Fenomenalny Fenomen

Fenomen Polskiej Piłki Nożnej odniósł pierwszą wygraną pod nowym szyldem i bez straty bramki pokonał niezwykle groźną EKO-PIL Reaktywację. Czystym kontem może pochwalić się także Jakub Włoch, a jego SKORMET-Działkowicze Siedlce zwyciężyli aż 8:0 KLIDO. O niezwykłym pechu mogą mówić reprezentanci Content marketing TXT4SEO, którzy już trzeci mecz z rzędu przegrali tylko jednym golem. Tym razem ustąpili Rover Grupo, dla którego było to premierowe zwycięstwo na trzecim szczeblu rozgrywkowym.

 

 



Liczba Dnia:

 

6 przy szóstej próbie udało się wreszcie AST Wolkus Wrzeszcz pokonać Filtry Mannol Gdańsk

 



Mecz numer 1


Hotel Orle  – KKS Browar Lubrow     5:2 (1:1)


Od starcia w czwartej lidze rozpoczęliśmy poniedziałkowe rozgrywki na obiekcie Gedanii Gdańsk. Tym samym ponownie na swój ukochany plac boju wyszli reprezentanci Hotelu Orle. Gracze tego zespołu dokonali niezwykłej dla siebie rzeczy i wygrali drugi mecz z rzędu. Po pokonaniu DNV GL, tym razem Niebiescy okazali się lepsi od KKS Browar Lubrow. Maciej Zdanowski może być szczególnie zadowolony z postawy Edwarda Grota, który skompletował hat-tricka, a ostatnia z jego bramek z miejsca stała się faworytem do nagrody za bramkę tygodnia. Biali próbowali odgryzać się dobrze dysponowanym konkurentom, lecz stać ich było tylko na dwa gole, które jednak nie zmieniły nic w kontekście ostatecznego wyniku. Hotel Orle tym samym przeżywa jeden z najlepszych okresów w historii swojego klubu, a my z każdym dniem czekamy na więcej, ponieważ wierzymy, że Niebiescy mogą wycisnąć z siebie jeszcze więcej.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 2


Pizzeria „Jeta co chceta” – Autos Gumisie     5:3 (1:2)


Przed pierwszym gwizdkiem sędziego próżno było szukać faworyta tego starcia. Z jednej strony mieliśmy bardzo silny na papierze zespół prowadzony przez Patryka Króla. Z drugiej strony Autos Gumisie, które sezon w sezon plasują się w czołówce ligi. Lepiej w to spotkanie weszli Czerwoni, którzy już po chwili prowadzili po golu Patryka Mikuczińskiego. Były to jednak dobre złego początki. Z czasem do głosu zaczęła dochodzić bowiem Pizzeria „Jeta co chceta”, która wzmocniona Markiem Cirkowskim wytransferowanym z ekstraligowego Maj Projekt zaczęła zdobywać bramki jak na zawołanie. Nie przeszkodziła w tym nawet czerwona kartka dla Adriana Klimowicza, który ujrzał ją po dwóch nierozważnych faulach. Dla zwycięzców to dopiero pierwsza wygrana na nawierzchni trawiastej w szeregach Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL. Żółci odbijają się tym samym od dna tabeli i wierzą, że teraz będzie już tylko lepiej.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 3


Szopa600 – aptekagemini.pl     8:2 (5:2)


Pierwszą kolejkę zmagań na obiekcie Gedanii Gdańsk zakończyło starcie w drugiej lidze grupie „B”. Jeszcze kilka dni temu obie drużyny znajdowały się w podobnej sytuacji i z zerowym dorobkiem punktowym zamykały tabelę. Szopa600 obudziła się jednak w starciu z Orłami Północy Drużyną Antosia i dziś poszła za ciosem. Po raz pierwszy od ponad roku od odniesienia ciężkiej kontuzji na murawie pojawił się Tomasz Góralski - były gracz m.in. Team Currenda. Zawodnik ten przyczynił się do wygranej swojego nowego zespołu, a równie dobre zawody rozegrał jego serdeczny przyjaciel - Grzegorz Karbowski. Kolejny raz na listę strzelców wpisał się autor jednego z najładniejszych trafień poprzedniego tygodnia – Paweł Jeliński. Szopa600 zagrała zespołowo i pewnie wypunktowała Aptekarzy, którzy nadal czekają na przebudzenie i wierzą, że to nastąpi już w najbliższym czasie, ponieważ ich sytuacja nie wygląda teraz najlepiej.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 4


