Król pozostaje Królem

Sezon wiosenny dla Ego Club Sopot z pewnością do łatwych nie należał! Mimo tego zespół ten ponownie sięgnął po koronę najlepszej ekipy Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL. Sukces ten „Klubowicze” przypieczętowali wygraną nad Tiki Lagą. Do kolejnej rundy PL3 CUP awansowali zawodnicy Maj Projekt, Team Currenda, Autos Gumisi oraz Legendarni.com. W niesamowitych okolicznościach do następnej rundy dostali się szczególnie ci ostatni, którzy przegrywali z Reprezentacją PL3 już 0:3 jednak doprowadzili do remisu a następnie rzutów karnych. W tych okazali się już lepsi. Na naszych boiskach ponownie widzimy się w poniedziałek.

 





Liczba Dnia:

7 – tyle razy z rzędu podczas rozgrywek trawiastych mistrzami Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL zostali zawodnicy Ego Club Sopot




Mecz numer 1

 

MN Przymorze – KS Gdańsk     2:2 (1:0)

 

Spotkaniem, które otwierało czwartkowe rozgrywki obaj przeciwnicy mieli zakończyć sezon. 50 minut rywalizacji na obiekcie Politechniki Gdańskiej nie wyłoniło z tej pary lepszej ekipy i rywale zakończyli wiosenne zmagania podziałem punktów. Jedni jak i drudzy nie mogli liczyć na swoich kapitanów. Maciej Piech kontuzjowany jest już od dawna a Adam Trynka nie stawił się na meczu z nieznanych powodów. Jego ekipa lekko spóźniła się na pojedynek jednak jako pierwsza wyszła na prowadzenie po strzale Rafała Ronowskiego. Przez ponad 20 kolejnych minut żadna z ekip nie potrafiła znaleźć drogi do siatki, a kluczowe dla losów meczu okazały się minuty pomiędzy 40-tą , a 43-cią, kiedy to padły trzy gole. Dwa z nich zostały zapisane na konto Niebieskich, którzy doprowadzili do stanu 2:2 i pojedynek zakończył się też takim rezultatem. KS Gdańsk odnosi 10-ty remis w historii i trzeci w tym sezonie. Każdy z nich miał miejsce na Politechnice Gdańskiej. MN Przymorze kończą sezon z czterema remisami i są pod tym względem najlepsi w swojej lidze.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 2

 

Żurawie – Okręgowa Izba Radców Pranych Gdańsk     2:4 (1:1)

 

Jako jedni z pierwszych tego dnia swój bój rozpoczęły Żurawie oraz Okręgowa Izba Radców Prawnych Gdańsk. Dla Białych był to ostatni pojedynek tego niewątpliwe bardzo specyficznego dla nich sezonu. Odnieśli oni tylko pięć porażek, ale również tyle razy dzieli się punktami z przeciwnikami. Przez większą część dzisiejszego meczu również wszystko to zapowiadało, ponieważ żadna z ekip nie potrafiła wypracować sobie większej przewagi. Żurawi na prowadzenie wyprowadził w 7-ej minucie Radosław Kowalkowski, a chwilę później do wyrównania doprowadził Maciej Sosnowski. Przez wiele kolejnych minut nie oglądaliśmy goli, a w bramce OIRP Gdańsk znakomicie spisywał się Krzysztof Jóźwiak, który zastąpił Marcina Woźniaka. W drugiej odsłonie Białych na prowadzenie wyprowadził Sebastian Fischer, a dwa gole Dawida Szadaja sprawiły, że trafienie Pawła Grabowskiego nie miało już większego znaczenia. OIRP Gdańsk kończy wiosenną edycję zwycięstwem i teraz może udać się ona na zasłużone wakacje.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Mecz numer 3

 

AidemMedia Friends – Skład Węgla i Papy     6:1 (2:0)

 

