Zero Adrenaliny

Reprezentanci FT Adrenalin pierwszy raz w historii występów w Piłkarskiej Lidze Trójmiasta R-GOL zagrali na „zero z tyłu”. Szyków obronnych tego zespołu nie potrafili złamać gracze Prestige-kompleksowych wykończeń wnętrz. W strefie spadkowej I ligi pozostaje nadal Cafe Ferber. Sopocianie ulegli dziś Hanzie Lider Gdańsk. Z niepisaną klątwą Drużyny Tygodnia poradził sobie Port Lotniczy Gdańsk. Ten bardzo pewnie ograł Wyspanych. Po premierowe oczko w tej edycji sięgnęli natomiast AidemMedia Friends, którzy zremisowali bój z KLIDO.

 

 



Liczba Dnia:

 

91 tyle drużyn w edycji wiosennej zdobyło już minimum punkt

 




Mecz numer 1


Prestige-kompleksowe wykończenia wnętrz  – FT Adrenalin    0:6 (0:2)


Zmagania Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL podczas czwartkowego wieczoru rozpoczęły drużyny z drugiego szczebla. Dla podopiecznych Szymona Kamińskiego był to pierwszy mecz w tym tygodniu, z kolei Żółci w środę podzieli się punktami z Oliwą Do Ognia. Prestige-kompleksowe wykończenia wnętrz dokładnie tydzień temu na tym samym obiekcie pokazało się z wybitnej strony i bardzo pewnie ograło FC RedTube. W związku z taką postawą przed dzisiejszym pojedynkiem więcej szans dawano właśnie temu zespołowi. FT Adrenalin zagrało jednak najlepszy mecz w historii występów tej ekipy w naszej lidze i bez straty gola ograło rywali. Odpowiedzialność za wynik spotkania wziął na swoje barki kapitan debiutanta – Denis Zabielin, który asystował przy pięciu z sześciu goli i wobec tego został sklasyfikowany w gronie najlepszych asystentów tygodnia. Ze swojej postawy może być zadowolona także cała obrona oraz bramkarz FT Adrenalin – Roman Ostapchuk, który po raz pierwszy zachowuje czyste konto.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 2


KLIDO – AidemMedia Friends     3:3 (2:0)


W drugim meczu ostatniego dnia szóstego tygodnia rozgrywek do akcji ruszyły drużyny z drugiej ligi grupy „A”. KLIDO we wtorek wreszcie się przełamało i w pełni zasłużenie ograło wyżej notowanych graczy Lech i Ja 87. Biało-Niebiescy nie poszli jednak za ciosem i dziś nie cieszyli się z kolejnego kompletu punktów. Ich nastroje jeszcze bardziej popsuła informacja o kontuzji Wojciecha Niecieckiego, który został odwiedziony przez kolegów do szpitala. Nim to się stało Łukasz Dyła zdołał zapisać się przy każdej z bramek swojej ekipy. Ten lewonożny zawodnik zdobył gola oraz dorzucił dwie asysty. Niebiescy, pomimo gorszego początku czuli, że w tym meczu mogą pokusić się o przełamanie i twardo o nie walczyli. Udało się dogonić rywali, lecz by sięgnąć po zwycięstwo zabrakło już skuteczności. KLIDO wypuściło wygraną z rąk, wobec czego wszystkie ekipy w drugiej lidze grupie „A” mają na swoim koncie już minimum punkt. Dziś jako ostatnia to tego grona dołączyła drużyna prowadzona przez Wojciecha Juzwę.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 3


Pizzeria „Jeta co chceta” – DCT Gdańsk     3:6 (2:4)


Na murawie gdańskiej AWFiS pojawił się dziś Łukasz Mandryk – kapitan Styrty Wrzeszcz FC, który przybył tu by oglądać w akcji swoich wtorkowych rywali z Pizzerii „Jeta co chceta”. To co zobaczył podczas tego pojedynku jednak go zaskoczyło! Od pierwszych minut bowiem stroną dominującą byli gracze Łukasza Połczyńskiego, a sam decydent zdobył dwie bramki. Najlepiej na murawie radził sobie jednak Kuba Czachorowski, któremu wyraźnie pasował styl gry rywali. Gracz ten raz za razem miażdżył zasieki obronne przeciwników biorąc udział przy wszystkich sześciu akcjach bramkowych swojego zespołu(3 gole i 3 asysty). Być może jego dorobek byłby jeszcze większy, gdyby nie karygodne zachowanie zawodników Pizzerii. Wobec naruszenia nietykalności sędziego zawodów mecz został przerwany w okolicach 40. minuty. Organizator podejmie teraz wobec winnych decyzje dyscyplinarne. Póki co gracze Patryka Króla zostają ukarani odjęciem punktu. W tabeli pozostaje jednak wynik z boiska. DCT Gdańsk wygrywa zatem ten pojedynek 6:3.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 4


GCE – Creme de la Creme     7:5 (1:3)


W pamięci Creme de la Creme jest jeszcze wielkie zwycięstwo, które gracze tego zespołu wyszarpali KLIDO. Podopieczni Michała Sienkiewicza jeszcze na trzy minuty przed końcem przegrywali dwoma golami, a ostatecznie to oni okazali się o trafienie lepsi. W starciu  z Gdańskim Centrum Edukacji role się już odwróciły! Znakomicie w spotkanie weszli Biali, którzy objęli prowadzenie już w 3. minucie za sprawą Piotra Zubkowicza. Z czasem ich przewaga rosła! Dwie bramki dorzucił Przemysław Konieczny, a  po jednej Michał Tomasikiewicz oraz Przemysław Gornowicz. Creme de la Creme było an dobrej drodze do wygranej, i to bardzo pewnej wygranej. W piłce nic nie jest jednak pewne aż do ostatniego gwizdka sędziego o czym przekonały się dziś oba zespoły oraz ich fani. Dokładnie na kwadrans prze końcem meczu na tablicy wyników widniał rezultat 5:1 dla Creme de la Creme. Wtedy nastąpiło niemożliwe! Zieloni zdobyli sześć bramek z rzędu, z czego pięć wpadło na konto Emila Szymczewskiego, który ostatnią z nich zdobył po strzale z rzutu karnego. Biali pod koniec spotkania zagrali jeszcze z lotnym bramkarzem, lecz to już nic nie dało. GCE pokazało wielki charakter i odwróciło losy meczu. Ogromne brawa.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 5