KLIDO – SKORMET-Działkowicze Siedlce     0:8 (0:2)


Niemal wszystko wychodziło w tym pojedynku zawodnikom SKORMET-Działkowiczy Siedlce, którzy pewnie i wysoko wypunktowali KLIDO. To miało swoje szanse na początku spotkania, lecz znakomicie w bramce rywali spisywał się Jakub Włoch, który dzięki wyśmienitym interwencjom zdołał zachować przez 50 minut rywalizacji czyste konto. Trzy gole w tym starciu zdobył Aleks Hillar, dwa dorzucił Karol Adamiuk, a po jednym Cezary Boniewski, Radosław Bakulski oraz Adam Łaszkiewicz. Grom z tych trafień było naprawdę wyjątkowej urody, dlatego warto czekać na skrót tego meczu, który przejdzie do historii Działkowiczy. Zagrali ono jedno z najlepszych spotkań od wielu sezonów i w takiej dyspozycji mogą rywalizować z każdym zespołem drugiej ligi grupy „A”. KLIDO z kolei musi wziąć się w garść, ponieważ sytuacja tej ekipy robi się nieciekawa, a przecież dobrze wiemy, że stać ją na dużo lepsze wyniki.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 5


Orły Północy Drużyna Antosia – Polaks Squad Gdańsk „PSG”    3:3 (2:2)


Do trzeciego spotkania w tym sezonie ruszyli na obiekcie Gedanii Gdańsk zawodnicy Orłów Północy Drużyny Antosia i Polaks Squad Gdańsk „PSG”. Gracze drugiej ekipy mogli do tej pory pochwalić się kompletem punktów, lecz dziś je po raz pierwszy stracili. Co prawda nie okazali się słabsi od przeciwników, jednak zdobyli tak samo jak oni trzy gole. Od pierwszych minut oglądaliśmy wyrównane starcie, a na bramkę Michała Zimnickiego już kilkadziesiąt sekund później z rzutu karnego odpowiedział Kamil Janke. Obaj gracze zdobyli po dwa gole zostając tym samym najlepszymi strzelcami swoich ekip. Po jednym z kolei dorzucili Łukasz Wiącek oraz Bartosz Wenta. Polaks Squad Gdańsk traci tym samym dystans do lidera tabeli jakim jest HK Finance, lecz remis w starciu z solidną drużyną Orłów Północy Drużyny Antosia podopieczni Tomasza Szcześniaka i tak powinni uznać za spory sukces.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 6


JTI Polska Sp. z o.o. – Akademia Gepetto      5:4 (3:0)


Starcie, które zakończyło wieczorne rozgrywki na obiekcie Gedanii Gdańsk należy uznać za wielkie widowisko. Co ciekawe, po początkowych minutach nic nie wskazywało na to, że do ostatnich sekund nikt nie będzie mógł być pewny jego rezultatu. Pierwszy kwadrans to pełna dominacja podopiecznych Konrada Wilczyńskiego, którzy zaaplikowali rywalom w tym czasie trzy gole i z takim prowadzeniem schodzili też na przerwę. Przy stanie 0:3 przebudzili się jednak Niebiescy. Za sprawą Ernesta Skórki, który pozostaje nadal w wybitnej formie, zdobyli cztery gole z rzędu i wyszli na prowadzenie. Na pięć minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego zatem to Akademia Gepetto była bliżej sukcesu, lecz dwa ostatnie ciosy zadali Zieloni, a konkretnie Sebastian Towarek oraz Paweł Żuraw. Prawdziwa huśtawka nastrojów kończy się szczęśliwe dla JTI Polska Sp. z o.o., które pnie się w tabeli I ligi.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 7


Gdańskie Autobusy i Tramwaje – Okręgowa Izba Radców Prawnych Gdańsk    10:2 (3:0)


