Powtarzalna, świetna dyspozycja INTUUM

INTUUM tak jak w poprzednim tygodniu tak i teraz pokonał Hanzę Lider Gdańsk 5:3 i znacznie podskoczył w notowaniach Ekstraligi. W Seaonics zadebiutował Grzegorz Zabieglik, a jego nowa ekipa pokonała SOLVEO trzema bramkami. Po kolejne zwycięstwa sięgnęli debiutanci: Nippon Seiki, Gdańskie Autobusy i Tramwaje oraz Polpharma Biologics. Swoich fanów pozytywnie zaskoczyli również zawodnicy HK Finance, którzy wysoko pokonali Całodobowych. Teraz przed nami weekendowy odpoczynek od zmagań w PL3 R-GOL,  a na boiska powrócimy w poniedziałek.





Liczba dnia:


60 – tyle spotkań rozegraliśmy podczas czwartego tygodnia zmagań

 




Mecz numer 1

 

Hotel Orle – Nippon Seiki     2:7 (1:4)

 

Ostatni dzień czwartego tygodnia zmagań rozpoczęła rywalizacja w czwartej lidze grupie „A” pomiędzy doświadczonym Hotelem Orle i dopiero szlifującym swoją formę w pierwszym sezonie zmagań Nippon Seiki. Wielu graczy drugiego z wymienionych zespołów nie mogło w tym dniu pomóc kolegom, ponieważ byli w delegacji, przez co Zieloni stawili się w mniej licznym składzie niż nas do tego przyzwyczaili. Zabrakło m.in. kapitana Sebastiana Wrzesińskiego, Karola Muszyńskiego czy Leszka Przybylskiego. Te osłabienia nie wpłynęły jednak na dyspozycję zespołu, który nadal posiada na swoim koncie komplet punktów. Drużynę ligowych rywali w akcji obserwował Oskar Wójcik czyli kapitan Freestyle Team, który był zaciekawiony, co na boisku prezentuje ta nowa ekipa. Hotel Orle nadal czeka na pierwsze punkty w sezonie jak również na „chrzciny” nowych koszulek. Teraz Niebieskim udało się zdobyć dwie bramki czyli o pięć mniej od rywali, którzy po raz drugi wygrywają właśnie taką różnicą goli!

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 2

 

MOVINN – Gdańskie Autobusy i Tramwaje     2:7 (2:2)

 

Pierwszy raz w tym sezonie któraś z ekip miała zejść z boiska pokonana. Po 50-ciu minutach wypadło na drużynę Białych, która uległa rywalowi pięcioma bramkami. MOVINN musiał radzić sobie bez swojego kapitana – Przemysława Topolewskiego - a to miało wielki wpływ na poczynania defensywne tego zespołu. Bez swojego filara obrony Biali bardzo łatwo dopuszczali przeciwników pod bramkę Kamila Rakowskiego. Nie mogli oni znaleźć sposobu na powstrzymanie Sebastiana Laskowskiego czy też Krzysztofa Piętki. Już w kolejnym meczu do protokołu meczowego wpisał się Jacek Fularczyk. Po drugiej stronie nie przestaje również strzelać Daniel Sołtys, który trafia w każdym meczu, w którym występuje. Tym razem okazało się to za mało na dobrze dysponowanych konkurentów, którzy jako jedyni w tej grupie pozostają z kompletem punktów. Gratulujemy!

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 3

 

Polpharma Biologics – Tax Gdańsk       5:3 (2:1)

 

Celem Polpharmy Biologics na czwartkowy wieczór było zdobycie trzeciego kompletu punktów z rzędu. Zadanie to zostało zrealizowane z drobnymi kłopotami, ale jednak to Zieloni mogli po ostatnim gwizdku sędziego się cieszyć z trzech „oczek”. Tax Gdańsk postawił konkurentom twarde warunki i mimo tego, że od trzeciej minuty przegrywał, to jednak cały czas walczył o odwrócenie losów meczu. Po raz pierwszy w jego szeregach pojawił się Piotr Żurawski i od razu były gracz State Street Bank udowodnił, że gra na wyższym poziomie odbiła się znakomicie na jego dyspozycji. Zdobył on trzy bramki oraz został MVP spotkania, lecz to Zieloni zagrali bardziej zespołowo i wygrali dwoma golami. Jest to dla nich drugie zwycięstwo na arenie Politechniki Gdańskiej. Wygraną ekipę czeka już niedługo obfity w sportową rywalizację czas, ponieważ od 14-tego października będzie rozgrywała po dwa spotkania w tygodniu.