Do ostatniego pojedynku w tym sezonie przystąpił dziś Skład Węgla i Papy, który mierzył się z celującym w drugie miejsce na koniec edycji AidemMedia Friends. Od początku swoją przewagę zaznaczyli Niebiescy, którzy za sprawą Anasa Zaindina i Pawła Kruczkowskiego wyszli na prowadzenie. Przez kolejne minuty potwierdzali swoją wyższość nad rywalem, który myślami był już prawdopodobnie na wakacjach. Kolejne gole dołożyli Marcin Dęga oraz Anas Zaindin, który skompletował hat-tricka. Dla Czerwonych na trzy minuty przed końcem honorowe trafienie zaliczył natomiast Jakub Blinkiewicz. Skład Węgla i Papy przegrywa pierwszy raz w czerwcu i zmagania zakończy na 12-ej pozycji. Niebiescy zaliczają 50-tą wygrana w historii oraz są już pewni miejsca na podium. Wojciech Juzwa wraz z kolegami zaliczają przy tym swój najlepszy sezon. AidemMedia Friends bije rekord punktowy, liczby zwycięstw, czy strzelonych bramek.

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Mecz numer 4

 

Dekpol S.A. – Infoprojekt     4:4 (2:1)

 

Po wysokiej porażce z Jeppesenem dużo mniejsze znaczenie dla Dekpol S.A. miał dzisiejszy pojedynek z Infoprojekt. Granatowi wobec przegranej w poprzedniej kolejce stracili szansę na mistrzostwo swojej ligi i tym samym uciekło z nich nieco ciśnienie związane z presją wyniku. Dziś już w nieco bardziej wakacyjnych nastrojach podzielili się oni punktami z Infoprojekt. Po pierwszej odsłonie o jedno trafienie lepsi byli Granatowi, a dwa razy w tym czasie na listę strzelców wpisał się Daniel Rychter. Początek drugiej połowy to znakomita postawa ich rywali, którzy za sprawą goli Michała Mrozka i Filipa Żelaskowskiego wyszli na prowadzenie. Dekpol S.A. nie pozwolił sobie jednak na porażkę a do remisu doprowadził Rafał Birbach. Dla jego drużyny to 10-ty remis w historii i drugi w tej edycji. Przed tymi zespołami jeszcze po jednym pojedynku. Biali pozostają w czerwcu niepokonani i taki pozostanie ich cel na finisz rozgrywek. Ich dzisiejsi przeciwnicy z kolei zrobią wszystko by utrzymać drugie miejsce w tabeli.

 

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Mecz numer 5

 

Całodobowi – Pomorska Izba Adwokacka     5:5 (3:2)

 

Po Okręgowej Izbie Radców Prawnych Gdańsk do boju na drugim placu gry Politechniki Gdańskiej ruszyli zawodnicy Pomorskiej Izby Adwokackiej. Ich koledzy z branży wygrali swój pojedynek z Żurawiami a Zieloni mogą być również zadowoleni ze swojej postawy zremisowali bowiem starcie z wyżej notowanymi Całodobowymi. Pierwsza połowa tego spotkania zakończyła się zwycięstwem ekipy Bartłomieja Kwidzyńskiego 3:2 lecz druga jego odsłona w takich samych rozmiarach padła łupem Adwokatów, którzy szczególnie dobrze spisali się w końcowej fazie pojedynku, kiedy to w ciągu pięciu minut zdołali zdobyć 3 gole. Najlepszym strzelcem spotkania został jednak Paweł Dunowski, który w przeciągu kwadransa zdołał skompletować hat-tricka. Całodobowi remisują po raz trzeci i zdobywają przy tym 50-ty punkt na boiskach Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL. Jednocześnie żegnają się tym samym z myślą o podium rozgrywek. Przed Pomorską Izbą Adwokacką jeszcze mecz ze Styrtą Wrzeszcz FC.