Pojedynek ekip o wyjątkowo długich nazwach zakończył się wysoką wygraną Gdańskich Autobusów i Tramwajów, które spokojnie wypunktowały Okręgową Izbę Radców Prawnych Gdańsk. Czerwoni jak dotąd zdobywali 11 goli na mecz, a ich dzisiejszy rezultat to 10 trafień. Trzy z nich zdobył Paweł Pianka, który znalazł się w najlepszej szóstce poprzedniego tygodnia rozgrywek. Pięć goli z kolei to autorstwo Michała Gajewskiego, który z pewnością może powtórzyć wyczyn swojego kolegi z poprzedniej rundy, a miejsce w szóstce tygodnia już czeka. Biali obudzili się dopiero podczas ostatniego kwadransa gry, kiedy to wynik był już ustalony, a gorycz porażki osłodzili Mikołaj Hajduk oraz Krzysztof Jóźwiak. GAiT pozostają liderem tabeli, a ich pewne zwycięstwa prowadzą je ku drugiej lidze, chociaż do końca sezonu jest jeszcze wiele czasu i niczego nie można  jeszcze z góry zakładać.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 8


Klawo Football – Animator     8:2 (4:2)


Po raz pierwszy w historii na arenie gdańskiej AWFiS pojawili się zawodnicy Animatora, którzy jednak tego dnia nie będą miło wspominać. Podczas pierwszej połowy reprezentanci tego zespołu toczyli jeszcze wyrównany bój z Klawo Football, lecz w drugiej części gry ekipa znajdująca się wyżej w tabeli odskoczyła od rywala, zdobyła cztery bramki, a sama nie straciła żadnej. Tomasz Sroka, który jest najbardziej doświadczonym zawodnikiem wśród zwycięzców, może być dumny z kolegów, którzy dzięki zespołowej grze cały czas znajdują się w czubie tabeli. Klawo Football w poprzedniej kolejce straciło pierwsze punkty w Piłkarskiej Lidze Trójmiasta R-GOL, ale szybko wróciło na właściwe tory. Dzisiaj pokonało przeciwnika, który we wcześniejszych spotkaniach udowodnił, że jest w stanie sprawiać niespodzianki, lecz nie udało się to poniedziałkowego wieczoru.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 9


Ego Sopot – Maj Projekt     12:4 (7:1)


Spory ból głowy przed rozpoczęciem tego spotkania miał Krzysztof Giniewicz, który nie mógł w nim liczyć na żadnego nominalnego bramkarza. Między słupkami pojawił się zatem Karim Madani, a takie rozwiązanie przyniosło wiele korzyści Klubowiczom, którzy grali wysoko i spokojnie punktowali rywali. Pierwszy mecz tych ekip podczas wiosennej kampanii zakończył się wygraną Ego Sopot 5:1, lecz wynik tamtego spotkania nie do końca odzwierciedlał przebieg boiskowych wydarzeń. Tym razem jednak Czerwoni nie zostawili rywalom żadnych złudzeń i już po pierwszej połowie prowadzili 7:1. W drugiej z minuty na minutę powiększali przewagę, ostatecznie wygrywając 12:4. Świetne zawody rozegrał Robert Hirsz, który znakomicie odnalazł się w szeregach drużyny z Sopotu, dziś zdobywając sześć punktów. Majom nie udał się zatem rewanż, a za wcześniejsze porażki będą mogli odkuć się dopiero Jesienią.

 

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 10


Fenomen Polskiej Piłki Nożnej – EKO-PIL Reaktywacja     3:0 (1:0)


Na taki pojedynek swoich ulubieńców czekali wszyscy fani Fenomenu Polskiej Piłki Nożnej. Pomarańczowi wreszcie zagrali na miarę swoich możliwości, co od razu przełożyło się na wygraną nad bardzo mocną EKO-PIL Reaktywacją. Ta miała w tym starciu utrudnione zadanie, ponieważ w jej szeregach nie mógł pojawić się jej najlepszy strzelec – Dawid Krawcewicz. Zawodnicy prowadzeni przez Artura Jakubowskiego pod dwóch porażkach odbili się od dna tabeli, a do wygranej poprowadził ich duet świetnie rozumiejących się na boisku graczy: Kacper Wrzask i Juliusz Habasiński. Do tego bezbłędne zawody między słupkami rozegrał Jakub Kasprzak, który zachował po raz pierwszy w tej edycji czyste konto. Fenomen Polskiej Piłki Nożnej zdobywa premierowe punkty pod nowym szyldem i teraz zapowiada drogę na szczyt, która na początku sezonu okazała się dla niego bardzo kręta.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 11