Cafe Ferber – Hanza Lider Gdańsk    2:5 (1:3)


Wieczornych konkurentów widzieliśmy w akcji już w tym tygodniu. Obaj swoje mecze rozegrali we wtorek na Ogniwie Sopot i obaj wrócili stamtąd bez punktów. Tym razem szczęście uśmiechnęło się już do podopiecznych Kamila Nadratowskiego. Niebiescy wtorkowy mecz przeciwko Pizzerii „Jeta co chceta” przegrali wynikiem 0:5. Dziś sami zdobyli pięć bramek i sięgnęli po ważny tryumf. Jedynym graczem w tym pojedynku, który zdobył więcej niż jedną bramkę został Łukasz Pawlicki. Hanza Lider Gdańsk po spadku z najwyższej klasy rozgrywkowej miewa wzloty i upadki, lecz dziś zdecydowanie wzniosła się na wyżyny, co na dwie minuty przed końcem potwierdził miedzy innymi Sebastian Karwowski. Gracz ten nie dał się bowiem pokonać z rzutu karnego. Cafe Ferber nadal w lipcu pozostaje bez punktów, w związku z czym kolejny tydzień rozgrywek kończy w strefie spadkowej.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 6


Wyspani  – Port Lotniczy Gdańsk      1:6 (0:2)

 

Kolejny tydzień rozgrywek Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL zamknęliśmy bojem w czwartej lidze. Na murawę wybiegli reprezentanci naszej Drużyny 5 Tygodnia rozgrywek – Portu Lotniczego Gdańsk oraz Wyspani. Podopieczni Karola Dąbrowskiego we wtorek zdobyli pierwszy punkt w tej edycji remisując starcie z Legendarni.com i dziś chcieli pójść za ciosem. Faworytem byli jednak Czerwoni i przez 50 minut rywalizacji udowodnili oni swoją przewagę. Wyżej notowana ekipa spokojnie się rozkręcała, jednak cały czas w pełni kontrolowała poczynania przeciwnika, któremu nie pozwoliła na zbyt wiele pod swoją bramką. Wyspani zdołali przełamać szyki obronne rywali tylko w 41. minucie, a do bramki trafił Łukasz Pajor. Posiadający o wiele więcej zmienników gracze Portu Lotniczego Gdańsk trafili z kolei sześć razy, a ten dorobek rozłożył się na pięciu zawodników. Jako jedyny dwa gole przy swoim nazwisku zapisał najlepszy strzelec ekipy – Ignacy Kunowski. Zwycięzcy w związku z wczorajszą porażką Hair-Shop SamSon Sopot wskakują na fotel lidera. Wyspani zamykają tabelę.




pozdrawiamy
zespół PL3 R-GOL

 

Komentarze 

 
+7 #4 PisalemJuz dawno 2020-07-20 17:31
Dokladnie tak, juz dawno pisalem o tym samym ze to amatorskie granie i kazdy przychodzi po pracy/ uczelni i powinno byc to traktowane jako odskocznia od codziennosci. Nikt na tym nie zarabia, troche opanowania Panowie. Jak mozna z lapami wyskoczyc do kogokolwiek? Patologia, niezle reklamujecie swoje firmy i pracodawcow.

Quoting
Wydaje mi sie ze to kwestia podejscia. O co Wy gracie i na jakim poziome, ze trzeba przechodzic do rękoczynów?
Chyba organizator powinien zwiększyć kary,skoro to juz kolejna taka sytuacja w sezonie.
Nowy sponsor ligi zrobil sobie swietną reklamę :)
Cytować
 
 
+4 #3 ODP: Zero AdrenalinyA 2020-07-17 14:24
Wydaje mi sie ze to kwestia podejscia. O co Wy gracie i na jakim poziome, ze trzeba przechodzic do rękoczynów?
Chyba organizator powinien zwiększyć kary,skoro to juz kolejna taka sytuacja w sezonie.
Nowy sponsor ligi zrobil sobie swietną reklamę :)
Cytować
 
 
-2 #2 ODP: Zero AdrenalinyWaldek 2020-07-17 13:54
Sami często wprowadzają nerwowość, a wystarczy że się powie cokolwiek to sędziują stronniczo do końca. A najbardziej irytuje to jak sędziowie się znają z zawodnikami i gadają z nimi jak kumpel z kumplem podczas meczu. Trochę profesjonalizmu albo chociaż zachowujcie pozory, że jesteście obiektywni.
Cytować
 
 
-3 #1 ODP: Zero AdrenalinyMARCIN 2020-07-17 12:50
Uważam że organizator powinien zmobilizować się i zatrudnić sędziów którzy mają choć trochę pojęcia i doświadczenia,t o właśnie głównie przez brak doświadczenia i brak zdecydowania w ich decyzjach powstają takie sytuacje jak w meczu Pizzerii i DCT.
Cytować
 
Nasza strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci komfortu przeglądania oraz podniesienia jakości oferowanych treści. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony, wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Po zapoznaniu się z informacją kliknij znaczek "X" w celu zamknięcia okna. Polityka Plików Cookies