Zmarnowane Talenty ze złotem

Zmarnowane Talenty po ciekawym meczu pokonały NRF i sięgnęły po mistrzostwo drugiej ligi grupy „B”. W pojedynku decydującym o złocie ekipa Bartosza Kubinowskiego zwyciężyła 4:3. Wartsila Polska wygrała trzeci pojedynek z rzędu, trzeci na innym obiekcie. Tym razem okazała się ona mocniejsza od Wyspanych. Sheraton Sopot przegrywał z Reprezentacją PL3 już pięcioma golami, jednak ostatecznie uległ tylko jednym trafieniem. Przełamał się z kolei NovatisPlus, który po serii porażek zwyciężył Drużynę A.




 

Liczba Dnia:

33 – tyle punktów zapewniło Zmarnowanym Talentom mistrzostwo II ligi grupy „B”





Mecz numer 1

 

Skład Węgla i Papy – Atena S.A.      2:7 (1:2)

 

Wtorek rozpoczęliśmy od spotkania w czwartej lidze grupie „A”, gdzie zmierzyły się ze sobą Skład Węgla i Papy oraz Atena S.A. Pomarańczowi przed rozpoczęciem meczu rozmyślali kto ma pod nieobecność Pawła Szymuły zająć miejsce pomiędzy słupkami ich bramki. Ostatecznie w ramach wyliczanki palec jednego z ich graczy wskazał na Krystiana Derkowskiego, który w drugiej odsłonie został zamieniony przez Bartłomieja Jasika. Do tego momentu Atena S.A. prowadziła tylko 2:1, jednak z każdą minutą drugiej połowy powiększała przewagę. Dwa gole kapitana (strzelony od bramki do bramki!), po jednym Aleksandra Łukjanczuka i Filipa Polaka, a do tego hat-trick Mikołaja Dyjecińskiego sprawiły, że ich ekipa odjechała rywalom. Dla tych trafił tylko Łukasz Kwiatek oraz Jakub Blinkiewicz, któremu asystował Bartosz Popiołek, zaliczając przy tym asystę numer 100 w naszych rozgrywkach. Atena S.A. ostatecznie zwyciężyła 7:2 rewanżując się za porażkę z Jesieni. Zwycięzcy znajdują się ponownie na miejscu premiowanym awansem, a do końca sezonu wiosennego pozostał im już tylko mecz z Hotelem Orle.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 2

 

Wartsila Polska – Wyspani     4:1 (0:0)

 

W szerokich składach stawiły się dziś na obiekcie Ogniwa Sopot drużyny Wartsili Polska oraz Wyspanych. Zarówno jedni jak i drudzy mimo tego nie potrafili przez pierwszą połowę znaleźć drogi do siatki i mimo wielu okazji żaden z zawodników nie chciał wyjść przed szereg. Uczynił to dopiero w 31-ej minucie Adam Dobruń, a chwilę po nim wynik podwyższył Olek Nowak. Co się nie udało Białym w pierwszej części, udało się w 40-ej minucie za sprawą Tomasza Moszczyńskiego i asysty Karola Dąbrowskiego. Na to trafienie zdołali jeszcze dwukrotnie odpowiedzieć rywale. Najpierw uczynił to Maciej Furman, a później tak jak wynik otworzył, tak go zamknął Adam Dobruń, który póki co strzela gola w każdym spotkaniu, w którym wziął udział. Wartsila Polska wygrywa trzeci mecz z rzędu, trzeci na innym obiekcie. Po zwycięstwach na AWFiS oraz Gedanii, przyszedł czas na Ogniwo. W miejsce pierwszej wygranej gracze tego zespołu powrócą już w czwartek, kiedy to będą mierzyć się z CNT-Centrum Napraw Technicznych.

 


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 3

 

Visline – Duramex Dominatorzy     3:6 (3:2)

 

W pierwszym tego dnia meczu drugiej ligi grupy „A” mierzyły się Visline oraz Duramex Dominatorzy, a z racji tego, że obie ekipy występują w czerwonych strojach, tak pierwsza z drużyn założyć musiała znaczniki innego koloru. Zielony nie przyniósł jej szczęścia, a Visline uległ niżej notowanemu rywalowi, przez co utrudnił sobie walkę o najwyższe miejsca na koniec sezonu. Duży wpływ na wynik dzisiejszego spotkania miał brak między słupkami Damiana Reschke, którego miejsce zajął Wojciech Guzow. Zawodnik ten nie jest takim specjalistą w bramkarskim fachu co jego kolega, a Dominatorzy bezwzględnie to wykorzystywali. Do przerwy ekipa Dawida Kołaczkowskiego przegrywała jeszcze 2:3, jednak w drugiej części nie straciła żadnego gola, a sama zdobyła cztery. Szczególnie dobra w ich wykonaniu była końcówka, kiedy w ciągu 5-ciu minut trzykrotnie trafili do siatki, wprowadzając swoich fanów w stan euforii. Na zwycięzców czeka teraz już tylko MG’s Barber Shop.