Hair-Shop SamSon Sopot – Polpharma Biologics      6:4 (1:1)


Rafał Walczak posiada na początku sezonu wielkie powody do dumy z postawy swojego zespołu. Sopocianie nie potykają się i kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. Poniedziałkowego wieczoru na ich drodze stanęła Polpharma Biologics i ona także nie dała rady zatrzymać rozpędzonych zawodników w seledynowych strojach. Co prawda, po pierwszej połowie spotkania obie ekipy miały na swoim koncie po jednym golu, lecz w drugiej odsłonie królowali dużo bardziej doświadczeni gracze. W ciągu 25 minut zdobyli pięć goli, a sami stracili tylko jednego i po znakomitym występie wskoczyli na fotel lidera czwartej ligi. Kolejny raz trzeba odnotować znakomitą grę całego zespołu, gdzie nie liczą się jednostki, a dobro wspólne, co widać też po statystykach - każdą z sześciu bramek zdobył dzisiaj inny gracz. Pierwszy mecz Farmaceutów w tej edycji na obiekcie AWFiS nie kończy się szczęśliwe, lecz zespół ten nadal znajduje się w czołówce tabeli.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 12


Prestige-kompleksowe wykończenia wnętrz – Elektrycy Zeus    2:6 (1:5)


Jako ostatni gwizdek arbitra na murawie AWFiS usłyszeli zawodnicy z drugiej ligi grupy „B”. Faworytem tego starcia wydawali się być zawodnicy Prestige-kompleksowych wykończeń wnętrz, którzy w poprzednich kolejkach prezentowali znakomitą formę szczególnie w ofensywie. Elektrycy Zeus od początku kampanii spisują się z kolei znakomicie w defensywie i to ona okazała się dziś kluczem do sukcesu. Obrońcy Niebieskich nie dopuszczali rywali pod swoją bramkę, co też przekładało się na nieliczne sytuacje do zdobycia gola. Elektrycy Zeus już podczas pierwszej odsłony gry wypracowali bezpieczną czterobramkową przewagę, którą zdołali utrzymać do ostatniego gwizdka. Dla tej ekipy to najwyższe zwycięstwo w tym sezonie i może ono cieszyć podwójnie, ponieważ zostało odniesione w boju z rozpędzonym przeciwnikiem.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 13


DNV GL – Młodzi Bajeczni Techniczni     5:4 (3:0)


W poprzednim meczu Młodych Bajecznych Technicznych nie zobaczyliśmy żadnego trafienia, a ekipa ta podzieliła się punktami z Legendarni.com. Dziś Zieloni trafili do siatki już trzy razy, lecz nie przełożyło się to na jakąkolwiek zdobycz oczek. Lepiej nastawione celowniki okazali się mieć gracze w niebieskich koszulkach, którzy zdołali zapisać po swojej stronie o jedno trafienie więcej. DNV GL zbudowało sporą przewagę już w początkowych minutach, kiedy to wyszło na prowadzenie 3:0. Okazało się jednak, że Niebiescy nie mogą czuć się komfortowo, gdyż rywal ze sprawą Rafała Łazuty i Marcina Ignatowicza zmniejszył straty. Końcówka zapowiadała zatem wielkie emocje i z takimi też mieliśmy do czynienia. Ostatecznie jednak DNV GL okazał się ciut lepszy i to on wrócił ze stadionu Ogniwa Sopot z kompletem punktów. Zwycięzcy dzięki tej wygranej przegonili w tabeli IV ligi wieczornego konkurenta i teraz plasują się już na siódmej pozycji.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 14


Skills – CCIG Group     7:3 (2:2)


