mimo tego, że było to bardzo trudne, gdyż w jego składzie zabrakło kapitana. Jego podopieczni poradzili sobie jednak znakomicie i ograli wyżej notowanego konkurenta. Co prawda do przerwy prowadzili gracze z Sopotu, lecz po zmianie stron skuteczniejsi okazali się już rywale. Na dwie minuty przed końcem na tablicy wyników widniał jeszcze rezultat 2:1, ale w samej końcówce padły trzy gole, które przypieczętowały sukces Składu Węgla i Papy, dzięki czemu awansował on na ósmą lokatę w tabeli.




pozdrawiamy

zespół PL3 R-GOL
Nasza strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci komfortu przeglądania oraz podniesienia jakości oferowanych treści. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony, wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Po zapoznaniu się z informacją kliknij znaczek "X" w celu zamknięcia okna. Polityka Plików Cookies