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 4

 

Oliwa Do Ognia – AidemMedia Friends     5:2 (2:1)

 

Jeszcze Wiosną obie ekipy dzieliły dwa szczeble rozgrywkowe różnicy, a dziś zmierzyły się one w walce o ligowe punkty. Po spadku z drugiego poziomu Czarni nie przestają wygrywać i mimo, że nie zdobyli tak jak w dwóch poprzednich spotkaniach siedmiu bramek, to pięć w pełni wystarczyło do pokonania beniaminka, który i tak może być zadowolony z postawy przeciw znacznie bardziej utytułowanym rywalom. Bez Wojciecha Juzwy w składzie AidemMedia Friends potrafiło dwukrotnie zaskoczyć Czarnych za sprawą Tomasza Ryżyckiego. Wśród zwycięzców należy wyróżnić Mateusza Dolnego, który trzykrotnie znalazł sposób na Aleksandra Kirszlinga. Setny występ zaliczył z kolei Wojciech Kempiński. Na sam deser przed kamerami udzielił się natomiast Tomasz Tekieli, który opowiedział nieco o planach swojej niezwyciężonej ekipy.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 5

 

CNT-Centrum Napraw Technicznych – Dekpol S.A.      2:3 (2:2)

 

Pojedynek starych, dobrych znajomych odbył się dziś na drugim placu gry Politechniki Gdańskiej. Wiosną górą okazali się Granatowi, którzy wygrali 5:3. Teraz to trzy bramki wystarczyły im do zwycięstwa, a dwie z nich zapisał na swoje konto Paweł Comblik, z czego jego drugie trafienie było jednocześnie jedynym celnym uderzeniem drugich 25-ciu minut gry, zapewniającym jego ekipie trzy punkty. Wcześniej dwukrotnie do siatki trafił Sebastian Szczęsny, który przy pierwszej z bramek wykorzystał podanie Piotra Banaczyka, który tym samym zdobył 50-ty punkt na naszych boiskach. W protokole meczowym zostało odnotowane również nazwisko Przemysława Milewskiego. Dekpol S.A. od stanu 0:2 doprowadza do rezultatu 3:2 i cieszy się z drugiej wygranej w tej edycji oraz drugiego z rzędu zwycięstwa przeciw CNT- Centrum Napraw Technicznych.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 6

 

Foka bez oka – Creme de la Creme     3:6 (2:2)

 

Creme de la Creme - znany jeszcze niedawno jako MG’s Barber Shop - ruszył czwartkowego wieczoru już do swojego piątego meczu w tej edycji. Biali po wyrównanym boju zdołali pokonać Fokę bez oka i wskoczyli tuż za plecy lidera jakim niezmiennie pozostaje Styrta Wrzeszcz FC. Mecz lepiej rozpoczął się dla drużyny Michała Sienkiewicza, który kolejny raz oglądał wydarzenia boiskowe z trybun. Po 9-ciu minutach jego podopieczni powadzili 2:0, jednak stracili nieco czujność pod koniec pierwszej części gry i w ciągu minuty dwukrotnie Marcina Sasina pokonał Piotr Sekuła. Druga odsłona to już bardziej odpowiedzialna gra Białych, którzy dali zaskoczyć się tylko raz, po strzale Michaela Buraczewskiego. Sami zdołali pokonać Macieja Melzackiego cztery razy. Na pięć minut przed końcem przegrywali oni jeszcze 3:2, lecz wyśmienita końcówka dała im to, czego tak bardzo pragnęli. Zdobyli bowiem punkt numer 200 w PL3 R-GOL, dzięki czemu mogą w weekend świętować mały jubileusz!

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 7

 

Legendarni.com – Port Lotniczy     1:7 (1:2)

 

Kolejny raz zawodnicy Portu Lotniczego stawili się na wyznaczonym meczu w bardzo szerokim składzie. Wielu zmienników, możliwość odpoczynku czy zastosowania różnorodnych wariantów gry przyniosła skutek w pojedynku z Legendarni.com. Stawką tego spotkania była pierwsza wygrana w sezonie jesiennym i padła ona łupem Czerwonych. Ci wygrali pierwszą odsłonę tylko 2:1, lecz w drugiej nie dali już rywalom szans zwyciężając 5:0. Premierowy hat-trick padł łupem Sebastiana Miklasa, a swoje dorzucili też m.in. Michał Zieniawa oraz Michał Łuszcz. Dla Czarnych honorowe trafienie zaliczył Daniel Marciński. Szczelna obrona przeciwników nie pozwoliła już na więcej, co bardzo smuci „Legendarnych” fanów. Defensywa Portu Lotniczego staje się prawdziwym koszmarem dla konkurentów, gdyż już w drugim meczu z rzędu potrafiła stracić tylko jedną bramkę.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 


Mecz numer 8


Alfa Foxarming – Korporats     3:6 (2:3)

 