 


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 


Mecz numer 4

 

Hotelik Bach – State Street Bank    4:8 (2:3)

 

Bez zmian swój mecz ze State Street Bank rozpoczęli zawodnicy Hoteliku Bach. Nie przeszkodziło im to objąć prowadzenia już na samym początku starcia, kiedy to do siatki trafił Oskar Kamiński. Dysponujący większymi możliwościami płynącymi z ławki rezerwowych Błękitni, z minuty na minutę zaczęli jednak przejmować inicjatywę, a dwa gole zdobył Tomasz Juszkowski. Nim zabrzmiał gong na przerwę, a obie ekipy dołożyły jeszcze po bramce. Bankowcy na zmianę stron schodzili więc prowadząc 3:2. Druga odsłona to popis gry Krzysztofa Wilgi, któremu wychodziło niemal wszystko, a licznik jego trafień zatrzymał się na pięciu celnych strzałach. Przy czterech z nich asystował natomiast Kornel Wysocki. Reprezentanci Hoteliku Bach również mieli swojego bohatera, a został nim Oskar Kamiński, który zapisał na swoje konto wszystkie cztery gole. Dziś nie dostał on wystarczającego wsparcia od kompanów, a drużyna mimo jego dobrej postawy zdobyła dwa razy mniej bramek od przeciwników, którzy sięgnęli po pierwsze punkty od ponad miesiąca.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 5

 

Sheraton Sopot – Reprezentacja PL3     4:5 (0:5)

 

Pierwsze spotkanie tych ekip było świetnym widowiskiem, które emocjami mogłoby obsadzić wiele pojedynków. Ostatecznie zakończyło się ono minimalną wygraną „Hotelarzy” po bramce w ostatniej akcji meczu Mateusza Mańkowskiego. Na dzisiejsze spotkanie obie ekipy dysponowały jednym rezerwowym, a do bramki „Repry” powrócił jej niezwykle silny punkt – Kamil Petrykowski. Ten na początku zawodów nie mógł wyjść z podziwu, co w polu wyczyniali jego koledzy, którzy już po 15-tu minutach prowadzili 5:0. W tym czasie trzy razy na listę strzelców zdążył wpisać się Wojciech Konopka, a jednokrotnie Łukasz Madej oraz Patryk Siudziński, dla którego był to premierowy gol w tej edycji. Wynik nie zmienił się aż do 29-tej minuty, kiedy to pierwszego gola dla drużyny z Sopotu zdobył Paweł Woźniak. "Hotelarze" ruszyli do odrabiania strat i na trzy minuty przed końcem przegrywali już dwoma bramkami. Na 60 sekund przed ostatnim gwizdkiem kolejnego gola zdobył Patryk Woźniak i jego zespół przegrywał już tylko jednym trafieniem. Reprezentacja PL3 dowiozła jednak korzystny wynik do końca i tym razem to ona minimalnie pokonała swoich rywali.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 6

 

Drużyna A – NovatisPlus     1:5 (0:3)

 

Trzy ostatnie spotkania Pomarańczowych zakończyły się ich porażkami 4:8. Dziś wyszli oni na spotkanie z Drużyną A bez rezerwowych, a mimo to w starciu ekip, które w ostatnim miesiącu nie zdobyły punktów, pokonali ekipę Adriana Rybowicza, dla której honorowego gola zdobył w 32-ej minucie Piotr Wiśniewski. Nim to się jednak stało Ukraińcy prowadzili już 3:0 i spokojnie kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń. Czarni robili co w ich siłach, lecz tego dnia zabrakło po prostu tego czegoś. Szczególnie widoczny był brak Artura Kowalczyka, który w momentach, gdy nie idzie zespołowi potrafi wziąć odpowiedzialność na swoje barki i pociągnąć grę. Radząca sobie bez niego Drużyna A biła głową w mur, a Pomarańczowi ją bezwzględnie punktowali. Najlepszy w tym meczu został Andrii Savchenko, którzy ustrzelił hat-tricka. NovatisPlus wygrywa pierwszy mecz po pięciu kolejnych porażkach. Drużyna A cały czas nie może być pewna utrzymania na drugim szczeblu.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 7