Spotkania debiutantów często niosą ze sobą wiele zagadek. Tak samo było przed dzisiejszym starciem, w którym ciężkim zadaniem okazało się być przewidzenie scenariusza. Lepszą taktykę dobrali jednak reprezentanci pierwszej ekipy, którzy po porażce na samym starcie kampanii, teraz idą już jak burza i pną się po kolejnych stopniach tabeli III ligi grupy „B”. Skills rozpoczęli dzisiejszy bój spokojnie, badając możliwości przeciwnika. Po 20 minutach gry na tablicy wyników widniał remis, a żadna ze stron nie mogła czuć się w ten sposób pokrzywdzona. Z biegiem czasu wyższe obroty wrzucili jednak Daniel Kruck oraz Bartosz Bzowy, którzy dzięki znakomitej współpracy pozwolili swojemu zespołowi odskoczyć od przeciwnika. Skills konsekwentnie i z wielkim uporem budowali przewagę, dążąc do jak najwyższej wygranej. Udało się pokonać przeciwników czterema bramkami, a taki rezultat musi cieszyć fanów tego zespołu, który jest już tylko o krok od najwyższych lokat w tabeli.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 15


Renocar Paladyni Prawilności – Simpro     4:3 (1:2)


Reprezentanci Renocar Paladynów Prawilności wybiegli dziś do historycznego pojedynku. Był to dla nich bowiem pierwszy mecz na arenach Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL. Co prawda kilku zawodników ma już za sobą przeszłość w naszych rozgrywkach, lecz zdecydowana większość to debiutanci. Jako pierwszy Paladynów ucieszył Radosław Dąbrowski, który z miejsca stał się legendą swojego zespołu. Na jego trafienie dwukrotnie jednak odpowiedział Szymon Pater, dla którego był to pierwszy występ w tym sezonie. Debiutanci odnotowali znakomity okres gry tuż po przerwie, a do siatki dwukrotnie trafił Daniel Basiak. Zieloni nie rezygnowali, lecz to Damian Marek trafił do siatki i zapewnił swoim kolegom premierowe punkty na naszych boiskach. Zwycięstwo nad tak doświadczonym zespołem jak Simpro już w pierwszym meczu musi stawiać nową ekipę w roli jednego z faworytów do osiągnięcia najwyższych lokat w tabeli trzeciej ligi grupy „A”.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 16


Kac Siedlce – Galacticos Gdańsk     4:3 (2:2)


Rywalizacja debiutantów zawsze niesie ze sobą znamiona niepewności oraz niespodziewanych wydarzeń. Wieczorny pojedynek również tak się zaczął, bowiem już po kilku sekundach zobaczyliśmy pierwszego gola, a na listę strzelców wpisał się Mateusz Wrzołka, który już w kolejnym spotkaniu został bohaterem swojej drużyny, prowadząc ją do zwycięstwa. Gracz ten poniedziałkowego wieczoru skompletował hat-tricka, a czwartego gola dla Kac Siedlce dorzucił Karol Lis. Było to jednak niezwykle cenne trafienie, ponieważ dające jego drużynie trzy oczka. Galacticos Gdańsk cały czas posiadał kontakt z przeciwnikiem, wobec czego ten nie mógł być pewny wygranej. Bramki Roberta Rowińskiego oraz Szymona Obrębskiego nie pozwoliły jednak cieszyć się z victorii, która ląduje na koncie Żółtych. Kac Siedlce utrzymuje pozycję lidera i robi kolejny wielki krok ku temu, by już w pierwszym sezonie na naszych boiskach uzyskać awans.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 17


Skład Węgla i Papy – Wyspani    3:2 (2:1)


Dla Składu Węgla i Papy wieczorny przeciwnik jest jednym z ulubionych. Czerwoni wygrali trzy na cztery bezpośrednie spotkania, w związku z tym i poniedziałkowego wieczoru ruszyli po wygraną. Cel udało się zrealizować, lecz nie przyszło to łatwo. Wyspani dopisali do swojego składu z sześciu nowych zawodników, przez co w szeregach rywali pojawiła się wielka niepewność, co do umiejętności tych graczy oraz ich możliwości motorycznych. Świeże transfery dały wielką wartość, lecz nie pozwoliły one pokonać po raz drugi w historii Składu Węgla i Papy. To właśnie on zdobył o jedną bramkę więcej i sięgnął po komplet oczek. Była to zarazem niezwykle cenna wygrana, ponieważ dopiero pierwsza w tym sezonie, która poskutkowała odbiciem od samego dołu tabeli czwartej ligi. Czerwoni wierzą, że przełamanie nie będzie tylko jednorazowym wystrzałem, a teraz oczka na ich konto będą wpadać systematycznie.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 18


Content marketing TXT4SEO – Rover Grupo    3:4 (2:2)


