Bramkarze w wielkiej formie!

Kamil Petrykowski zachował czyste konto w starciu z Oliwą Do Ognia i poprowadził Jurkom Chwaszczyno do ważnego zwycięstwa. Piłki ze swojej bramki nie musiał wyciągać również Adam Saganowski, a jego drużyna odniosła pierwszą wygraną w sezonie pokonując ROL.KO. Piąty tydzień zmagań na najniższym stopniu podium w I lidze zakończy Jihad, który ograł Visline. Na fotel lidera w drugiej lidze grupie "B" wskoczył z kolei Admetal.

 




Liczba Dnia:

 

43 tyle spotkań na swój pierwszy mecz bez straty bramki czekała Drużyna A

 




Mecz numer 1


Wyspani  – DNV GL     5:9 (2:3)


Z wiarą w trzecie kolejne zwycięstwo do boju z Wyspanymi ruszyli zawodnicy w niebieskich koszulkach, którzy na obiekcie Ogniwa pojawili się dużo szybciej od konkurentów, którzy po trzech kolejkach wyrównali już swój dorobek punktowy z poprzedniego sezonu. W pierwszej odsłonie żadna z drużyn nie potrafiła przejąć inicjatywy, a co za tym idzie odskoczyć od rywali i zakończyła się ona wynikiem 3:2 dla debiutantów. Druga część gry to poprawa skuteczności wśród Niebieskich i prawdziwy popis umiejętności Patryka Gwizdały, który cztery razy znajdował drogę do siatki rywali. W 43-ej minucie Wyspani zdobyli dwa gole i zbliżyli się do Niebieskich na tylko dwa trafienia, lecz wtedy ci znakomicie rozegrali rzut wolny oraz w następnej akcji wyprowadzili zabójczą kontrę ustalając wynik na 9:5, wygrywając tym samym trzeci pojedynek w historii.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 2


Jurkom Chwaszczyno – Oliwa Do Ognia     2:0 (0:0)


Czyste konto w spotkaniu PL3 R-GOL jest wielką rzadkością! Dziś z takiego wyczynu dumny może być Kamil Petrykowski, który przez 50 minut nie dał pokonać się rywalom. Oliwa Do Ognia to były mistrz naszej ligi, tym większy to sukces dla tego goalkeepera. Świetne parady, czucie gry, przewidywanie wydarzeń oraz kapitalny refleks bramkarza Jurkomu Chwaszczyno pozwoliły na spokojniejszą grę zawodników z pola. Ci w pierwszej połowie jeszcze nie potrafili pokonać rozgrywającego równie dobre zawody Roberta Kozłowskiego, lecz po zmianie stron najpierw do siatki trafił Mateusz Wojciechowski, a następnie jego wyczyn skopiował Kordian Pawłyszyn, który zdobył gola wraz z końcowym gwizdkiem sędziego. Oliwa do Ognia zalicza pierwszą jesienną porażkę. Jurkom Chwaszczyno sprawia niespodziankę i pnie się górę tabeli.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 3


Drużyna A – ROL.KO     1:0 (0:0)


Pojedynek pomiędzy Drużyną A i ROL.KO był starciem ekip, które jeszcze w sezonie jesiennym nie punktowały. Stawką meczu było zatem przełamanie i odbicie się od dna tabeli drugiej ligi grupy „B”. Od pierwszego gwizdka sędziego czuć było nastawienie na to, by dziś zakończyć złą passę. Początkowe 25 minut nie przyniosło jednak goli, a gra toczyła się głównie w środkowej części boiska. Czas płynął nieubłaganie, a żaden z graczy nie potrafił znaleźć drogi do bramki. Sytuacje Bartłomieja Wieczorka czy Daniela Barana nie przełożyły się na trafienia, a mecz z sekundy na sekundę nabierał rumieńców. W końcu nadeszła ta chwila i na 6 minut przed końcem Wojciechowi Olszewskiemu udało się znaleźć sposób na Michała Mikietyńskiego, który rozgrywał kapitalne zawody. W tej sytuacji nie miał on jednak nic do powiedzenia, a jeden gol sprawił, że jego drużyna przegrała kolejne spotkanie. Adam Saganowski po świetnym meczu zachowuje czyste konto, a dla Drużyny A to pierwszy taki wyczyn w historii. Brawo!



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 4


Admetal  – Cafe Ferber     12:5 (4:3)


Spotkanie pomiędzy czołowymi drużynami drugiej ligi grupy „B” rozpoczęło się od tego, że podopieczni Tomasza Pietrowicza założyli zielone znaczniki, gdyż obie drużyny występują w białych koszulkach. Nowe barwy nie przeszkodziły Admetal w odniesieniu kolejnego pewnego zwycięstwa. O ile jeszcze w początkowych minutach Cafe Ferber było dla niego równorzędnym przeciwnikiem, tak z każdą upływającą minutą nowy lider tabeli drugiej ligi grupy „B" sukcesywnie powiększał przewagę. Świetne zawody rozegrał były zawodnik Leśniewskiego – Kamil Pietruczuk. W bramce zadebiutował Bartłomiej Kler, a w polu Rafał Rink, który przy okazji również wpisał się na listę strzelców. Sopocianie, do których po kontuzji powrócił Rafał Mróz, zdobyli pięć bramek, lecz dziś było to za mało na świetnie dysponowanego rywala, który nie zwalani tempa i ma już na swoim koncie 12 punktów.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 5