 

Zmarnowane Talenty – NRF     4:3 (2:3)

 

Mecz pomiędzy Zmarnowanymi Talentami i NRF wzbudzał dziś największe zainteresowanie. To wszystko nie bez przyczyny, ponieważ zwycięzca tego spotkania miał zawiesić na swojej szyi medal za zdobycie złota w drugiej lidze grupie „B”. Przed rozpoczęciem spotkania w korzystniejszej sytuacji byli zawodnicy prowadzeni przez Artura Jakubowskiego, których satysfakcjonowałby nawet remis. Fioletowi musieli ten pojedynek wygrać. Po 50-ciu minut walki, emocji i sportowej rywalizacji, to oni okazali się o jedno trafienie lepsi. Jeszcze w przerwie bliżej mistrzostwa byli Biali, którzy prowadzili 3:2, a każdą z pięciu bramek w tej odsłonie zdobył inny zawodnik. W 37-ej minucie Bartosz Kubinowski doprowadził do remisu, a w szeregi rywali zacząło wkradać się poddenerwowanie. To wykorzystał w 41-ej minucie Kacper Wrzask, który wyprowadził swoją ekipę na prowadzenie. Ta do końca spotkania już go nie oddała, zostając tym samym mistrzem drugiej ligi grupy „B”. Zmarnowane Talenty zakończyły rozgrywki ligowe mając na koncie 33 punkty. Dla obu drużyn nie jest to jeszcze jednak koniec zmagań Wiosną, ponieważ obie wystąpią w PL3 CUP.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 


Mecz numer 8

 

Orły Północy Santander Bank – Dream Team    8:2 (4:1)

 

Wtorek z rozgrywkami Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL zakończył się spotkaniem w drugiej lidze grupie „B”. Zmierzyły się w nim Orły Północy Santander Bank oraz Dream Team. Ostatni pojedynek tych ekip wygrała druga drużyna 5:4. Dziś to zawodnicy prowadzeni przez nieobecnego Cezarego Dzięgielewskiego musieli jednak uznać wyższość rywala, który od początku grał wysoko, co przyniosło rezultat w postaci strat przeciwników. Już w 19-tej minucie hat-tricka skompletował Filip Zawierowski, który po zmianie stron dołożył kolejne trzy trafienia i z sześcioma bramkami na koncie został najlepszym strzelcem wtorkowych rozgrywek. Przy połowie z jego goli asystował mu Błażej Drabarek, który z meczu na mecz wykręca coraz lepsze statystyki. Jedyne gole dla rywali zdobyli natomiast Krzysztof Rompca oraz Marek Czarnecki. Dream Team, którzy zawsze przeciwko Orłom zdobywał 5 goli, tym razem kończy spotkanie z dwoma bramkami i cały czas czeka na przełamanie.

 


pozdrawiamy

Zespół PL3 R-GOL

Komentarze 

 
-4 #8 PL3 ciekawostkaAndrzej 2019-06-07 12:27
Quoting
Quoting
Wszystko da się zrozumieć, ale każdy by się zdenerwował, jakby sędzia co 2 minuty popełniał karygodne błędy, które przeszkadzają w normalnym graniu i zawodnicy mają prawo się denerwować po takim czymś. Przy takim obrocie spraw, nie da się czerpać radości z grania.


Jeżeli "denerwowanie się" polega na wyzywaniu sędziego i zawodników przeciwnej drużyny, to nie, nie mają prawa i zalecałbym wizytę u psychologa, skoro nie radzą sobie z emocjami na lidze szóstek.


Ja rozumiem, że nigdy nie osiągnąłeś tego poziomu sportowego, żeby się emocjonować na boisku, więc tego nigdy nie zrozumiesz.

Pochyliłbym się również nad tematem komu było na rękę takie sędziowanie. Może komuś zależało nad rozgniewaniem zawodników? Nikt się nad tym nie zastanawiał? To był mecz o mistrzostwo!!!! !!
Cytować
 
 
+1 #7 ODP: Zmarnowane Talenty ze złotemCez 2019-06-06 22:49
Quoting
Quoting
Wszystko da się zrozumieć, ale każdy by się zdenerwował, jakby sędzia co 2 minuty popełniał karygodne błędy, które przeszkadzają w normalnym graniu i zawodnicy mają prawo się denerwować po takim czymś. Przy takim obrocie spraw, nie da się czerpać radości z grania.