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 6

 

Duramex Dominatorzy – MG’s Barber Shop    7:5 (4:2)

 

Mg’s Barber Shop jeszcze 24 godziny wcześniej mierzył się z Drużyną A i minimalnie jej uległ. W kolejnym pojedynku Biali stanęli naprzeciw Duramex Dominatorom, którzy po zakontraktowaniu Marka Przybyłka wyglądają jak inny zespół. Gracz ten stał się dla drużyny prawdziwym zbawcą i wyciągnął ją z dołku. Czerwoni teraz spisują się znacznie lepiej niż jeszcze miesiąc temu i punktują nawet w starciach z teoretycznie mocniejszymi przeciwnikami. Dziś już po ośmiu minutach mieli oni na koncie trzy bramki, a dwa z nich padły po strzałach wcześniej wspominanego zawodnika. Podopieczni Dawida Kołaczkowskiego utrzymali do końca zawodów przewagę wypracowaną na ich początku i zapisali na swoje konto kolejną wygrana, która jest dla nich już trzecią z rzędu. Zmagający się z wieloma kłopotami Barberzy notują drugą porażkę w ciągu dwóch dni jednak przed nimi jeszcze dwa spotkania i pewnością będą mogli poprawić tę niekorzystną serię.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 7

 

Maj Projekt – FSL Projekty UE     5:3 (2:2)

Mecze, które jak dotąd odbyły się w ramach obecnej edycji PL3 CUP obfitowały wiele emocji i często kończyły się minimalnymi wygranymi poszczególnych ekip. Podobnie było w starciu Maj Projekt oraz FSL Projekty UE. Na papierze faworytem tego pojedynku byli zawodnicy prowadzeni przez Artura Jażdżewskiego, którzy na zmagania pucharowe zostali wzmocnieni jeszcze o Wojciecha Uzara, Jarosława Borka i Pawła Żaczka. Nowi gracze mieli swój wielki wpływ na wygraną Pomarańczowych. Szczególnie dobrze zaprezentował się pierwszy z zawodników, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Majowie swoją przewagę wypracowali dopiero w końcówce spotkania, przez większość jego trwania trwała bardo wyrównana walka o awans do kolejnej rundy. Wielkie brawa należą się zatem podopiecznym Amadeusza Szewczyka za postawę w rywalizacji z zespołem z elity.

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 8

 

Autos Gumisie – MOVINN     5:0 (0:0)

 

Ósmym meczem dzisiejszego wieczoru miał być pojedynek pucharowy pomiędzy Autos Gumisiami oraz MOVINN. Kapitan drugiej ekipy kilka dni wcześniej wyjechał na wakacje w góry i w związku z tym zadanie zebrania zawodników przeszło na innego z jego graczy. Biali jednak nie stawili się na obiekcie. O tym fakcie zostaliśmy poinformowani około godziny 19:00, a informacje bezzwłocznie przekazaliśmy do kapitana Autos Gumisi – Marcina Pawlickiego. Jego koledzy pojawili się jednak na obiekcie lecz nie musieli przystępować do zawodów i bez najmniejszego nakładu sił awansowali do kolejnej rundy. Taki stan rzeczy może wyjść im na plus przed pojedynkiem następnej kolejki PL3 CUP. Tam już czeka mistrz drugiej ligi grupy „B” – Zmarnowane Talenty, a mecz ten już teraz zapowiada się znakomicie.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 9

 

Jihad – Leśniewski     3:6 (1:2)

 

W najwyższej klasie rozgrywkowej publiczności Piłkarskiej Ligi Trójmiasta jako pierwsi czwartkowego wieczoru ukazały się Jihad oraz Leśniewski. Pojedynek lepiej rozpoczął się dla młodszej z drużyn, dla której na listę strzelców wpisał się Dominik Wrzeszcz. Zawodnik ten wyraźnie posiada patent na Radosława Cimanowskiego, ponieważ w poprzednim starciu tych ekip pokonał go aż cztery razy. Wynik dla Jihadu cały czas "trzymał" Cezary Dzięgielewski, który zdobył wszystkie bramki dla swojego zespołu, a co za tym idzie skompletował już kolejny hat-trick w niezwykle bogatej karierze. Być może w roli snajpera odciążyłby go Bartosz Gronowski, lecz ten nie zdążył pojawić się na tym spotkaniu. Leśniewski z czasem się rozkręcał i zdobywał kolejne gole. Dwa z nich zapisał na swoje konto Szymon Mejer, a następne da Karol Majchrzak, który jest najbardziej bramkostrzelnym goalkeeperem naszej ligi. W starciu ekip występujących w pomarańczowych koszulkach górą ta młodsza, która uzupełni grono ekip, które w przyszłym sezonie wystartują w Ekstralidze.