W jedynym meczu drugiej ligi grupy „B” zmierzyły się Alfa Foxarming oraz Korporats. Niebiescy po raz drugi zdobyli trzy bramki, ale ponownie musieli uznać wyższość rywali. Korporats - w których szeregach błyszczy Krzysztof Dąbrowski i już kolejny raz zaliczył hat-trick - odbudowali się po niezbyt udanym poprzednim sezonie i ponownie liczą się w walce o najwyższe cele. Ze snajpera w świetnego kreatora gry przeinaczył się Szymon Kupniewski, który kolejny raz zaliczył kilka ciekawych asyst. Premierowa wizyta jego drużyny na Politechnice Gdańskiej kończy się trzybramkowa wygraną, czym Czerwoni nawiązali do pojedynku z RKS CHUWDU. Alfa Foxarming prezentuje się coraz lepiej, lecz nadal nie wygrywa. Po raz pierwszy w jej szeregach mogliśmy dziś obejrzeć Mariusza Marszeniuka, z kolei inny z jej napastników Grzegorz Pawłowski stwierdził, że jego ekipa potrzebuje jeszcze trochę czasu, by przekształcić się z grania na dużym boisku w rywalizację piłki sześcioosobowej.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 9

 

Hanza Lider Gdańsk – INTUUM     3:5 (2:3)

 

Po ośmiu dniach od ostatniego spotkania tych drużyn ponownie w szranki stanęły Hanza Lider Gdańsk oraz INTUUM. W zeszłą środę zwyciężyła druga z ekip, która zdobyła o dwie bramki więcej od rywali. Dzisiejsze spotkanie miało bardzo podobny przebieg i ponownie zakończyło się wygraną INTUUM 5:3. Kolejny raz najlepszym strzelcem spotkani pomiędzy tymi ekipami został Mateusz Goerke, który trafił do siatki Jakuba Czarnowskiego trzy razy. Niebiescy starali się odpowiadać rywalom, lecz dwie bramki Roberta Olszaka i jedna Adama Lamczyka na nic się zdały. Grający w nowych, białych strojach konkurenci dorzucili jeszcze dwie bramki Krzysztofa Puto i zapisali do swojego dorobku trzy punkty. Po zakończeniu tego pojedynku Kamil Nadratowski stwierdził, że jego ekipie nadal brakuje szczęścia, ponieważ rywal ponownie był w zasięgu. Czy po punkty uda się już sięgnąć w następnym boju?

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 10

 

Całodobowi – HK Finance     2:6 (1:1)

 

Wynik starcia pomiędzy Całodobowymi i HK Finance można uznać za małą niespodziankę. Po trzy punkty sięgnęła bowiem ekipa Bartłomieja Fili, która jak dotąd uzbierała tylko jedno „oczko” w starciu z Creme de la Creme. Po zremisowanej pierwszej połowie i golach Łukasza Dembickiego oraz Grzegorza Karbowskiego (z czego trafienie drugiego zawodnika należy dopisać do goli z  cyklu "stadiony świata”) druga odsłona padła już łupem Czarnych. Świetne zawody rozegrał Jakub Piotrowski, a na długo starcie to zapamięta również Damian Bogdański. Podopieczni Bartłomieja Fili, który tym razem zakończył mecz bez gola, wygrali drugą część gry 5:1 i po raz pierwszy zakończyli pojedynek tej edycji z rękoma w górze. Czy będzie to początek marszu tej drużyny w górę tabeli, czy jednak zdecydowała dyspozycja dnia i Czarni trafili na słabiej dysponowanych tego dnia rywali?

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 11

 

KS Gdańsk – KKS Browar Lubrow     4:4 (3:2)

 

Na długo przed pierwszym gwizdkiem sędziego na murawie AWFiS stawiły się ekipy rywalizujące w czwartej lidze grupie „B”. Podbudowani wygraną nad Poraszką 1997 Gdańsk zawodnicy w białych koszulkach wyszli po kolejną wygraną i już w 4-tej minucie za sprawą Piotra Ogrodnika otworzyli wynik. Niebiescy nie pozostawili tego bez odpowiedzi i już po trzech minutach zdobyli dwie bramki. Udało im się utrzymać jednobramkowe prowadzenie do przerwy zawodów. Druga odsłona zakończyła się minimalną wygraną Białych, dla których między 36 a 38 minutą gry trafili Piotr Krajewski oraz Maciej Nyks. Koniec końców obie drużyny zapisały po swojej stronie cztery trafienia, wobec czego KS Gdańsk już drugi raz w tej edycji podzielił się z konkurentami punktami. Dla KKS Browar Lubrow to historyczny, pierwszy remis. Po zakończeniu pojedynku ekipa ta zapozowała do zdjęć drużynowych, wobec czego każdy fan naszych rozgrywek może teraz lepiej poznać graczy tej ekipy.