Jeżeli "denerwowanie się" polega na wyzywaniu sędziego i zawodników przeciwnej drużyny, to nie, nie mają prawa i zalecałbym wizytę u psychologa, skoro nie radzą sobie z emocjami na lidze szóstek.



Nikt nie mówi, o wyzwaniu drużyny przeciwnej. Zespoły miały do siebie szacunek, a sędzia go tracił z każdą minutą spotkania. Ja radziłbym szkolenie sędziów przed rozpoczęciem przez nich gwizdania jakiegokolwiek meczu. Nie ma znaczenia czy to liga szóstek, czy B klasa czy Ekstraklasa. Emocje są wszędzie, bez względu na poziom rozgrywek. Każdemu się zdarzy obrazić drugą osobę, nie ma wyjątków.
Cytować
 
 
+3 #6 "mają prawo się denerwować"PL3 Trolls 2019-06-06 21:40
Quoting
Wszystko da się zrozumieć, ale każdy by się zdenerwował, jakby sędzia co 2 minuty popełniał karygodne błędy, które przeszkadzają w normalnym graniu i zawodnicy mają prawo się denerwować po takim czymś. Przy takim obrocie spraw, nie da się czerpać radości z grania.


Jeżeli "denerwowanie się" polega na wyzywaniu sędziego i zawodników przeciwnej drużyny, to nie, nie mają prawa i zalecałbym wizytę u psychologa, skoro nie radzą sobie z emocjami na lidze szóstek.
Cytować
 
 
0 #5 ODP: Zmarnowane Talenty ze złotemCez 2019-06-06 12:50
Wszystko da się zrozumieć, ale każdy by się zdenerwował, jakby sędzia co 2 minuty popełniał karygodne błędy, które przeszkadzają w normalnym graniu i zawodnicy mają prawo się denerwować po takim czymś. Przy takim obrocie spraw, nie da się czerpać radości z grania.
Cytować
 
 
-1 #4 Ogarnijcie sieObowiazkowe 2019-06-06 12:42
Quoting
Szkoda, że nikt nie dodał, że na mecz o mistrzostwo drugiej ligi organizatorzy dali chyba najgorszego sędziego w historii, który bał się podjąć decyzję,nie reagował na wyzwiska, podejmował non stop błędne decyzje, co przyczyniło się na wynik spotkania. Sędzia całe spotkanie był wzywany przez obie drużyny i ani razu nawet uwagi nie zwrócił. Proszę, żeby organizatorzy sprawdzili kompetencje swoich sędziów, ponieważ sędziowanie jest na coraz niższym poziomie.


Poziom sedziego lezal? Czy poziom kultury osobistej zawodnikow obu druzyn, ktorzy za bardzo biora do siebie gre w AMATORSKIEJ lidze 6tek?

Rozumiem chec wygrania i zdobycia mistrzostwa. Ale to ma byc przede wszystkim dobra zabawa dla wszystkich. Wyzywanie drugiego zawodnika albo sedziego ktorzy po pracy poswiecaja swoj wolny czas zeby pograc w pilke albo posedziowac? Troche szacunku do wszystkich uczestnikow tych rozgrywek. Nikt z tego nie zarabia, na szczescie. Wyluzujcie troche.
Cytować
 
 
+2 #3 ODP: Zmarnowane Talenty ze złotemZgadzam 2019-06-06 11:58
Niestety też się muszę godzić z poprzednikami... Poziom sędziowski tego spotkania leżał, był tak taki Paweł - on jest dobrym świadkiem może porozmawiać z władzami ligi.
Cytować
 
 
0 #2 SędziaZmarnowany 2019-06-06 10:29
No tak, chłopaki z NRFu mają racje. Tragedia w dwie strony.
Cytować
 
 
+1 #1 Zmarnowane Talenty - NRFCez 2019-06-05 14:34
Szkoda, że nikt nie dodał, że na mecz o mistrzostwo drugiej ligi organizatorzy dali chyba najgorszego sędziego w historii, który bał się podjąć decyzję,nie reagował na wyzwiska, podejmował non stop błędne decyzje, co przyczyniło się na wynik spotkania. Sędzia całe spotkanie był wzywany przez obie drużyny i ani razu nawet uwagi nie zwrócił. Proszę, żeby organizatorzy sprawdzili kompetencje swoich sędziów, ponieważ sędziowanie jest na coraz niższym poziomie.
Cytować
 
Nasza strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci komfortu przeglądania oraz podniesienia jakości oferowanych treści. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony, wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Po zapoznaniu się z informacją kliknij znaczek "X" w celu zamknięcia okna. Polityka Plików Cookies