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 10

 

Korporats – NRF     3:6 (2:3)

 

Dwa bardzo ważne zwycięstwa w ciągu tego tygodnia zmagań odnieśli zawodnicy NRF. Najpierw pokonali oni w meczu pucharowym DCT Gdańsk i zrewanżowali się tej ekipie za porażkę ligową, a dziś pokonali Korporats, dzięki czemu zapewnili sobie drugie miejsce na koniec sezonu. Białym do srebra wystarczał remis jednak już od początku wyglądali oni tak jakby interesowało ich tylko zwycięstwo. Takie nastawienie przyniosło odpowiedni skutek, a podopieczni nieobecnego dziś Artura Jakubowskiego po czterech minutach prowadzili już 2:0. Co prawda pod koniec pierwszej części Czerwoni zdobyli dwa gole, a w szeregi ich rywali wkradło się nieco nerwowości jednak została ona zażegnana po bramkach Bartosza Przybyszewskiego, który skompletował hat-tricka i dobił do 250 punktów w swojej karierze. Korporats, którzy wystąpili bez zmian a w ich bramce z konieczności pojawił się Tomasz Tkaczyk przegrali drugi mecz w tej edycji na AWFiS i drugi raz ulegli rywalom trzema golami. Dla NRF to najlepszy sezon w historii pod względem zdobytych punktów oraz liczby zwycięstw.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Mecz numer 11

 

AB Flora – JTI Polska Sp. z o.o.     1:1 (1:0)

 

Pomimo tego, że w swoim ostatnim spotkaniu tego sezonu AB Flora zdobyła tylko jednego gola to pod względem popisów strzeleckich był to dla niej najlepszy start od dwóch lat. Żółci zdobyli 61 goli, a aż 29 wpadło na konto Bartłomieja Rutyny, który prawdopodobnie zostanie królem strzelców drugiej ligi grupy „B”. W meczu przeciwko JTI Polska Sp. z o.o. ten znakomity snajper nie wpisał się jednak do protokołu meczowego, a jako jedyny wśród jego kolegów uczynił to Konrad Szerszeń, który w ósmej minucie wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Przez ponad pół godziny nie oglądaliśmy więcej bramek. Zieloni mimo wielu sytuacji i gry w przewadze nie potrafili znaleźć sposobu na pokonanie Juliana Ziółkowskiego. Ten skapitulował dopiero w 40-ej minucie. 10 ostatnich minut nie przyniosło rozstrzygnięcia a obie ekipy podzieliły się punktami. Dla jednych i drugich to drugi remis w tej edycji i drugi na obiekcie AWFiS.

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 12

 

Reprezentacja PL3 – Legendarni.com     3:3 (2:0) rzuty karne 1:2

 

Niezwykle ciekawy przebieg miało spotkanie Reprezentacji PL3 oraz Legendarni.com. Od początku lepiej piłką operowali gracze pierwszej z drużyn, którzy grali szeroko i często wykorzystywali do rozgrywania akcji swojego bramkarza, który raz za razem próbował również strzałów z dystansu. Przewaga przełożyła się na dwa gole. Pierwszy Mateusza Abramka, a drugi Mateusza Gajewskiego. Po zmianie stron autor premierowego trafienia ponownie znalazł drogę do siatki i było już 3:0. Dopiero wtedy rozpoczęły się prawdziwe emocje. Czarni ruszyli do ataku, a Daniel Marciński, który obchodził dziś czwartą rocznicę ślubu otrzymał od swoich kolegów prezent w postaci ich znakomitej postawy w końcówce meczu. Najpierw Piotr Chylmański skierował piłkę do bramki, a w ciągu ostatniej minuty dwukrotnie Mateusza Nowaka pokonał Michał Rose, który tym samym doprowadził do dogrywki. Ta nie przyniosła rozstrzygnięcia i do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były rzuty karne. Te lepiej wykonywali gracze w czarnych koszulkach, którzy wygrali serię 2:1 i awansowali do kolejnej rundy. Tam już czeka na nich NRF.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 13