Zawodnicy Rover Grupo są tak głodni gry, że po długiej przerwie spowodowanej pandemią pojawiają się na murawie na godzinę, a nawet dwie przed planowanym rozpoczęciem meczu. Ich tęsknota za futbolówką dziś przyniosła oczekiwane skutki, a beniaminek trzeciej ligi sięgnął po premierowe punkty na tym szczeblu. Spotkanie z Content marketing TXT4SEO od początku do końca miało niezwykle wyrównany przebieg, a wynik cały czas oscylował w granicach remisu. Żadna ze stron nie potrafiła odskoczyć od rywala na więcej trafień, co też przekładało się na coraz większe emocje z minuty na minutę. O zwycięstwie Rover Grupo przesądził duet zagranicznych graczy: Marco Rodriguez Martinez i Alvaro Martinez Fernandez, którzy zdobyli wszystkie bramki dla swojego zespołu. Złoci nie pozostawali dłużni, a w ich szeregach ponownie trzeba wyróżnić Filipa Sarneckiego. Content marketing TXT4SEO może mówić o niezwykłym pechu, ponieważ rywale już w trzecim meczu z rzędu okazali się lepsi o tylko jedno trafienie. Taka seria może podłamywać, lecz Jakub Karamara z pewnością wie jak podbudować  swoich kompanów.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 19


Filtry Mannol Gdańsk – AST Wolkus Wrzeszcz     5:9 (0:7)


Pierwsze spotkanie tych drużyn w tym sezonie miało wszystko czego można oczekiwać od dwóch drużyn najwyższej klasy rozgrywkowej. Piękne bramki, niekonwencjonalne zagrania i wielkie emocje. Poniedziałkowy bój nie przyniósł już ich aż tyle, a od początku do końca na boisku panowali gracze Michała Jędrzejewskiego, którzy już po pierwszej odsłonie prowadzili 7:0. Grający bez zmian Filtry Mannol Gdańsk nie spodziewały się takiego obrotu spraw i mimo małego przebudzenia w drugiej części zeszły z boiska ze spuszczonymi głowami. W ich szeregach po raz drugi w tej edycji między słupkami zobaczyliśmy Krystiana Snochowskiego, a znakomite piłki posyłane przez Macieja Daniluka były tylko tłem dla poczynań AST Wolkus Wrzeszcz, które odnosi premierowe zwycięstwo na arenach Ekstraligi. Wygrana nad takim zespołem jak Filtry Mannol Gdańsk jest szczególnie cenna, patrząc na osiągnięcia tej ekipy!



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 20


INTUUM – Leśniewski     7:3 (3:2)


Ostatnim starciem poniedziałkowego wieczoru była rywalizacja w najwyższej klasie rozgrywkowej. INTUUM ruszył po rewanż za porażkę z wcześniejszych kolejek, kiedy to Pomarańczowi zwyciężyli 5:3, a bohaterem spotkania został Paweł Deja. Tym razem ten zawodnik nie pojawił się jednak murawie, przez co rywale mieli ułatwione zadanie i skorzystali z szansy. Biali stawili się na boisku bez Mateusza Goerke, lecz w jego role wczuł się Grzegorz Gulczyński i to on został najlepszym strzelcem zespołu. Nie ustępowali mu na krok również Damian Gapiński oraz Krzysztof Puto. Zaskoczeni takim obrotem spraw Pomarańczowi odpowiedzieli dwoma golami Jakuba Filipka i jednym Pawła Zemke, lecz dziś okazało się to zdecydowanie za mało. Lepiej dysponowani niż w pierwszym meczu reprezentanci INTUUM tym samym sięgają po premierową pulę punktów w kampanii wiosennej, które były im potrzebne jak tlen.



pozdrawiamy
zespół PL3 R-GOL

Komentarze 

 
-5 #1 ...Sebastian 2020-06-30 20:54
Zastanawiam się czy ludzie którzy opisują te relacje oglądają te mecze.
Opis z naszego meczu to same frazesy:)
Cytować
 
Nasza strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci komfortu przeglądania oraz podniesienia jakości oferowanych treści. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony, wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Po zapoznaniu się z informacją kliknij znaczek "X" w celu zamknięcia okna. Polityka Plików Cookies