KS Gałęziste – Refinitiv     2:10 (0:5)


Tempa nie zwalnia Jacek Bartnicki, tempa nie zwalnia Alvaro Perez Arnaud, a ich Refinitv ponownie zakończył zawody z dwucyfrową liczbą zdobytych bramek. Tym razem na tę ekipę czekała inna drużyna, która występuje w niebieskich strojach, wobec czego podopieczni Damiana Remiszki ubrali czerwone znaczniki i ruszyli do boju z bardzo mocnym rywalem. Ten szybko wybił konkurentom z głowy myśl o korzystnym wyniku i po 14-tu minutach prowadził już 4:0. Oprócz dwóch swoich największych strzelb do protokołu meczowego wpisali się również Aleksander Gross, Szymon Przetacki oraz Nuno Ribeiro. KS Gałęziste mimo niekorzystnego wyniku nie zamierzał się poddawać i cały czas walczył o zdobycie chociaż honorowego trafienia. Cel ten spełnił Michał Święcicki, a po nim płaskim strzałem kolegów ucieszył również Kajetan Kochański. Refinitiv po 11 golach zdobytych w meczu z FC Concretes, teraz zdobywa 10 i śrubuje swoje rekordy!



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 6


KLIDO – Elektrycy Zeus     3:8 (2:4)


Kontaktu ze ścisłą czołówką swojej grupy nie tracą Elektrycy Zeus, którzy wcześniej znani byli jako Pomarańczowi i dziś po raz pierwszy wystąpili pod nowym szyldem. W meczu przeciwko KLIDO zdobyli oni osiem bramek, a jeden z lepszych pojedynków w karierze rozegrał Jakub Lis, który trzykrotnie pokonał Bartosza Onyszczaka. Pochwalić należy również Bartosza Adamczyka, jednak to trafienie Macieja Klimowicza zostało absolutną ozdobą tego spotkania, a ręce same składały się do oklasków. Niebiescy biją swój rekord strzelecki i po dwóch meczach, w których zdobywali siedem bramek, tym razem pakują piłkę do siatki osiem razy. Dzięki temu wskakują na podium, lecz jako jedyni mają rozegranych już sześć spotkań. KLIDO, w którego barwach mogliśmy dziś zobaczyć braci Chromniak (Łukasz zdobył dwie bramki) nadal zamyka tabelę.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 7


Styrta Wrzeszcz FC – MountainDew 2.0.     9:4 (4:1)


Rywalizacji z wtorkowym konkurentem bardzo obawiał się Łukasz Mandryk, który wobec swoich problemów zdrowotnych kolejny raz oglądał swoich podopiecznych z boku boiska. Ci jednak go nie zwiedli i odprawili z kwitkiem konkurenta. Pod nieobecność chorego Patryka Krause ponownie pierwsze skrzypce zagrał Łukasz Boroń, który wraz z Pawłem Śliwą zakończył zawody z trzema trafieniami i został liderem klasyfikacji strzelców tej grupy. Czarnych przy życiu trzymał Łukasz Wawrenty, lecz jego cztery gole ostatecznie na nic się zdały i to Fioletowi sięgnęli już po piątą wygraną w sezonie jesiennym. Styrta Wrzeszcz FC się nie zatrzymuje i pokonuje kolejnych rywali, czyniąc to w naprawdę dobrym stylu. W następnej kolejce jej przeciwnikiem będą Całodobowi. Czy Zielonym uda się zastopować lidera tabeli?



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 8


Jihad – Visline     8:6 (5:3)


Starcie pomiędzy Jihadem i Visline kończyło wtorkowy wieczór z Piłkarską Ligą Trójmiasta R-GOL. Zwycięsko wyszli z niego ci pierwsi, którzy objęli prowadzenie już w 17-tej sekundzie po strzale Sebastian Drażby z rzutu wolnego. Czarni zakończyli pierwszą połowę również celnym strzałem ze stojącej piłki, a tym razem Damiana Reschke pokonał Marcin Piotrowski, który łącznie zdobył aż trzy gole i znacznie przyczynił się do wygranej swojego zespołu. Zadowoleni mogą być również Marcin Pomorski oraz Piotr Jasiński, którzy głównie asystowali kolegom. Visline, który pojawił się w naprawdę mocnym składzie, z braćmi Ziemak w ataku i Grzegorzem Gruchałą w obronie nie dał jednak rady pokonać Jihadu, który z meczu na mecz się rozkręca i piąty tydzień zmagań zakończy na najniższym stopniu podium. Czerwoni natomiast muszą wziąć się w garść, ponieważ obecnie plasują się na miejscu spadkowym.

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci komfortu przeglądania oraz podniesienia jakości oferowanych treści. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony, wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Po zapoznaniu się z informacją kliknij znaczek "X" w celu zamknięcia okna. Polityka Plików Cookies