 

Sheraton Sopot – Avides Sharks    1:2 (1:1)

 

Mało bramek, bardzo dużo emocji, tak w skrócie można ocenić pojedynek pomiędzy Sheratonem Sopot i Avides Sharks. Pierwsze spotkanie tych ekip zakończyło się wygraną „Hotelarzy” a podczas niego błyszczał Mateusz Mańkowski. Popularny „Mumu” nie pojawił się jednak na spotkaniu rewanżowym, a gra ofensywna jego ekipy nie wyglądała już tak dobrze. Mimo wszystko drużyna z Sopotu objęła prowadzenie w 19-ej minucie. Już po kilkudziesięciu sekundach wyrównał jednak Lesław Kujda. Prze dokładnie pół godziny nie oglądaliśmy bramek. Zawodnicy obu drużyn obijali raz zarazem obramowanie lub ich strzały w dogodnych sytuacjach był bardzo nieskuteczne. W ostatniej akcji meczu zmienił to jednak Jonatan Łachman, który wpakował piłkę do bramki po niefortunnej stracie jednego z przeciwników i tym samym zapewnił swojej ekipie trzy punkty. Sheraton Sopot przegrywa po raz czwarty, a trzeci raz tylko jedną bramką. Avides Sharks pozostają w czerwcu z kompletem punktów, a w następnym pojedynku Jonatana Łacmana czeka pojedynek o koronę króla strzelców!

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 14

 

Ego Club Sopot – Tiki Laga     14:3 (4:2)

 

Król pozostaje Królem, tak można krótko podsumować kolejne sezon Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL. Czerwonym jednak zwycięstwo w tej edycji nie przyszło jednak łatwo i w kilu pojedynkach zawodnicy prowadzeni przez Krzysztofa Giniewicza musieli się sporo napocić. Na dowód tego pozostaje fakt, że „Klubowicze’” na koniec zmagań będą mieli być może tyle samo zdobytych punktów, co Team Currenda, a w przypadku wygranej tej ekipy z Wolfpackeim sięgną po złoto z racji wygranej w bezpośrednim starciu . Marcin Pazdrąg z kolegami dziś bardo mocni trzymał kciuki za Jana Fedorowicza i spółkę i obiecał im w przypadku wygranej nawet imprezę w…..Ego Sopot. Obrońcy tytułu jednak wysoko pokonali zespół Tiki Lagi i jak miało to miejsce w każdym poprzednim pojedynku na AWFiS stracili trzy gole. Mogą oni już świętować kolejny sukces, a imprez zakończeniowa dla tego zespołu odbędzie się już w najbliższa sobotę. Jej miejsce jest chyba wszystkim dobrze znane!

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 15

 

Lambada Just Join IT – Team Currenda     5:7 (1:3)

 

Kolejny tydzień rozgrywek Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL zakończył znakomicie zapowiadający się pojedynek pomiędzy Team Currenda oraz Lambada Just Join IT. Obie ekipy mierzyły się już  w tym sezonie a starcie to wygrali podopieczni Marcina Pazdrąga 6:0. Teraz w spotkaniu pucharowym nie poszło im już tak łatwo i zwyciężyli tylko dwoma golami. Zawodnicy tej ekipy skupiali dziś swoją uwagę na dwóch boiskach. Po pierwsze na swoim, a po drugie na tym obok, gdzie w ostatnim meczu sezonu rywalizowało Ego Club Sopot, które w przypadku straty punktów pozwoliłoby Team Currenda powalczyć jeszcze o ligowe złoto. Sopocianie swój mecz wygrali, a „Pajo” i spółka pokonali ekipę nieobecnego dziś Piotra Nowosielskiego. Trzy gole dla zwycięzców zdobył Błażej Moszczyński i to on został królem tego spotkania. Mały, przedwczesny finał kończy się porażką Lambada Just Join IT 5:7, a my możemy tylko żałować, że los połączył te ekipy już w pierwszej rundzie.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Pozdrawiamy