 


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 12

 

Zmarnowane Talenty – FSL Projekty UE     2:3 (1:1)

 

W jedynym meczu I ligi czwartkowego wieczoru zmierzyły się Zmarnowane Talenty oraz FSL Projekty UE. Dla jednych i drugich był to drugi bój w tym tygodniu, a pierwsze zakończyły się dla nich porażkami. W tym jeszcze po 48 minutach bliżej tryumfu byli zawodnicy Bartosza Kubinowskiego, którzy nie mogli liczyć na zmieników i „gołą” szóstką przeciwstawili się liczniejszym rywalom. Fioletowi, grający dziś w czerwonych znacznikach, jeszcze na dwie minuty przed końcem prowadzili 2:1, lecz wtedy kibiców zachwycił Leszek Barszczewicz, który najpierw zaliczył piękną asystę, a następnie świetnym, płaskim strzałem pokonał Łukasza Szuciło zapewniając swojej ekipie trzy punkty. FSL Projekty UE tak jak w poniedziałek zdobywają trzy gole, lecz tym razem wracają już do domu w znakomitych nastrojach.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 13

 

SOLVEO – Seaonics      5:8 (3:3)

 

Pierwsza połowa starcia pomiędzy drużynami występującymi w czwartej lidze grupie „B” zakończyła się remisem, a obie ekipy zdobyły po trzy gole. Na listę strzelców zdołał wpisać się m.in. Grzegorz Zabieglik, czyli najświeższy transfer Seaonics, który jeszcze Wiosną występował w Nieznanych. Gracz ten to prawdziwa marka na trójmiejskich boiskach, co udowodnił również w drugiej części gry, gdy ponownie odnotowano jego nazwisko w protokole meczowym. Miano MVP tego pojedynku powędrowało jednak do innego reprezentanta tej drużyny, a mianowicie Karola Pławińskiego, który po raz pierwszy w karierze zdobył cztery bramki w  jednym meczu. Wyczyn ten nabiera jeszcze większego znaczenia kiedy spojrzymy, że gracz ten jest filarem defensywy Białych. SOLVEO, które wystąpiło w zielonych znacznikach, przegrywa po raz trzeci i zamyka tabelę. Seaonics wskakuje na najniższy stopień podium.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 14

 

GCE – KS Gałęziste     6:3 (3:2)

 

Najlepszy mecz w edycji jesiennej rozegrało dziś GCE, które pewnie pokonało faworyzowaną ekipę Damiana Remiszki. Niebieskich tego wieczoru stać było na trzy trafienia, a sam kapitan zdobył dwa z nich. Zieloni podwoili ten dorobek i zagrali znacznie bardziej zespołowo. Tylko Mirosław Piłasiewicz zdołał dwa razy pokonać Jakuba Wykrętowicza, a reszta z graczy czyniła to po jednym razie. Dobra postawa Dominika Dobrowolskiego w bramce, asysty Emila Szymczewskiego czy spokój jego ojca Grzegorza pozwaliły GCE sięgnąć po drugie zwycięstwo w tej edycji i awansować nad wieczornych rywali w tabeli III ligi grupy „B”. Niebiescy legitymują się lepszym bilansem bramkowym jednak plasują się kilka pozycji niżej. Zwycięzcy rewanżują się za porażkę sprzed prawie czterech lat i w znakomitych nastrojach udają się na weekendowy odpoczynek.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 15

 

FC RedTube – SamSon Sopot     7:3 (5:1)

 

Czwartkowe zmagania na obiekcie AWFiS zamknęła rywalizacja w trzeciej lidze grupie „A”, gdzie mierzyły się zespoły SamSon Sopot oraz FC RedTube czyli ekipy, które są z nami od samego powstania Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL. W lepszych humorach pojedynek ten zakończyli Niebiescy mimo tego, że przegrywali już od pierwszej minuty zmagań po golu Krzysztofa Buczka. Z każdą upływającą sekundą przejmowali oni jednak inicjatywę! Świetne zawody rozegrał Tomasz Zgliński, który powraca do formy po dłuższym pobycie na Islandii. Obrona SamSon Sopot nie potrafiła znaleźć sposobu na tego gracza i mimo wielu wyśmienitych interwencji Karola Lewandowskiego - który zastąpił w bramce kontuzjowanego Rafała Walczaka - nie potrafiła sięgnąć choćby po punkt. Ekipa z Sopotu w przyszłym tygodniu nie wystąpi, z kolei Niebiescy pragną pójść za ciosem i zmierzą się z Lufthansą Systems Poland.

Komentarze 

 
0 #1 SparingKrzysztof 2019-10-05 09:04
Drużyna Victus Apartamenty szuka sparing partnera na jutro(niedziela 6.10), 20:30 boisko ogniwa. Chętni SMS: 693865889
Cytować
 
Nasza strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci komfortu przeglądania oraz podniesienia jakości oferowanych treści. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony, wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Po zapoznaniu się z informacją kliknij znaczek "X" w celu zamknięcia okna. Polityka Plików Cookies