Zespół PL3 R-GOL

Komentarze 

 
0 #6 SparingRobert 2019-06-20 20:03
Drużyna z 2 ligi szuka sparing partnera na wakacje. Nie mamy boiska ale chętnie możemy się dorzucić do wynajmu jeśli będzie trzeba :-)
kontakt : trooojaaan@gmai l.com
Cytować
 
 
+2 #5 HAHAGOśćuy 2019-06-18 14:35
Quoting
Quoting
Mam małe pytanko. Dlaczego co sezon mvp wygrywa zawodnik z 1 ligi? Druzyny ktore zaczynaja dopiero w tej lidze mając dobrego zawodnika on niema szans na wygranie jak np Kacper(nie będę podawał nazwiska) z IV ligi mając świetne statystyki Ale z doświadczenia wiadomo że wygra ktoś z ego albo innego zespołu. To nagroda indywidualna za zawodnika czy dla drużyny. Myślę że w niższych ligach jest kilku też dobrych zawodników. Pozdrawiam zawodnik IVligi gr B



to ja proponuje brać pod uwagę kandydatury z B klasy przy wyborze najlepszego polskiego piłkarza w sezonie 2018/19. Tam też na pewno mają dobre statystyki


Dokładnie! Złota Piłka dla Króla Strzelców z A Klasy! Ile razy może wygrywać Messi albo CR7 haha :D
Cytować
 
 
+5 #4 upsaaaa 2019-06-18 14:27
Quoting
Mam małe pytanko. Dlaczego co sezon mvp wygrywa zawodnik z 1 ligi? Druzyny ktore zaczynaja dopiero w tej lidze mając dobrego zawodnika on niema szans na wygranie jak np Kacper(nie będę podawał nazwiska) z IV ligi mając świetne statystyki Ale z doświadczenia wiadomo że wygra ktoś z ego albo innego zespołu. To nagroda indywidualna za zawodnika czy dla drużyny. Myślę że w niższych ligach jest kilku też dobrych zawodników. Pozdrawiam zawodnik IVligi gr B



to ja proponuje brać pod uwagę kandydatury z B klasy przy wyborze najlepszego polskiego piłkarza w sezonie 2018/19. Tam też na pewno mają dobre statystyki
Cytować
 
 
-6 #3 MvpIV liga 2019-06-18 14:11
Mam małe pytanko. Dlaczego co sezon mvp wygrywa zawodnik z 1 ligi? Druzyny ktore zaczynaja dopiero w tej lidze mając dobrego zawodnika on niema szans na wygranie jak np Kacper(nie będę podawał nazwiska) z IV ligi mając świetne statystyki Ale z doświadczenia wiadomo że wygra ktoś z ego albo innego zespołu. To nagroda indywidualna za zawodnika czy dla drużyny. Myślę że w niższych ligach jest kilku też dobrych zawodników. Pozdrawiam zawodnik IVligi gr B
Cytować
 
 
+1 #2 Re: Wideobetxp 2019-06-14 21:11
Mecze z wtorku dostępne na stronie. Wszystkie będą dostępne do końca tego tygodnia. Tak jak zwykle to się odbywa.

Pozdrawiam serdecznie.

Quoting
Kiedy upload wideo z tego tygodnia? Szykuje sie sporo ogladania
Cytować
 
 
0 #1 WideoIglo 2019-06-14 15:40
Kiedy upload wideo z tego tygodnia? Szykuje sie sporo ogladania
Cytować
 
Nasza strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci komfortu przeglądania oraz podniesienia jakości oferowanych treści. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony, wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Po zapoznaniu się z informacją kliknij znaczek "X" w celu zamknięcia okna. Polityka Plików Cookies